Euro 2012 to szansa na więcej pracy

Do pierwszego gwizdka na Stadionie Narodowym w Warszawie rozpoczynającym Euro 2012 pozostały niespełna 2 miesiące. Niektóre branże naszej gospodarki już ostrzą sobie zęby na myśl o dodatkowych zyskach z tej sportowej imprezy i planują zwiększenie zatrudnienia. Jak Euro 2012 wpłynie na polską gospodarkę i rynek pracy odpowiadają eksperci Grupy HRC S.A.

Piłkarskie Mistrzostwa Europy do trzecia (po Mistrzostwach Świata i letnich Igrzyskach Olimpijskich) sportowa impreza na świecie. Wielokrotnie kraje, w których przeprowadzano Euro korzystały na imprezie zarówno w jej trakcie, jak i odczuwały pozytywne skutki po zakończeniu zawodów.

Wśród firm, które planują zwiększenie zatrudnienia w czasie Euro w Polsce przeważają te z branży turystycznej oraz budowlanej. Zyskiwać ma także transport – w końcu kibice, a później turyści będą musieli przemieszczać się po kraju.

Branża budowlana odczuwa skutki boomu inwestycyjnego, który w dużej mierze był spowodowany właśnie przygotowaniami do Euro. Buduje się i remontuje drogi i autostrady, stadiony i infrastrukturę dookoła nich, a także hotele i restauracje. Jednym z lepszych pomysłów biznesowych w trakcie mistrzostw jest otworzenie mobilnych barów z fast foodem – z pewnością na szybkie, ciepłe i niedrogie jedzenie będzie zapotrzebowanie wśród wygłodniałych kibiców. Zatrudnienia w takich miejscach mogą poszukiwać m.in. studenci i licealiści, którzy w okresie wakacyjnym będą dysponowali większą ilością czasu wolnego – uważa Waldemar Paturej, Prezes Rady Nadzorczej Grupy HRC S.A.

Warto przypomnieć, że jedyny mecz, który dotychczas odbył się na Stadionie Narodowym dał jednego wieczoru pracę ok. 700 osobom przy obsłudze punktów gastronomicznych (przy płacach rzędu 10-14 zł za godzinę). Już prowadzone są rekrutacje m.in. do infolinii, w których pracownicy będą udzielać informacji m.in. po angielsku i rosyjsku – dodaje Waldemar Paturej.

Minister Pracy szacuje, że bezrobocie w Polsce dzięki Euro 2012 może się zmniejszyć o 50-60 tys.

Jeszcze rok temu szacowano, chyba jednak zbyt optymistycznie, że w czasie i po Euro 2012 pracę może znaleźć nawet 100 tys. osób. Nawet jeżeli będziemy mieć połowę tej liczby, to i tak jest powód do zadowolenia, choćby dlatego, że te osoby, często dopiero wkraczające na rynek pracy już będą miały szansę wykazać się doświadczeniem zawodowym – uważa Marcin Liwacz, kierownik projektów w Grupie HRC.

W dużej mierze zatrudnienie w czasie Euro będzie miało charakter sezonowy, ale warto też zwrócić uwagę, że impreza da impuls w dłuższym terminie: nowe autostrady trzeba będzie utrzymać, nowe stadiony, hotele i restauracje także będą potrzebowały rąk do pracy w utrzymaniu i zarządzaniu. Jeżeli impreza będzie udana, Polska powinna liczyć na duży ładunek promocji naszego kraju za granicą. Dzięki temu jest szansa na napływ turystów w kolejnych miesiącach i latach. To oczywiście będzie dużym impulsem przede wszystkim dla branży turystycznej, a także pozytywnym impulsem dla całej gospodarki – dodaje Marcin Liwacz.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu