Forex: ubezpieczony nie znaczy podejrzany

Inwestycje na rynku Forex wiążą się z ryzykiem, z którym można się tylko pogodzić. Niekiedy jednak jego świadomość sprawia, że inwestor patrzy z niepewnością na oferty rachunków zarządzanych z ubezpieczeniem. Wbrew pozorom „ubezpieczony” nie znaczy „podejrzany” – naprawdę można uzyskać stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa kapitału. Jak to możliwe i komu się to opłaca?

Podejrzliwość wobec ubezpieczonych rachunków zarządzanych na rynku Forex na pierwszy rzut oka wydaje się uzasadniona: gwarancja bezpieczeństwa musi być albo nieprzemyślanym posunięciem nierozważnego inwestora, albo przynętą na naiwnych, będącą oznaką złych intencji. Dlaczego takie postrzeganie ubezpieczeń inwestycyjnych jest błędne i szkodliwe?

– Podejrzliwi wobec zapewnień co do gwarancji bezpieczeństwa kapitału muszą pamiętać, że klasyczne ubezpieczenia nie są darmowe – mówi Piotr Gołębiewski, doradca finansowy z Secured Forex.

Specjalista wyjaśnia, że w dotychczasowych modelach stosowanych przez brokerów depozyt jest najczęściej ubezpieczany w zewnętrznym banku. Koszty polisy pokrywane są z prowizji, zaś kwota gwarancyjna pozostaje zamrożona na czas inwestycji. Udogodnienie wiąże się więc z zauważalnymi kosztami, choć obecnie powstają inne, skuteczniejsze i mniej ograniczające sposoby zabezpieczania inwestycji.

Od niedawna zachodni brokerzy i firmy doradcze, a w Polsce wspomniany już Secured Forex, zaczęły oferować samoubezpieczenie. Rozwiązanie to polega na otwarciu dla posiadacza rachunku zarządzanego drugiego, nieaktywnego rachunku, na którym kumulowana będzie kwota wypracowana przez depozyt.

– Samoubezpieczenie jest rozwiązaniem atrakcyjniejszym niż tradycyjne ubezpieczenia, gdyż inwestor nie ponosi żadnych kosztów – tłumaczy Gołębiewski. – To z kolei sprawia, że usługodawca oferujący prowadzenie rachunku, w tym przypadku Secured Forex, może obniżyć swoją prowizję, co również przynosi wymierne korzyści dla inwestora.

Równolegle prowadzony rachunek umożliwia posiadaczowi nieskrępowane dysponowanie zebranymi na nim pieniędzmi. Właściciel może więc zdecydować, czy potraktować gromadzoną kwotę jako zabezpieczenie, czy wypłacać ją na bieżąco, czy np. reinwestować ją na lokacie, zarabiając już bez żadnego ryzyka.

Jak pokazują wyniki, prowadzenie samoubezpieczonego rachunku zarządzanego w porozumieniu z traderem jest strategią bezpieczną i zyskowną. Miesięczny zysk wypracowywany za jej pomocą wynosi ok. 5-7 proc. netto, natomiast efektywna roczna stopa zwrotu, zależnie od wyników, kształtuje się na poziomie od 79 do 125 proc.

Zaufanie gwarancjom bezpieczeństwa kapitału przychodzi znacznie łatwiej, jeżeli uświadomimy sobie, że ubezpieczenie inwestycji nie jest w żadnym wypadku zjawiskiem wyjątkowym. Wszystkie banki, a także wielu brokerów oferujących fundusze inwestycyjne i kapitałowe zabezpiecza środki swoich klientów. Co więcej, firmy ubezpieczeniowe przygotowują oferty mające na celu wyłącznie ochronę kapitału inwestycyjnego. Wybierając rachunek zarządzany z gwarancją bezpieczeństwa, nie trzeba więc martwić się o prawdziwość oferty – to jeden z licznych ubezpieczonych produktów finansowych.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu