Trudny żywot freelancera już nie taki trudny

1 freelance, zlecenia

Jak systematycznie zdobywać zlecenia? Jak unikać nawałów pracy, po których przychodzi jej brak? Jak ze swoim portfolio trafić do grupy docelowej i nie wydać fortuny na reklamę?  W czasach startupów ułatwiających życie to już nie jest wcale trudne.

W sieci niemało jest portali łączących zleceniodawców ze zleceniobiorcami. Wiele z nich ma to do siebie, że funkcjonują tylko w ramach ściśle określonej branży, np. w fotografii czy poligrafii. Nowością na rynku startupów jest Lightblue (http://light-blue.eu/), który zrzesza freelancerów, agencje i klientów zainteresowanych działaniami marketingowymi w szerokim tego słowa znaczeniu. Jest to więc strona dla wszystkich: dla grafików, fotografów, informatyków, copywriterów, twórców reklam, PR-owców itd.

BMW-Designer-Sketching-lg1

Przeznaczenie platformy dla osób zajmujących się różnymi projektami marketingowymi jest zaletą również dla klientów, którzy opracowanie i realizację całej strategii marketingowej mogą powierzyć komuś w jednym miejscu, a nie kompletować zespół w wielu miejscach. Na przykład zamiast szukać osobno freelancera-grafika, freelancera-programisty i osobno freelancera-copywritera, którzy stworzą elementy strony WWW, można zlecić całość rejestrując się raz na jednej platformie.

Natomiast dla freelancera jest to o tyle korzystne, że może on podjąć się całego zlecenia, nawet jeśli nie potrafi wykonać go kompleksowo, ponieważ do realizacji projektu może zaprosić kogoś innego. Przykładowo grafik zajmujący się DTP może podjąć się zlecenia polegającego na zaprojektowaniu ulotek wraz z tekstami reklamowymi, które mają być na ulotkach zamieszczone. To nic, że ma dysleksję i nie ma pojęcia o języku reklamy, ponieważ może zaprosić do Wirtualnego Pokoju Pracy copywritera, z którym współpracuje lub który jest również zarejestrowany w Lightblue.

Po wykonaniu zlecenia wykonawca tworzy swoją wizytówkę oraz portfolio i kieruje je bezpośrednio ku grupie docelowej. Swoje niewykorzystane pomysły może zamieszczać w bazie inspiracji, jednocześnie się reklamując przed potencjalnym klientem, który ma prawo ocenić go.

Freelancerzy na bieżąco mają dostęp do aktualnych przetargów, w których mogą brać udział. W razie nawału pracy mogą sobie darować. Jeśli natomiast mają lukę, subskrypcja interesujących ich przetargów oraz udział w nich mogą okazać się zbawienne.

Jak widać, czas pracy freelancera lub małej agencji nie musi być nieregularny, a poszukiwanie zleceniobiorców nie musi być żmudne. Wręcz przeciwnie – korzystanie z odpowiednich serwisów pozwala na większą swobodę i elastyczność, a także na szybkie dotarcie do potencjalnego klienta.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu