Retargeting sprawdza się w Polsce – 4-krotny wzrost skuteczności

przez | 27/05/2013

zanoxWraz ze spadkiem skuteczności tradycyjnych form reklamy internetowej, marketerzy stanęli przed trudnym wyzwaniem – jak nadal zwiększać konwersję. Z pomocą przychodzi im retargeting, czyli reklama „podążająca za użytkownikiem”. Według najnowszych badań, jej skuteczność jest nawet 4-krotnie większa, niż tradycyjnych modeli. Potwierdza to liczba kampanii – o 40 procent większa w stosunku do roku ubiegłego. Na czym polega siła retargetingu?

Użytkownicy już dawno zdążyli „uodpornić się” na reklamy emitowane w internecie. Proponowane w ramach takich kampanii produkty nie zawsze trafiają do grup celu lub w gusta adresatów. Liczba billboardów i bannerów zaczęła natomiast przyprawiać o zawrót głowy. Efektem tego jest spadek skuteczności tradycyjnej reklamy w formatach display oraz tekstowych i pójście w kierunku kampanii retargetingowych. Ich sposób dotarcia do grupy docelowej opiera się na zupełnie innym założeniu, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych form internetowych. Dzięki temu są skuteczniejsze, czego dowodzą wyniki badań. Stale zwiększa się również ilość sieci retargetingowych, świadczących usługi na polskim rynku.

Precyzja dotarcia do klienta

Reklamy wyświetlane w modelu retargetingowym pokazywane są tylko tym internautom, którzy wcześniej szukali informacji na temat danego produktu lub przeglądali oferty w sklepie internetowym. Tak określana jest grupa docelowa. W jej skład wchodzą wyłącznie użytkownicy faktycznie zainteresowani produktem. Dzięki temu kampania jest w stanie dotrzeć tylko do potencjalnych klientów i nie zobaczą jej inni użytkownicy. Marketerzy często stosują również dodatkowe zabiegi, które zwiększają skuteczność działań retargetingowych. Są to np. zniżki oraz gratisy, które stanowią dodatkowy bodziec przesądzający o zakupie. Te wszystkie elementy sprawiają, że skuteczność retargetingu jest taka wysoka. – Według danych zebranych na podstawie analizy kampanii realizowanych w naszej sieci, możemy stwierdzić, że kampanie retergetingowe są 3-, a nawet 4-krotnie skuteczniejsze, niż tradycyjne formy promocji w internecie. Potwierdza to także rosnące zainteresowanie tym rozwiązaniem wśród agencji reklamowych i firm – mówi Paweł Grochowski, szef działu wydawców w zanox. Porównując pierwsze półrocze 2013 roku, z tym sam okresem w roku ubiegłym, możemy mówić nawet o 40-procentowym wzroście liczby kampanii prowadzonych w tym modelu w Polsce.

Dla kogo retargeting?

Obecnie z kampanii wyświetlanych w tym modelu, najczęściej korzystają sklepy internetowe specjalizujące się w handlu detalicznym. To rozwiązanie pozwala im dotrzeć do klientów, którzy zrezygnowali w ostatnim momencie z zakupu i różnymi, dodatkowymi zachętami sprzedażowymi, zachęcić do sfinalizowania transakcji. Dzięki temu sklepy mogą minimalizować zjawisko tzw. „porzuconego koszyka”. Bardzo dobre wyniki osiągają również firmy z sektora telekomunikacyjnego, np. sieci telefonii komórkowej oraz producenci i dystrybutorzy telefonów. Według wyników badania przeprowadzonego przez zanox, ten model sprawdza się również w przypadku branży turystycznej. Oferty biur podróży oraz linii lotniczych trafiają dzięki temu do klientów faktycznie zainteresowanych skorzystaniem z ich usług.

Ile kosztuje retargeting?

Koszty kampanii nie są wbrew pozorom wyższe od rozliczeń stosowanych w tradycyjnych sieciach reklamowych. Dodatkowo można je jeszcze obniżyć, stosując model rozliczeniowy, w którym zleceniodawca płaci wyłącznie za efekty kampanii. – Łącząc retargeting z marketingiem efektywnościowym, klienci zwiększają zasięg kampanii, a także lojalność klientów. Większa liczba bezpłatnych odsłon, pozwala także utrwalić wizerunek produktu i marki w pamięci konsumenta – tłumaczy Paweł Grochowski z zanox.

Retargeting na dobre zadomowił się w polskiej sieci. Większa skuteczność, a także zbliżone koszty kampanii powodują, że firmy i agencje reklamowe coraz chętniej korzystają z tego rozwiązania. Dla wielu z nich kluczowa jest również większa precyzja dotarcia do użytkownika końcowego – potencjalnego klienta.