Praca na własny rachunek: nie bój się walczyć o swoje

przez | 09/07/2013

Praca na własny rachunek to korzystne rozwiązanie dla osób, które cenią sobie wolność zawodową. Wybierają własną drogę i styl pracy, by samemu decydować z kim współpracują, ile przyjmują zleceń i na jakich zasadach je realizują. Jednak nierzadko aspekt ryzyka w działalności gospodarczej może stać się dominujący, co z czasem studzi zapał do własnej firmy. Na jakie problemy napotykają polscy przedsiębiorcy i jak sobie z nimi radzą?

Samozatrudnienie pozostaje niszową formą zarabiania na życie w Polsce i jest domeną ludzi młodych – mniej więcej jedną trzecią wszystkich zarejestrowanych w Polsce firm prowadzą osoby, które nie ukończyły 30. roku życia. Z danych przygotowanych na potrzeby polskiej części raportu „Przedsiębiorczość w UE i poza nią” (na zlecenie Komisji Europejskiej) wynika, że Polacy chcieliby być samozatrudnieni przede wszystkim ze względu na niezależność i samospełnienie, jakie ze sobą ono niesie – taką motywację wskazuje 65 proc. badanych. Dwa lata temu w innym badaniu KE, aż sześciu na dziesięciu Polaków przed 25. rokiem życia deklarowało, że chciałoby prowadzić własną firmę. – Przy wszystkich zaletach samozatrudnienia czy posiadania własnej firmy trzeba pamiętać, że jest to niestety forma aktywności zawodowej obarczona wysokim ryzykiem finansowym, między innymi ze względu na ciągle powszechny w Polsce problem płynności rozliczeń między przedsiębiorcami – mówi Andrzej Sokolewicz, Dyrektor Finansowy BIG InfoMonitor. Według najnowszego Raportu BIG nieterminowe płatności stanowią przeszkodę w prowadzeniu działalności gospodarczej aż dla 83 proc. respondentów.

Prowadzenie działalności to nie sielanka

Jedną z kluczowych wad „bycia na swoim” jest konieczność ciągłego zmagania się z przepisami dotyczącymi działalności gospodarczej, często skomplikowanymi, jak choćby w zakresie obowiązujących przepisów podatkowych. Z badania „CFO Survey” firmy doradczej Deloitte wynika, że złożone przepisy podatkowe, a w szczególności te dotyczące VAT, są niezmiennie największym problemem firm. Jako bolączkę biznesu wymienia je aż 62 proc. dyrektorów finansowych firm. W drugiej kolejności wskazywali oni na obciążenia związane z ubezpieczeniami społecznymi – 36 proc. respondentów przywołuje ten aspekt. O kłopotach i trudnościach w prowadzeniu własnej działalności aktywnie w Internecie piszą sami zainteresowani. Na forach można spotkać liczne opinie, że samozatrudnienie to ciągła niepewność, która wynika z braku zleceń oraz notorycznego ociągania się przez klientów z płaceniem należności. Wpływa to na problemy z zachowaniem płynności finansowej, która jest niezbędna do prowadzenia interesów.

I jak tu być przedsiębiorczym, kiedy okoliczności nie pomagają?

Przedsiębiorczość to umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach. Niestety, problemy z wyegzekwowaniem pieniędzy za wykonaną pracę często wystawiają własny biznes w Polsce na ciężką próbę. Zaległości płatnicze to nie tylko polska specyfika. W mniejszym lub większym stopniu odczuwalne są niemal we wszystkich krajach. W skali Europy najgorzej jednak płaci się w Polsce i Portugalii. W naszym kraju zaledwie 23 proc. faktur regulowanych jest na czas.

Dla wielu przedsiębiorców upominanie się o swoje uczciwie zarobione pieniądze jest wyjątkowo trudne, ponieważ zależy im na dobrych relacjach ze swoimi kontrahentami. Może to prowadzić do poważanych kłopotów. Jak wynika z najnowszego Raportu BIG, o 6 pkt. proc. wzrosła liczba respondentów (33 proc.), którzy oceniają, że suma przeterminowanych należności, z jakimi zalegają na ich rzecz kontrahenci, przekracza łącznie 100 tysięcy złotych.

Co zrobić kiedy ustalony termin płatności za fakturę już dawno minął?

Jak zatem skutecznie wyegzekwować pieniądze, które nie pojawiają się na koncie tygodniami, a czasem miesiącami? – Nie warto biernie czekać aż zdarzy się cud, bo można się srodze rozczarować. Trzeba się wykazać determinacją i przedsiębiorczością w podejściu do dłużników – sugeruje Marcin Ledworowski, Wiceprezes BIG InfoMonitor. – Jednoosobowym lub kilkuosobowym firmom wydaje się, że są zupełnie bezsilne w starciu z dużymi, ale tak nie jest. Są sposoby, aby odzyskać swoje należności. Pierwszym i podstawowym jest rzeczowa i uprzejma rozmowa z dłużnikiem, podczas której jasno i klarownie przedstawimy nasze oczekiwania co do spłaty zaległego wynagrodzenia. Najważniejsze, aby w takiej rozmowie poskromić nadmierne emocje, wykazać profesjonalizm i skoncentrować się na rozwiązaniu problemu – dodaje M. Ledworowski.

Miękka windykacja to skuteczna metoda

Jeżeli mimo starań, rozmowa z dłużnikiem nie przyniesie skutku, warto sięgnąć po tzw. miękką windykację. To zestaw działań, których celem jest w łagodny, ale skuteczny sposób, zmobilizować płatnika do uregulowania należności. W tych zmaganiach pomocą służą biura informacji gospodarczej, które dysponują odpowiednimi narzędziami. BIG-i wspierają przedsiębiorców w przeprowadzaniu całego procesu egzekwowania należności. Oferują gotowe formularze wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o wpisie do biura (np. BIG InfoMonitor). – Dzięki takim działaniom średnio siedmiu na dziesięciu dłużników spłaca swoje zobowiązania i nie trzeba występować na drogę sądową czy komorniczą – mówi Marcin Ledworowski.

Mimo wysokiej skuteczności miękkiej windykacji, nie zawsze udaje się jednak odzyskać pieniądze po wysłaniu wezwania do zapłaty. Jeżeli mija 30 dni i należność nie trafia na konto wierzyciela, dłużnik zostaje zwykle wpisany do rejestru jednego z biur informacji gospodarczej. Warto podkreślić, że aby można było przekazać informacje o zadłużeniu, musi ono spełniać ustawowe kryteria. Dług przedsiębiorcy musi być przeterminowany co najmniej 60 dni i wynosić minimum 500 zł (wraz z odsetkami).

– Warto być przedsiębiorczym w swoim podejściu do egzekwowania zaległych pieniędzy i nie rezygnować pomimo trudności. Wierzyciel ma obowiązek zapłacić, a przedsiębiorca ma prawo domagać się swojego wynagrodzenia – podkreśla Marcin Ledworowski. I radzi, aby w celu uniknięcia kontaktu z nierzetelnymi płatnikami zwracać uwagę na to, czy dana firma może pochwalić się np. jakimś certyfikatem potwierdzającym jej wiarygodność. – Firmy, które szanują zasady etyki w biznesie i są wiarygodnymi płatnikami mogą się starać o Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo, który nadaje BIG InfoMonitor. Dla partnerów biznesowych, to aktualizowane online potwierdzenie uczciwości partnera, jest zapewnieniem, że nic niespodziewanego ze strony tego przedsiębiorcy ich nie spotka.