Kryzys? Świetnie, a więc czas na inwestycje

Upadek Lehman Brothers przewrócił do góry nogami rynek finansowy. Skutki tego odczuwają właściwie wszyscy do dnia dzisiejszego i to niezależnie od szerokości geograficznej. Ci, którzy dzisiaj poszukują finansowania dla swojego biznesu, nie mogą liczyć ani na łatwą dostępność kredytów, ani na ich atrakcyjne oprocentowanie. Ale może nie taki diabeł straszny jak go malują? Przecież trudne czasy zmuszają do rewidowania dotychczasowych postaw, poglądów i działań, a kryzys to naturalna cześć cyklu. Jakie są, więc dzisiaj możliwości wspierania tych, którzy chcą rozwijać swoje firmy?

Choć liczne badania firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw wskazują, iż podmioty te preferują wewnętrzne źródła kapitału, to jednak takie formy finansowania często okazują się dalece niewystarczające do dalszego rozwoju przedsiębiorstwa. Jeśli nie kredyt, to, co?

W krajach o dojrzałych gospodarkach rynkowych fundusze Venture Capital są jednym z najważniejszych źródeł finansowania małych i średnich przedsiębiorstw. W Polsce jeszcze tak nie jest; najlepsze wciąż przed nami. Według danych z EVCA wartość polskiego rynku VC w 2012 roku szacowana była na 153 mln EUR. Nie jest to kwota zawrotna, jeśli weźmiemy pod uwagę takie rynki jak francuski z 1215 mln EUR, niemiecki z 1254 mln EUR czy brytyjski z 1502 mln EUR. Gdzie leży przyczyna?

Kryzys i spowolnienie gospodarcze nie tylko ograniczyły dla wielu firm dostęp do kredytów czy innych instrumentów dłużnych, ale ostudziły również samych inwestorów. Znacznie uważniej niż w czasach hossy przyglądają się oni nie tylko samej firmie, w której potencjalnie mogą ulokować kapitał, ale też z niezwykłą wnikliwością śledzą rozwój branży, w której ta firma funkcjonuje. Obierając z kolei inną perspektywę, można powiedzieć, że fundusze Venture Capital to dla inwestorów indywidualnych często pierwsze sito, wyznacznik perspektywiczności danej firmy czy branży. Oczywiście jak wysokiej, jakości jest to sito zależy od kompetencji i tzw. organicznego doświadczenia zespołu Funduszu.

Korzystając z wieloletniego doświadczenia, bogatej wiedzy merytorycznej i szczegółowych analizach można realnie ocenić potencjał rozwojowy spółki i orzec, warto, nie warto. Korzyści dla spółek? Ogromne, bo oprócz zastrzyku konkretnej gotówki, współpraca z Funduszem, który dysponuje dobrym zespołem i chce razem z właścicielami spółki konsekwentnie budować jej wartość rynkową oznacza m.in. wspólne doprecyzowywanie strategii rozwoju, optymalizację modelu biznesowego i struktury organizacyjnej, mobilizowane do trzymania w ryzach kosztów, przyzwyczajanie do działania w oparciu o cele, czy w końcu stymulowanie do prowadzenia takiej polityki informacyjnej, która pomaga w budowaniu jej rynkowej wiarygodności i atrakcyjności.

Nie można zapomnieć o efekcie synergii, czy komplementarności. Projektując kolejne inwestycje, Fundusze coraz częściej myślą właśnie w takich kategoriach – w dłuższym horyzoncie czasu, a taki charakteryzują inwestycje typu Venture Capital, takie podejście po prostu się opłaca, ponieważ stwarza dodatkowe szanse biznesowe dla tych spółek, w które Fundusz angażuje swoje środki. Utrzymanie, czy zwiększanie wartości biznesu leży nie tylko w interesie właścicieli, ale i samego funduszu. Dzięki owocnej współpracy miedzy Funduszem a spółką wartość firmy wzrasta średnio trzykrotnie, a może wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie. Oczywiście miarą sukcesu jest nie tylko zysk i ekspansja, ale i satysfakcja z efektów osiągniętych wytrwałością i ciężką pracą. Dlatego tak ważnym jest, aby na końcu wspólnej inwestycyjnej drogi potrafić dzielić radość wspólnego sukcesu.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu