LOTOS – Subaru Poland Rally Team najszybszy w grupie N

Wojtek Chuchała i Kamil Heller, reprezentujący LOTOS – Subaru Poland Rally Team, wygrali 69. Rajd Polski w grupie N i wszystko wskazuje na to, iż będą się mogli cieszyć ze zdobycia tytułu Mistrza Polski w „ence” jeszcze przed kończącym sezon 22. Rajdem Dolnośląskim. W klasyfikacji generalnej zawodów załoga L-SPRT uplasowała się na ósmej pozycji, zapisując na swoje konto kolejne punkty. Siemanko wraz ze swoim pilotem pokonali ponad 230 kilometrów oesowych bez większych przygód, jednak stracili przeszło dwie minuty po problemach ze skrzynią biegów.

Podczas finałowej pętli 69. Rajdu Polski zawodnikom LOTOS – Subaru Poland Rally Team pozostało utrzymanie ósmej pozycji w „generalce” całych zawodów oraz walka o lokatę w dniu. W klasyfikacji niedzielnego etapu Wojtek Chuchała i Kamil Heller również uplasowali się na 8. miejscu, zdobywając komplet punktów za wygraną w grupie N. Na mecie w Mikołajkach załoga L-SPRT odebrała puchary nie tylko za triumf w „ence” oraz klasie 3, ale również za drugą lokatę w Klasyfikacji Producentów.

– Jesteśmy na mecie, z czego bardzo się cieszymy, bo udało się przejechać ten wyjątkowo trudny rajd bez większych przygód. Nie przypuszczaliśmy, że będzie on aż tak ciężki. Pierwszy raz widzieliśmy prawie metrowe koleiny, choć oczywiście nie brakowało też fajnych, szybkich partii. Miejscami jednak trzeba było jechać prawie żółwim tempem, i to nie tylko tam, gdzie rzeczywiście występują te gady. Cieszy nas kolejne zwycięstwo w grupie N, które nie byłoby możliwe bez świetnej pracy całego Zespołu oraz zaangażowania naszych Partnerów: Subaru Import Polska, LOTOS Oil z marką olejów LOTOS Quazar, LOTOS Paliwa z marką paliw LOTOS Dynamic, Keratronik, Raiffeisen Leasing, Geberit, SJS oraz Sony VAIO. Dziękujemy też kibicom i mamy nadzieję, że nasza jazda zapewniła im wiele emocji – podsumował Wojtek Chuchała.

– Warunki na trasie, szczególnie na ostatniej pętli, można określić jako niemal dramatyczne. Jechaliśmy jakby w wielkiej piaskownicy i na większości wolnych zakrętów nie mogliśmy się napędzić. Mimo tego staraliśmy się poprawiać na kolejnych oesach. Trochę żałujemy pecha rywali, bo fajnie się z nimi walczyło. Za nami bardzo dobry rajd, zdobyliśmy dużo wiedzy w temacie jazdy po szutrach. Odcinki były świetne, tylko szkoda, że tak piaszczyste. Dziękujemy za doping licznie zgromadzonym kibicom! – uzupełnił Kamil Heller.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu