Prąd – produkt jak masło, czy szampon

Tagi:
Energia elektryczna to towar, jak każdy inny i coraz więcej Polaków to dostrzega. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na zmianę sprzedawcy prądu zdecydowało się już ponad 125 tysięcy odbiorców w gospodarstwach domowych. Ponad 50 proc. z nich nową umowę na zakup prądu podpisała w zeszłym roku. Jest to możliwe dzięki przepisom  w ustawie o prawie energetycznym wprowadzonym 2007 roku, dzięki którym Polacy mogą wybrać sprzedawcę energii elektrycznej do swoich domów i firm.
Obecnie na rynku jest pięciu operatorów systemu dystrybucyjnego i kilkudziesięciu sprzedawców energii elektrycznej. To od tych drugich bezpośrednio kupowany jest prąd do polskich domów i firm. Jedna faktura nie oznacza, że jedna firma odpowiedzialna jest zarówno za przesył, jak i sprzedaż prądu. Znaczy to tyle, że oba przedsiębiorstwa działają w jednej grupie kapitałowej.
Więcej nie znaczy drożej
Dwa rachunki za energię elektryczną mogą powodować oszczędności w domowym budżecie. Konkurencja wśród sprzedawców wymusiła obniżenie stawek, a zmiany sprzed kilku lat pozwalają dobrowolnie wybrać firmę, od której kupimy prąd. – Energia pochodzi z polskich elektrowni – mówi David Vlnka, prezes Energie2, alternatywnego sprzedawcy energii. – Zmiana nie oznacza wstrzymania dostaw, wymiany kabli, czy innych utrudnień oraz kosztów. Nowe regulacje pozwalają wybrać najbardziej korzystną ofertę spośród dostępnych na rynku.
Zmieniając sprzedawcę wystarczy się skontaktować z wybraną wcześniej firmą, która za klienta załatwia wszystkie formalności. Konieczne jest tylko podpisanie pełnomocnictwa i odrobina cierpliwości. – Według informacji URE sprzedawcę można zmienić w niecały miesiąc – mówi David Vlnka. – Ten okres czasem się przedłuża, co nie jest naszą winą. Niestety nie mamy wpływu na załatwienie formalności przez wcześniejszego sprzedawcę.
Liczba chętnych rośnie
Coraz więcej osób decyduje się na zmianę firmy, od której dotychczas kupowało energię. W roku 2010 było ich niecałe 1300, dla porównania, w sierpniu ubiegłego roku blisko 4500, a w grudniu 2013 roku już ponad 8000. Ostatecznie do tej pory sprzedawcę prądu zmieniło ponad 125 tys. odbiorców w gospodarstwach domowych. U naszych sąsiadów zainteresowanie alternatywnymi sprzedawcami energii jest znacznie większe. Na Słowacji na taki krok zdecydowało się 40 proc. indywidualnych odbiorców, a w Czechach blisko 50 proc.
Wpływ na to miały nie tylko ceny, ale również elastyczność alternatywnych sprzedawców energii. Jej przykładem mogą być okresy rozliczeniowe. Nie zawsze muszą to być dwa miesiące, czasem klient za prąd może zapłacić po miesiącu, a nawet po kilku tygodniach.
 – Koszty utrzymania domu, rodziny stale rosną i niemal każdy grosz się liczy – mówi pani Anna, mieszkanka Katowic i mama dwójki maluchów. – Już wcześniej zastanawiałam się nad zmianą sprzedawcy energii, jednak mam obawy, czy nie wpadnę z przysłowiowego „deszczu pod rynnę”. I zamiast zmniejszać rachunki, to dodatkowo one wzrosną.
Umowa pod lupę
Dlatego zanim zostanie podpisana umowa z nowym sprzedawcą energii, warto sprawdzić ofertę konkurencji i wybrać tę najbardziej dogodną. Ważne, aby dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić czy nie ma w niej ukrytych, dodatkowych kosztów. – Coraz częściej przy zakupie produktu otrzymujemy dodatkowe usługi, które nie są nam potrzebne, a nikt wcześniej o nich nas nie poinformował – ostrzega David Vlnka. – Podobnie jest z energią. Wielokrotnie otrzymywaliśmy zapytania od osób, które do nas dzwoniły, czy zmieniając operatora należy wykupić ubezpieczenie, bo jedna z firm ich do tego zobowiązywała. To wprowadzanie w błąd i nieuczciwe działanie na niekorzyść pozostałych alternatywnych sprzedawców.
PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu