Młodzi – bezrobotni

przez | 13/12/2011

Przejście z etapu edukacji na rynek pracy jest dla młodych osób trudnym krokiem – szczególnie w niesprzyjającej sytuacji demograficznej i makroekonomicznej. Chociaż proces ten różnie przebiega w poszczególnych państwach, najnowsze raporty międzynarodowych i krajowych organizacji przedstawiają mało optymistyczne prognozy zatrudnienia dla polskiej młodzieży.

Pod koniec 2010 r. stopa bezrobocia młodzieży do 25 roku życia w Polsce wynosiła 21,9 proc. – wobec 16,1 proc. w 2008 r. i 21,2 proc. w 2009 r. Ponadto nadal pozostaje wyższa niż średnia w UE, która wynosi 20,3 proc. W styczniu 2011 w urzędach pracy zarejestrowanych było 466,4 tys. osób, których wiek nie przekraczał 25 lat. To prawie jedna czwarta wszystkich bezrobotnych. Dane te pokazują, że konsekwencje recesji gospodarczej z lat 2009-2010/11, uderzają najmocniej w młodych. Jak wynika z raportu „Młodzi 2011”, wskaźniki bezrobocia, aktywności zawodowej i zatrudnienia są o wiele bardziej korzystne dla dorosłych niż dla młodzieży. Regulacje prawne i preferencje pracodawców sprawiają, że nawet ci spośród młodych, którzy stają jedną nogą na rynku pracy, nie mogą liczyć na stabilne zatrudnienie. W czasach finansowych napięć firmy koncentrują się na redukcji programów zatrudnienia. W dodatku pracodawcy stawiają na lepiej wykwalifikowanych specjalistów, bardziej doświadczonych, odpowiedzialnych

– Młode osoby mają zupełnie inne oczekiwania. Kiedy nie maja nowych wyzwań, szybko się nudzą, ich motywacja spada, a w efekcie częściej niż osoby dorosłe zmieniają pracę. Stad mniejsze zainteresowanie pracodawców. Jednak firmy mogą na tym sporo stracić – młodzi wnoszą dużo energii, nowych pomysłów, mają większa siłę przebicia. Dlatego powinniśmy rozróżniać model zarządzania pokoleniem 20+. Jego główne założenia opierają się na połączeniu dwóch różnorodnych grup zawodowych – osób młodych, sprawnie posługujących się narzędziami z zakresu nowych technologii, lubiących ryzyko, otwartych na nowości oraz pracowników starszych, doświadczonych, którzy znają firmę i sektor w którym ona funkcjonuje. Takie połączenie sił daje doskonałe rezultaty – mówi Anna Wicha, dyrektor generalny Adecco Poland.

Ukończenie szkoły nie gwarantuje rozpoczęcia pracy

Potrzebę intensyfikowania działań ułatwiających młodym ludziom zaistnienie na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy, uzasadniają także dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w II kwartale 2011 r. bezrobotnych było 137 tys. absolwentów różnego rodzaju szkół. Liczba ta była większa w stosunku do ubiegłego roku aż o 14,2 proc. Z kolei w porównaniu z I kwartałem 2011, wzrosła o 8,7 proc. Stopa bezrobocia wśród absolwentów wyniosła 29,3 proc. i zwiększyła się o 5,3 pkt w porównaniu z II kwartałem 2010 r.

– Sprawdza się opinia, że polski system nauczania nie jest wystarczająco dostosowany do oczekiwań i wymagań rynku pracy. W efekcie młodzi ludzie z dyplomem coraz częściej mają problem z rozpoczęciem kariery zawodowej – zauważa Anna Wicha.

Również badania przytaczane w raporcie „Młodzi 2011”, realizowane przez organizacje takie jak Youth Employment Network, Youth Employment Index, International Youth Foundation, potwierdzają, że problemem jest niedopasowanie umiejętności poszukiwanych przez pracodawców do tych, które posiadają potencjalni pracownicy. Dysharmonia pojawia się zwłaszcza między umiejętnościami technicznymi tzw. twardymi, a nietechnicznymi tzw. miękkimi czyli emocjonalnymi i społecznymi. Obydwa rodzaje umiejętności są bardzo istotne w budowaniu kariery zawodowej, a ich niedobór szczególnie mocno ujawnia się w przypadku młodzieży, która odebrała gorszej jakości edukację. Jak wynika z ogólnopolskiego badania studentów i absolwentów „Pierwsze kroki na rynku pracy” (Deloitte, SGH, 2010), 56,4 proc. respondentów uznało, że są źle przygotowani przez uczelnie wyższe do przyszłych obowiązków zawodowych. Takiej samej odpowiedzi udzieliło 79,3 proc. badanych na pytanie o przygotowanie absolwentów do wejścia na rynek pracy.

Słabo wypadamy także na tle Unii Europejskiej gdzie czas pomiędzy ukończeniem studiów, a rozpoczęciem pracy wynosi trzy miesiące. W Polsce są to ok. dwa lata. Według innych danych ok. 60 proc. polskich absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie. Aby nie zostać bezrobotnymi muszą przekwalifikować się i uczyć nowego zawodu.

