Niemieckie firmy rodzinne na rynku polskim

przez | 14/12/2011

Już od dawna niemieckie firmy rodzinne działają na rynku w Polsce. Jaka rolę odgrywają firmy rodzinne w gospodarce Niemiec? Jak wyglądała współpraca w Polsce? Na jakie problemy natrafili przedstawiciele? Co ich zaskoczyło? Na te i inne pytania związane z biznesowymi relacjami polsko – niemieckimi odpowiada Prezes Zarządu polskiego oddziału niemieckiej firmy AL-KO Jerzy Pawlaczyk.

W rankingu największych gospodarek świata 2011 (źródło: International Monetary Found, World Bank, CIA World Factbook | data źródła: 25-02-2011) Niemcy zajmują czwarte miejsce za USA, Chinami i Japonią.

Przez wiele lat były największym eksporterem światowym, ale w 2009 roku zostały wyprzedzone przez Chiny. Globalizacja spowodowała, że w niemieckim eksporcie udział importowanych elementów wynosi ponad 40 procent.

Od 20 lat Niemcy pozostają pierwszym partnerem handlowym Polski. Udział Niemiec w polskim eksporcie ogółem sięga 26 procent, a w imporcie 22 procent. Polska jest dla Niemiec 10 partnerem handlowym, a obroty handlowe Niemiec z Polską są wyższe aniżeli obroty handlowe Niemiec z Rosją, Japonią czy Hiszpanią (dane polskiego Ministerstwa Gospodarki).

Niemcy są na drugim miejscu (po Niderlandach) wśród najważniejszych inwestorów zagranicznych w Polsce. Szacuje się, że łączna wartość zainwestowanego przez niemieckie firmy kapitału wyniosła na koniec 2010 roku ponad 20,5 mld euro.

Niemcy są również głównym partnerem handlowym Polski. Blisko 30 procent eksportowanych produktów trafia na rynek niemiecki. Jednocześnie, jak dowodzą statystyki, 1/5 importowanych produktów pochodzi z Niemiec.

Niemiecka gospodarka opiera się na firmach rodzinnych – ok. 95 procent wszystkich przedsiębiorstw w Niemczech znajduje się w rękach rodzin albo rodziny nimi w dużej mierze kierują.

Ważną częścią składową niemieckiej gospodarki są również firmy rodzinne, których w Niemczech działa blisko trzy miliony.

Specyfika firm rodzinnych

Ciągłość istnienia rodzinnych firm gwarantuje ich stały, stopniowy rozwój. W efekcie największe firmy rodzinne w Niemczech, to właściwie wielkie koncerny, jednak prawa własności i kierownictwo firmy znajdują się w rękach spokrewnionych osób.

W naszym przypadku jest podobnie – tłumaczy Prezes firmy AL-KO produkującej kosiarki, aeratory i traktorki do trawy, podwozia do przyczep, systemy klimatyzacyjne. Wyjaśnia również – Nasza firma jest dzisiaj międzynarodowym koncernem, choć nadal biznesem rodzinnym, w skład którego wchodzi 47 firm w Europie, Ameryce Północnej, Afryce, Azji i Australii.

Rodzinne firmy na rynku międzynarodowym

W związku z globalizacją firmy rodzinne stają się coraz aktywniejsze za granicą – dziewięć spośród dziesięciu wielkich niemieckich firm rodzinnych robi interesy za granicą. Ich najlepszymi klientami są Francuzi. Jednak w ciągu najbliższych lat Chiny staną się przed Francją, USA i Rosją najważniejszym odbiorcą produktów wielkich niemieckich firm rodzinnych. Do tego grona dochodzą również Indie.

Najbardziej znane w Polsce niemieckie firmy rodzinne mają ponad stuletnią tradycję: Robert Bosch – 125 lat, Hermann Bahlsen – 122 lat, Dr. Oetker – 120 lat, Andreas Stihl – 115 lat, Carl Miele – 112 lat. Wiele firm powstało w latach trzydziestych przed II wojną światową. Przykładem rodzinnej firmy o równie długiej tradycji jest właśnie AL-KO, która obchodziła w tym roku 80-lecie istnienia.

Niemieckie firmy rodzinne na polskim rynku

Wprowadzenie firmy na rynki zagraniczne zwykle wiąże się z pewnymi problemami. Jerzy Pawlaczyk zapytany o największe trudności, na początku obecności firmy w Polsce, tłumaczy – Przez wiele lat obowiązywały w Polsce opłaty celne na importowane towary z Niemiec. Odprawy celne trwały często wiele godzin, a zdarzało się, że kilka dni. W wielu aspektach przepisy niemieckie różniły się od ich interpretacji przez polską stronę, co wymagało składania dodatkowych wyjaśnień i dokumentów – często budziło zdziwienie i irytację partnerów. Dodaje również – Polskie zasady rachunkowości i przepisy podatkowe różniły się od tych obowiązujących w Niemczech. Trudno było wyjaśnić partnerom, dlaczego nie stosujemy reguł niemieckich.

