Petrochemia – sukces firmy zależy od dostępu do surowców, technologii i rynków

Wzrastające ceny ropy i gazu, rosnący popyt na rynkach azjatyckich i innych rynkach wschodzących oraz silna światowa konkurencja, stawia przedsiębiorstwa petrochemiczne przed nowymi wyzwaniami. Długoterminowy, niezawodny dostęp do surowców, technologii i rynków staje się niezwykle ważny. Te czynniki są niezwykle istotne dla reakcję przedsiębiorstw na potrzeby zmieniającego się rynku. Firmy muszą przeanalizować swoje kierunki strategiczne i dostosować modele biznesowe. W celu zapewnienia sukcesu w przyszłości, firmy mogą wzmocnić swoją pozycję na rynku na trzy sposoby: ekspansję, przejęcia lub współpracę. Nowe badanie Roland Berger Strategy Consultants „Globalny rynek petrochemiczny – Kto naprawdę korzysta ze wzrostu w nowym świecie?” („Global petrochemical – Who is really beneffiting from the growth in the new world”), analizuje obecną sytuację w branży petrochemicznej i przedstawia możliwe rozwiązania.

„Silny wzrost ekonomiczny i rozwój klas średnich w wielu wschodzących gospodarkach przesuwają na wschód zainteresowanie tematem globalnego popytu na produkty petrochemiczne”, mówi Jaap Kalkman, Partner w Roland Berger Strategy Consultans.

Nowe rynki i technologie czołowe dla petrochemii

W przypadku Chin, przewiduje się, że popyt na produkty petrochemiczne wzrośnie do 2015 roku o około 6%, a na Bliskim Wschodzie aż o 11%. Dla porównania, roczny wskaźnik wzrostu dla Europy i USA pozostanie na poziomie około 1%. Podczas gdy w 1980 roku, europejskie i amerykańskie firmy petrochemiczne cieszyły się udziałem w rynku na poziomie około 62%, w 2010 udział ten spadł do zaledwie 30%.

Nowi dostawcy z krajów Zatoki Perskiej oraz części Azji konsekwentnie pozyskiwali udział w rynku od 1990 roku, dzięki swoim bardzo wysokim cenom i korzyściom transportowym. „W ostatnich latach nowe technologie wydobywania ropy i gazu sprawiły, że produkcja ze źródeł niekonwencjonalnych takich jak gaz łupkowy, stała się ekonomicznie opłacalna”, tłumaczy Alexander Keller, Partner w Roland Berger. „Kraje takie jak USA i Kanada, bardzo skorzystały ze swoich największych zasobów gazu łupkowego; obecnie stają się atrakcyjną bazą dla wielu firm zakładających rafinerie”. Z drugiej strony, w Europie bardziej rygorystyczne prawo ochrony środowiska oznacza, że przemysł nie będzie prowadził ekspansji w kierunku niekonwencjonalnych surowców.

Rosnąca presja na rezerwy w Europie

Europa jest jednym z największych na świecie rynków dla petrochemii. Przemysł ten charakteryzujący się starzejącymi się już zakładami produkcyjnymi a w efekcie Europa będzie musiała zmagać się z kurczącymi się zdolnościami produkcyjnymi. „Zakłada się, że 14 z 43 europejskich fabryk nie będzie już rentownych do 2015 roku”, mówi Kalkmann. „Rezultatem tego będzie 26% spadek w wydajności. W tym samym czasie, gracze w Azji lub regionie Zatoki Perskiej budują nowe nowoczesne instalacje z wydajnością miliona ton. Europejskie fabryki mogą obsługiwać zaledwie połowę tej mocy.”

Istnieją również inne czynniki w Europie, które zwiększają presję na tworzenie rezerw: brak ekonomicznie wycenionych surowców, wysokie koszty energii i bardziej restrykcyjne regulacje. „Przedsiębiorstwa muszą zrekompensować te minusy konkurencji, wykorzystując swoje doświadczenie techniczne i rynkowe know-how w celu zabezpieczenia dostępu do rynków wzrostowych i tańszych surowców spoza Europy”, mówi Keller.