Wyrównać szanse

Z uwagi na istotę problemu bezrobocia młodzieży, osoby do 25 roku życia zostały uznane (zgodnie z art. 49 pkt 1 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy), za będące w szczególnej sytuacji na rynku pracy i uprawnione do szczególnej pomocy. W związku z powyższym w okresie do 6 miesięcy od dnia rejestracji, powiatowy urząd pracy powinien przedstawić im propozycję zatrudnienia lub propozycję udziału w aktywnym programie rynku pracy zwiększającym szanse na zatrudnienie. Niestety, mimo, że w rejestrach znajduje się liczna rzesza bezrobotnych, w całym 2010 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy niewiele ponad 1 mln ofert, wśród których aż 53,5% (546,8 tys.) stanowiły oferty subsydiowanego zatrudnienia. Zatem liczba ofert pracy była zdecydowanie niewystarczająca do pokrycia istniejącego zapotrzebowania. Warto zaznaczyć, że do urzędów nie trafia wiele informacji o wolnych miejscach pracy dla dyplomowanych fachowców np. inżynierów, głównie ze względu na przekonanie, że zarejestrowani w urzędach pracy bezrobotni nie posiadają wystarczających kwalifikacji zawodowych bądź ich umiejętności zdezaktualizowały się w wyniku długiego pozostawania bez pracy. Ponadto coraz większą rolę w poszukiwaniu pracowników spełnia Internet, w którym zamieszczanych jest wiele ofert pracy. W związku z tym liczba wolnych miejsc pracy zgłoszonych do urzędów pracy w całym 2010 r. wystarczyłaby dla ok. 1/3 bezrobotnych, którzy zarejestrowali się w tym samym okresie.

Wsparciem dla tych osób są staże i praktyki, dzięki którym mogą zdobywać nowe umiejętności i cenne doświadczenie zawodowe. Młodzi mogą też starać się o pożyczki na uruchomienie działalności gospodarczej. Jednak to nie jedyne możliwości ułatwiające stawianie pierwszych kroków zawodowych – szansą zdobycia posady przez młode osoby bez doświadczenia jest skorzystanie z pomocy agencji pracy tymczasowej.

– Wciąż dominuje opinia, że praca tymczasowa to elastyczna forma zatrudnienia, ale niestabilna. Jednak agencje pracy tymczasowej zwiększają szanse pracowników na rynku pracy. Już dziś w Polsce blisko 20 proc. osób pracujących za ich pośrednictwem znajduje stałe zatrudnienie u tego samego pracodawcy. Ponadto mimo, że „niebieskie kołnierzyki” wciąż górują w kontraktach terminowych, z roku na rok praca tymczasowa przyciąga osoby z wykształceniem wyższym i średnim. Aż 60 proc. pracowników tymczasowych wybiera ją ze względu na elastyczne godziny pracy, a 80 proc. decyduje się na nią, ponieważ może poznać różne środowiska zawodowe i zdobyć doświadczenie – wyjaśnia Grażyna Chmielowska, dyrektor sprzedaży i operacji Adecco Poland.

Wyuczona bezradność

Jak wynika z raportu ” Młodzi 2011”, problemem jest nie tylko bezrobocie, ale także przedłużająca się bierność zawodowej młodzieży. Liczne badania potwierdzają, że wchodzenie na rynki pracy w okresie recesji może pozostawiać trwały ślad na młodym pokoleniu. Największe obawy dotyczą możliwości wygenerowania przez kryzys tzw. „straconej generacji” – młodych, dobrze wykształconych ludzi, którzy nie znajdują miejsca na rynku pracy. Dlatego istotne jest zachęcanie i motywowanie młodych do pracy.

– Praca tymczasowa ratuje młode, bezrobotne osoby przed stagnacją zawodową. Dzięki niej nie tracą cennego czasu i mogą zdobywać kompetencje zawodowe. Ofert pracy dla absolwentów szkół wyższych, średnich, osób młodych jest wiele. W odpowiedzi na zwiększony popyt ze strony firm na rekrutacje wykwalifikowanego personelu biurowego, uruchomiliśmy usługę Adecco Office, które specjalizuje się wyłącznie w zatrudnianiu pracowników o tym profilu. Adecco oferuje wszystkie dostępne formy dostarczania personelu – w tym pracę tymczasową. Na razie koncentrujemy się na rynku warszawskim, jako tym o największym potencjale. Warszawa to nie tylko stolica Polski, ale i stolica centrali firm zarówno krajowych jak i zagranicznych, stąd dynamicznie rosnący popyt na tzw. „białe kołnierzyki”. Rekrutujemy pracowników na stanowiska każdego szczebla, zarówno asystenckie, specjalistyczne, jak i menedżerskie, oraz do wszystkich działów – HR, marketingu, sprzedaży, księgowości czy zakupów. Dla młodzieży pracy tymczasowa to nie tylko efektywne wykorzystanie czasu i zdobycie doświadczenia. W razie zakończenia współpracy z dotychczasowym pracodawcą zwiększają swoje szansę na znalezienie kolejnej. Jako agencja mamy wystarczająco dużo czasu, żeby ocenić ich pracę i rekomendować kolejnym pracodawcom – zapewnia Anna Wicha, dyrektor generalny Adecco Poland.