Jak zrobić dobry biznes?

przez | 27/03/2012

Według raportu Banku Światowego „Doing Business 2012” Polska zajmuje pod względem łatwości prowadzenia firmy 62 miejsce na 183 przebadane państwa. To, co powinno nas martwić to fakt, że znajdujemy się w ogonie regionu Europy Środkowo-Wschodniej (miejsce 5 na 7 krajów). Łatwiej jest być przedsiębiorcą na Węgrzech czy w Bułgarii, niż w Polsce. Zakładanie biznesu w naszym kraju jest szczególnie czasochłonne. Średnio startujący biznesmen musi poświęcić 32 dni na spełnienie wszystkich procedur. Nic dziwnego, że młodzi, choć bezrobotni, do biznesu się nie garną.

Jednym z głównych problemów europejskich krajów jest bezrobocie wśród ludzi w wieku 15-24 lat. Spośród nich aż prawie 13 proc. (7,5 mln) nie pracuje, nie uczy się i w żaden sposób się nie doszkala – podała Europejska Fundacja na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy (Eurofound). Także w Polsce według statystyk GUS, najwięcej bezrobotnych jest w wieku 15-34 lat. W niektórych województwach stanowią ponad połowę ludzi bez pracy. Jednocześnie w badaniu wykonanym przez  Fundację Initium, w ramach projektu realizowanego przy wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w 2011 roku aż 78 proc. badanych studentów i absolwentów zadeklarowało chęć założenia własnej firmy.

To co według badania odstrasza młodych ludzi od działalności na własny rachunek to niedobór kapitału, wysokie ryzyko, codzienna biurokracja i brak doświadczenia. Marta Niemczyk z firmy doradczej Goldenberry, jedna z mentorek serii spotkań Startup Sprint zwraca dodatkowo uwagę, że przyszli „startupowcy” są często zbyt mało zdeterminowani do wcielenia swojego pomysłu w czyn. – Młodzi przedsiębiorcy zazwyczaj koncentrują się na wymyśleniu bardzo innowacyjnego pomysłu na biznes, szukają czegoś niezwykłego, pomysłu który spowoduje rewolucję na miarę Facebook’a – mówi. Tymczasem najbardziej udane startupy niekoniecznie musze wiązać się z „wymyśleniem koła na nowo”. – Tajemnica sukcesu leży się po stronie realizacji projektu, a nie idei. Budowanie koncepcji „na papierze” nie sprawi, że przedsięwzięcie ruszy z miejsca. – zauważa Marta Niemczyk. I przekonuje, że najważniejsze, to nie szukanie jedynego unikalnego pomysłu, ale raczej innowacji w sposobie wdrożenia, w praktycznych aspektach prowadzenia biznesu. – Tak można budować przewagę nawet, jeśli pomysł nie jest unikalny – mówi.

Również Bartosz Michałek, jeden z twórców, a dziś prezes Comperia.pl SA, pierwszej w Polsce porównywarki finansowej zwraca uwagę, że innowacyjność nie musi być jedynym i decydującym składnikiem pomysłu na startup. – Pomysły są w cenie, jednak najczęściej okazuje się, koncept już funkcjonuje gdzieś na świecie, a w najlepszym przypadku pracuje nad nimi niezależnie, bez wzajemnej świadomości kilku zapaleńców. No i niestety pomysł może zwyczajnie zostać ukradziony, skopiowany, zaadoptowany na własne potrzeby. Dotyczy to w szczególności pomysłów na biznesy internetowe i z obszaru e-commerce – zauważa.

Co poradziliby doświadczeni przedsiębiorcy młodym, marzącym o własnej firmie?

Nie ma potrzeby zbyt długo zwlekać z przejściem do działania, jeżeli uważamy, że mamy naprawdę dobry pomysł. Szanse na sukces zwiększają przede wszystkim ludzie tworzący firmę. – Dobór zespołu to kluczowa decyzja, która może wpłynąć na powodzenie firmy. – mówi Marta Niemczyk z Goldenberry. Ważne jest, aby grono założycieli było raczej niewielkie, ale tak dobrane, aby uzupełniały się ich umiejętności i wiedza. To pozwoli na określenie obszarów odpowiedzialności każdego z nich i przejście od marzeń do ich realizacji. Na powodzeniu projektu zaważy przede wszystkim determinacja – podkreśla Marta Niemczyk z Goldenberry. Ważny jest podobny poziom determinacji przyszłych wspólników w realizacji przedsięwzięcia, np. podobny poziom oszczędności, podjęcie decyzji o odejściu z obecnej pracy. Jeśli tego zabraknie, przy pierwszym trudniejszym okresie w firmie, a takie będą na pewno, mogą pojawić się problemy. Obserwowałam wiele startupów, gdzie jeden z partnerów nie wytrzymał presji i np. przestał angażować się w firmę i wrócił do korporacji.

Własna firma wiąże się z pewnym nakładem pracy również przed rozpoczęciem właściwej działalności. Warto zbudować ustrukturyzowany plan weryfikacji pomysłu – plan minimum: co trzeba sprawdzić, aby faktycznie wiedzieć, czy warto dalej się w to angażować. Taki plan minimum można zrealizować na przykład w czasie specjalnych wydarzeń dla startupów, takich jak na przykład Startup Sprint odbywający się w Poznaniu. Warto pamiętać, że może w nich brać udział każdy – nie tylko studenci. – Nie powinniśmy się obawiać weryfikowania pomysłu. Jeżeli nie w warunkach warsztatu takiego jak Startup Sprint, stanie się to już po założeniu firmy – podkreśla Marta Niemczyk. Lepiej więc plan praktycznego wdrożenia zweryfikować z wyprzedzeniem.

Kompleksowy plan działania będzie kluczowy również dla pozyskania ewentualnego inwestora dla firmy. – Pozyskanie finansowania z zewnątrz nie jest dziś problemem. Należy jednak pamiętać, że do spotkania z inwestorem trzeba się dobrze przygotować – zaznacza Marta Niemczyk. Oprócz oceny samego pomysłu inwestor ocenia to, czy zespół jest faktycznie w stanie wykonać założony plan, czy przemyślał jak firma ma działać, na czym ma zarabiać i czym ma się wyróżnić od obecnych na rynku graczy. Pomysłodawca musi określić grupy klientów, kanały dotarcia do nich, oraz sposób generowania przychodów. – Warto taki plan konfrontować z doświadczonymi mentorami. Często po pierwszym podejściu okazuje się, że koncepcja jest jednak nieopłacalna, ale można ją łatwo zaadoptować na bardziej obiecującą, na przykład przejść od sprzedaży jednorazowej do abonamentowej. Może też stwierdzić, że pierwotna grupa docelowa jest mniej atrakcyjna od alternatywnej, na przykład zamiast na indywidualnych klientach skupić się na obsługujących ich pośrednikach – wylicza Marta Niemczyk z Goldenberry. Takie decyzje muszą zostać podjęte zanim zaczniemy się starać o pozyskanie funduszy na rozwój biznesu.

Najważniejsza rada ekspertów? Działać! – Romantyczny archetyp startupowca, który innowacyjną ideą zmienia świat nie występuje często. Dlatego myśląc o własnej firmie zatroszczmy się przede wszystkim o praktyczne, funkcjonalne aspekty jej działania: zespół, procesy, strumień przychodów, potencjalne wydatki itd. Innowacja na każdym z tych etapów może być właśnie tym kluczem do sukcesu, którego szukamy – podsumowuje Marta Niemczyk.