Region Zatoki Perskiej traci przewagi konkurencyjne

Nawet pomimo tego, że państwa Zatoki nadal mają do dyspozycji ogromne rezerwy ropy i gazu, opłacalny dostęp do tych zasobów stanie się trudniejszy w przyszłości. Wyższe koszty energii i malejące rezerwy etanu oznaczają, że istniejące przewagi cenowe zanikają w porównaniu z innymi krajami. „Państwa Zatoki nadal traktują petrochemię wraz z różnorodnością produktów i zastosowań, jako swój kluczowy przemysł. Nadal będą inwestować w ten wysoce dynamiczny sektor jako alternatywny model biznesowy”, zauważa Partner w Roland Berger – Jaap Kalkman.

Jednym z najważniejszych rynków wzrostu dla firm z Zatoki są Indie. Rosnąca w Indiach klasa średnia, będzie liczyła około 400 mln do 2025, a towarzyszyć temu będzie stały wzrost popytu na produkty petrochemiczne. W celu zaopatrzenia nowych rynków w sposób zrównoważony, firmy muszą zgromadzić kompleksowe podejście know-how do zwiększania technologii, badań i wydajności – albo dzięki współpracy albo akwizycję.

Chiny oferują duże możliwości wzrostu

Będąc jednym z największych azjatyckich rynków wzrostu, Chiny nie mogą zaspokoić wewnętrznego popytu na produkty petrochemiczne z własnych surowców i produktów. Na jednego mieszkańca zużycie poliolefiny wzrośnie o 6% rocznie do roku 2015 wbrew rosnącej produkcji przemysłowej, poprawie warunków ekonomicznych i wyższych standardach życia.

Nadal firmom chińskim brakuje wiedzy technologicznej i zarządczej w tej dziedzinie. Rząd promuje tworzenie lokalnych klastrów badawczych i rozwojowych, zwłaszcza z europejskimi i amerykańskimi firmami. Pozwoli to chińskim przedsiębiorstwom wchodzić w układy partnerskie z podmiotami zewnętrznymi lub budować własne zdolności.

USA oczekuje wzrostu w Ameryce Łacińskiej

USA jest nadal, przed Europą, największym na świecie rynkiem dla przemysłu petrochemicznego. Jego roczne zużycie produktów petrochemicznych na osobę wynosi 58 kg. W Europie jest to 45 kg. Problemem jest fakt, że tempo wzrostu w USA spada od lat.

Nowy impuls dla wzrostu od pewnego czasu przejawia się z Ameryki Łacińskiej. „Szczególnie Brazylia może pochwalić się ogromnymi zapasami ropy i gazu, mocnym wzrostem gospodarczym i stabilnym środowiskiem politycznym”, zauważa Kalkman. Zużycie poliolefiny na jednego mieszkańca ma wzrosnąć o około 8% do 2015 roku, z tego względu Brazylia stała się atrakcyjnym rynkiem wzrostu. Krajowe i międzynarodowe firmy mają zainwestować około 26 mld USD w brazylijski przemysł petrochemiczny do 2014 roku. „Pytanie skierowane do niektórych firm amerykańskich brzmi, czy zwrócić się ku ekspansji w Chinach czy Ameryce Łacińskiej”, mówi Alexander Keller. „Z pewnością, w sposób rozmyślny przeanalizują swoje możliwości i rożne opcje przed podjęciem tak ważnych strategicznie decyzji aby nie ryzykować pomyłkę.”

Roland Berger Strategy Consultants, założony w 1967 roku, jest jedną z wiodących globalnych firm doradztwa strategicznego. Mając ponad 2700 pracowników zatrudnionych w 51 biurach w 36 krajach na całym świecie, firma prowadzi działalność na wszystkich głównych rynkach międzynarodowych. Roland Berger Strategy Consultants jest niezależną spółką doradczą, której właścicielami jest 240 Partnerów.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu