Polacy rezygnują z kredytów mieszkaniowych, potrzebują szybkiej gotówki

W ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski opublikował analizę sytuacji gospodarstw domowych w pierwszym kwartale 2012 r. Wynika z niej, że w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego, realne dochody polskich rodzin spadły o niemal 2 proc. Jednocześnie można zaobserwować wciąż wysoki wskaźnik zadłużenia gospodarstw domowych, a także stale rosnące zapotrzebowanie na dobra konsumpcyjne przy mocno restrykcyjnej obecnie polityce banków w udzielaniu kredytów i pożyczek.

Eksperci Kredito24.pl zauważają, że mimo wzrostu dochodów gospodarstw domowych w porównaniu do ostatniego kwartału 2011 r. o 2,4%, to po odjęciu czynników sezonowych wzrost ten wynosi już tylko 0,3%. Realne dochody brutto w stosunku rocznym spadły wręcz o 1,9%.

Nie oznacza to oczywiście automatycznie, że polskie gospodarstwa domowe ubożeją. Polacy nauczyli się zaciskać pasa, ale nie tylko. Mimo wielu wpadek czy wręcz afer z instytucjami finansowymi (lub parabankowymi) w tle, można zaobserwować stale rosnący poziom edukacji ekonomicznej Polaków – uważa Sebastian Diemer, prezes Kredito24.

Ekonomicznym odzwierciedleniem tej tezy są dane NBP, z których wynika, że w pierwszym kwartale tego roku gospodarstwa domowe zwiększyły swoje aktywa finansowe, globalnie aż o 28,7 mld zł. Oznacza to, że Polacy na różnego rodzaju inwestycje lub lokaty przeznaczyli aż o 60% środków więcej niż w ostatnich trzech miesiącach roku 2011 – dodaje.

Prezes Kredito24.pl zauważa, że gospodarstwa domowe rozsądnie zdywersyfikowały wspomnianą kwotę przeznaczoną na wzbogacenie aktywów finansowych. Środki utopione w pseudo inwestycje Amber Gold to znikomy procent tego, co Polacy ulokowali w akcjach, udziałach kapitałowych, lokatach czy funduszach inwestycyjnych. Aż 11,3 mld zł ulokowano bezpośrednio w sektorze bankowym.

Eksperci Kredito24.pl zwracają uwagę, na dość niepokojący czynnik, jakim jest znaczący w ostatnich latach wzrost stopy obciążeń dochodów. Obciążenia dochodów do dyspozycji brutto to suma  podatków od dochodów i majątku oraz składek na ubezpieczenia społeczne ogółem. Stopa tego obciążenia, liczona jako stosunek obciążeń do dochodów do dyspozycji brutto wynosi obecnie 27,5%.

Oznacza to, że aż niemal jedną trzecią swoich pieniędzy gospodarstwa domowe muszą oddawać na rozmaite daniny: głównie podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. Dla porównania, stopa obciążenia dochodów w latach 2010-2011 wahała się między 21,1 a 22,6%. Zatem jeszcze 2 lata temu gospodarstwa domowe dysponowały po opodatkowaniu i oskładkowaniu większymi środkami, z których musiały jeszcze spłacać zobowiązania kredytowe. Wzrost stopy obciążeń przy malejących dochodach gospodarstw domowych oraz wciąż wysokich ratach kredytów mieszkaniowych (głównie walutowych) negatywnie rzutuje na sytuację materialną Polaków – komentuje Andrew Shaw, ekspert firmy Kredito24.pl.

Analitycy Kredito24.pl zauważają, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku zmniejszyła się kwota zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów konsumpcyjnych (o 2,7 mld zł). Od kilku lat bowiem można zaobserwować coraz mniejszą chęć wykorzystywania kredytów do realizowania bieżącej konsumpcji prywatnej. Jednym z powodów takiej sytuacji jest fakt, że duża część banków mocno zaostrzyła nie tylko politykę przyznawania kredytów mieszkaniowych, ale także pożyczek konsumpcyjnych.

Mimo że dane NBP pokazują spadek łącznego stanu zobowiązań finansowych gospodarstw domowych w stosunku do ostatniego kwartału 2011 r., to jednak w ujęciu rocznym globalne zadłużenie wzrosło – aż o 9,2%. Obecnie sięga ono aż 554 mld zł. Jednocześnie dane NBP wskazują, że spada zapotrzebowanie gospodarstw domowych na kredyty mieszkaniowe, a zwiększa się zapotrzebowanie na krótkotrwałe, konsumpcyjne pożyczki.

Ten fakt pokazuje, że mimo oszczędzania, zaciskania pasa i coraz większej świadomości ekonomicznej, gospodarstwa domowe ponoszą trudy radzenia sobie z coraz mocniej zaciskającą się pętlą zobowiązań podatkowych, ubezpieczeniowych, kredytowych, rosnącymi cenami dóbr konsumpcyjnych i inflacją. I coraz częściej szukają możliwości zaciągania szybkich, mało kłopotliwych i uczciwych pożyczek krótkoterminowych.

Kredito24.pl jest platformą udzielającą szybkich małych kredytów online. Oferując sumy w wysokości od 100 do 1 800 złotych Kredito24.pl stanowi uzupełnienie rynku klasycznych pożyczek bankowych. Klienci samodzielnie decydują o wysokości i okresie spłaty pożyczki, natomiast dzięki zastosowaniu nowoczesnego systemu sprawdzania zdolności kredytowej Kredito24.pl już w ciągu 15 minut przelewa żądaną kwotę na konto klienta.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu