Roman Przasnyski

Gold Finance: Podsumowanie dnia 01.09.2010

Przemożną chęć do wzrostu indeksów widać było przez prawie cały dzień na niemal wszystkich giełdach. Do wyjątków należały Szanghaj, Warszawa i Ryga. Inwestorzy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie zachwycali się wzrostem wskaźnika aktywności gospodarczej w Chinach bardziej niż sami Chińczycy, cieszyli się z niewielkiego wzrostu liczby kredytów hipotecznych za oceanem i mniejszej liczby planowanych zwolnień wynikającej z raportu Challengera. Nie speszyli się szacowanym przez ADP spadkiem liczby etatów w sektorze prywatnym o 10 tys., podczas gdy spodziewano się ich wzrostu o kilkanaście tysięcy. Nasz rynek drgnął dopiero po informacji po znacznie większym niż oczekiwano wzroście wskaźnika aktywności w amerykańskim przemyśle. W czasie gdy wskaźniki na Wall Street zyskiwały po 2,5 proc., a w Paryżu ponad 3 proc., WIG20 rósł o zaledwie 0,8 proc.

Czytaj dalej »Gold Finance: Podsumowanie dnia 01.09.2010

Gold Finance: Podsumowanie dnia 31.08.2010

Sierpień kończy się w kiepskich nastrojach. Dziś pesymizm przeważał niemal przez cały dzień. Jednak o tym, jak bardzo inwestorzy tęsknią za sygnałami, niosącymi choćby cień optymizmu, świadczy reakcja na informację o większym niż się spodziewano wzroście indeksu cen domów za oceanem. Wzrósł on o 4,2 proc., podczas gdy liczono na zwyżkę o 3,5 proc. Skala spadków na europejskich parkietach błyskawicznie się zmniejszyła, a kontrakty na amerykańskie indeksy wyszły niemal „na zero”. Minimalnie gorszy, niż się spodziewano odczyt wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Chicago nikogo nie zdeprymował, a znacznie lepszy od oczekiwań indeks zaufania amerykańskich konsumentów poprawę nastrojów inwestorów ostatecznie utwierdził. Euforii nie było, ale w obecnych warunkach nawet powstrzymanie spadków można uznać za sukces.

Czytaj dalej »Gold Finance: Podsumowanie dnia 31.08.2010

Niedźwiedzie nie czekały na dane zza oceanu

Kiepskie nastroje dominowały dziś już od samego rana na większości rynków finansowych. I to mimo że informacje ze strefy euro były raczej optymistyczne. Potwierdzony został rekordowy wzrost niemieckiej gospodarki w drugim kwartale o 2,2 proc., a te już nieco przestarzałe dane okraszone zostały doniesieniami o wzroście zamówień przemysłu strefy euro o 2,5 proc. Czytaj dalej »Niedźwiedzie nie czekały na dane zza oceanu

Gold Finance: Podsumowanie dnia 17.08.2010

Wtorek przyniósł lekki powiew optymizmu na giełdach. Bykom „należało się” to po ubiegłotygodniowych spadkach i poniedziałkowym przyhamowaniu niedźwiedzich zapędów do ich kontynuacji. Dzisiejsze dane, które okazały się zbliżone do oczekiwań, nie dały rynkom wielkiego impulsu, ale przynajmniej nie przeszkodziły we wzrostowym odreagowaniu. Informacje o liczbie rozpoczętych za oceanem budów i wydanych zezwoleń na budowę okazały się nieznacznie niższe, niż się spodziewano. Z kolei amerykańska produkcja przemysłowa przyniosła pozytywne, choć niezbyt duże zaskoczenie. Zwiększyła się o 1 proc., przy oczekiwaniach sięgających 0,6 proc. Tę mieszankę byki wykorzystały do wzrostu indeksów na Wall Street w pierwszych minutach handlu o 0,7-0,8 proc.

Czytaj dalej »Gold Finance: Podsumowanie dnia 17.08.2010