Kolejnym utrudnieniem jak tłumaczy, był sposób podróżowania. W latach dziewięćdziesiątych nie było bezpośredniego połączenia lotniczego z Monachium; możliwe były jedynie rejsy z przesiadką we Frankfurcie i Kopenhadze. Natomiast przemieszczanie się w Polsce samochodem pochłaniało wiele godzin, budziło zdziwienie partnerów i sprawiało wrażenie, że Polska jest dużo większym krajem.

Polacy w oczach niemieckich partnerów

Obraz Polski i Polaków w społeczeństwie niemieckim zawiera więcej elementów negatywnych, niż wizerunek Niemiec w społeczeństwie polskim. Niemcy nadal czerpią wiedzę na temat Polski przede wszystkim z mediów – prasy i telewizji; gorszy obraz Polski mają osoby, dla których jedynym lub głównym kontaktem ze wschodnimi sąsiadami są media.

Zachodzą jednak pozytywne zmiany w wizerunku Polski i Polaków. Niemcy, którzy byli osobiście w Polsce i współpracują z Polakami lepiej postrzegają Polskę. Poprawiła się przede wszystkim ocena tych elementów wizerunku Polski, które są związane z gospodarką, wzrostem gospodarczym i pracowitością. Podkreślić warto spadek w praktyce wszystkich ocen negatywnych.

Dzisiaj typowy Polak w oczach Niemca to przede wszystkim osoba religijna, pracowita, przedsiębiorcza, tolerancyjna, zdyscyplinowana, odpowiedzialna, dobrze zorganizowana, nowoczesna, wykształcona i uczciwa.

Pawlaczyk pytany o rozwiązanie typowych problemów kulturowych: braku zaufania, barier językowych tłumaczy – Niemcy są znani z doskonałej techniki, organizacji, porządku, dyscypliny, konsekwencji w działaniu; cenią szczerość i uczciwość. Takich cech szukaliśmy u potencjalnych pracowników. Większość zatrudnionych w biurze zna język niemiecki i komunikuje się bezpośrednio z odpowiednimi osobami w centrali. W zasadach firmy tkwi przekonanie, że każdy swoim osobistym zaangażowaniem i wysiłkiem może dalece współdecydować o sukcesie przedsiębiorstwa.

Polska w Unii Europejskiej jako partner biznesowy

Jak Niemcy oceniają wstąpienie Polski do UE?

Zdecydowana większość Niemców uważa, że na rozszerzeniu skorzystały przede wszystkim nowe kraje członkowskie. Pozytywnie oceniają rozszerzenie osoby, które współpracują z Polakami, darzą Polskę większą sympatią, uważają się raczej za podobnych do Polaków i chętniej ich akceptują w życiu codziennym i politycznym – tłumaczy.

Dla Niemców najważniejsze są argumenty ekonomiczne. 1 maja 2004 r. Polska stała się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej wraz z 9 innymi krajami Europy, została wprowadzona unia celna i tym samym usunięte w obrocie handlowym miedzy Polską i Niemcami wszelkie ograniczenia ilościowe i środki pozataryfowe.

Większe wydatki dla starych członków UE oraz negatywne skutki dla niemieckiego rynku pracy są wymieniane zdecydowanie na pierwszych miejscach przed argumentami politycznymi czy dotyczącymi funkcjonowania UE.

Nadal jednak spore problemy stwarzają wahania kursów walut, które mają decydujący wpływ na osiągany wynik finansowy przedsiębiorstwa. Dlatego też kontrahenci czekają na wejście Polski do strefy euro. Dopiero wprowadzenie w Polsce waluty Euro zniesie ryzyko walutowe i związane z tym ograniczenia w działalności firm.

Polska spółka AL-KO powstała w 1994 roku, zatrudniając w pierwszym roku obecności w Polsce 2 osoby. Aktualnie firma zatrudnia w Polsce 25 pracowników i generuje roczną sprzedaż ok. 60 mln zł. W tym czasie siedmiokrotnie AL-KO Kober Sp. z o.o. otrzymała nagrodę „Gazele Biznesu” w rankingu najbardziej dynamicznych małych i średnich firm.

 

W artykule wykorzystano informacje zawarte w badaniu opinii publicznej Instytutu Spraw Publicznych:

Niemcy o Polsce i Polakach 2000 – 2006

Główne wnioski z badania

Mateusz Fałkowski, Agnieszka Popko