Era odzyskiwania danych trwa już ćwierć wieku

przez | 13/03/2012

Ponad 25 milionów średniej pojemności pendrive’ów potrzebowaliby inżynierowie odzyskiwania danych Kroll Ontrack, by pomieścić wszystkie pliki, jakie przywrócili przez ostatnie ćwierć wieku, od momentu powstania pierwszego komercyjnego laboratorium odzyskiwania cyfrowych informacji. Specjaliści firmy postanowili wskazać, jak wraz z rozwojem technologii informatycznych i początkiem ery komputerów PC, datowanej na lata 80-te XX wieku, ewoluowała technologia przywracania danych i jak ma się ona do dzisiejszej cyfrowej rzeczywistości.

Jak wskazują inżynierowie Kroll Ontrack, w 1987 roku, gdy powstało pierwsze laboratorium odzyskiwania danych, ilość przywróconych w nim plików wynosiła jedynie 1,2 GB, a więc jedną pięćsetną pojemności dostępnego obecnie przeciętnego dysku twardego. Tymczasem w roku 2011 statystyki te sięgnęły niemal 35 milionów gigabajtów (35 petabajtów), przy czym Iiczba komputerów, które dotknięte zostały utratą danych wyniosła niemal półtora miliona (przy jedynie 33 tys. w roku 1987). Łącznie, ilość przywróconych danych w laboratoriach Kroll Ontrack, od momentu powstania pierwszego z nich, to ponad 103 miliony gigabajtów.

Według analiz Kroll Ontrack, wzrost liczby przypadków utraty danych rozwijał się niemal równolegle ze wzrostem liczby ogółu komputerów osobistych na świecie. Jak wskazują analizy Kroll Ontrack, od lat 80-tych średnio jeden komputer na tysiąc tracił zapisane na nim dane. W drugiej połowie lat 80-tych, na początku tzw. Ery PC, szacowana liczba komputerów osobistych wynosiła niemal siedem tysięcy urządzeń na milion mieszkańców Ziemi, przy czym utracie danych uległo ok. 33 tys. z nich. W drugiej połowie lat 90-tych, liczba komputerów wynosiła już niemal 40 tys. na milion mieszkańców, a dane utracone zostały z ok. 225 tys. z nich. W roku 2011 liczby te sięgnęły odpowiednio ponad 200 tys. komputerów na milion mieszkańców i 1,4 mln. przypadków utraty danych.

Najtrudniejsze sprawy, z jakimi w laboratoriach na całym świecie zmagali się inżynierowie Kroll Ontrack w ciągu mijających 25 lat, dotyczyły przede wszystkim różnego rodzaju katastrof. Należą do nich m.in.: odzyskiwanie danych po huraganie Katrina (2005 r.), przywracanie plików po Tsunami w Japonii (2011 r.), jak również przywracanie danych z komputerów po ataku na World Trade Center (2001 r.). Najgłośniejsze sprawy z Polski, które rozwiązywane były w katowickim laboratorium, dotyczyły m.in. odzyskania zdjęć z wyprawy Krzysztofa Wielickiego czy przywrócenia płyty ‚L-Nino, Vol.1′ Liroy’a na tydzień przed oficjalną premierą.

– Na przestrzeni ostatnich 25 lat naszej pracy, zdecydowanie najtrudniejsze dla nas przypadki związane były z fizycznym uszkodzeniem sprzętu, spaleniem bądź zalaniem nośników danych. Doskonałym tego przykładem jest odzyskanie danych z promu Columbia, który w 2003 roku uległ katastrofie i spadł z wysokości kilku tysięcy metrów. Wtedy naszym specjalistom udało się przekazać NASA ponad 99 procent niezwykle istotnych dla przebiegu tej misji danych – mówi Paweł Odor, główny specjalista Kroll Ontrack w Polsce.