DESA Unicum odnalazła obraz Leona Wyczółkowskiego

DESA Unicum dotarła do nabywcy wybitnego obrazu Leona Wyczółkowskiego „W pracowni malarza” który kupił na aukcji w niemieckim domu aukcyjnym Peter Karbstein – Kunst- und Auktionhaus w Düsseldorfie. Podjęcie oficjalnych kroków w celu wycofania dzieła z aukcji nie było możliwe, gdyż nie istniały przedwojenne zdjęcia dokumentujące wygląd płótna i nie mogło ono zostać umieszczone w katalogu strat wojennych.

Jako miłośnikom sztuki i marchandom bardzo nam zależy na tym, aby wybitne dzieła polskich artystów znajdowały się w rodzimych zbiorach, szczególnie te zaginione w czasie wojny. Zawsze w takiej sytuacji robimy co w naszej mocy, aby wspomóc działania MKiDN i muzeów mające na celu odzyskiwanie i ponowne sprowadzanie do kraju prac klasy muzealnej. – mówi Juliusz Windorbski, prezes domu aukcyjnego DESA Unicum.

Jakiś czas po zakończonej aukcji w Düsseldorfie, dom aukcyjny DESA Unicum podjął działania mające na celu identyfikację nabywcy dzieła Leona Wyczółkowskiego. Skontaktował się z nim i zakupił obraz w imieniu Wydawnictwa Wiedza i Praktyka, z inicjatywy jego współwłaścicieli Witolda Koniecznego i Romana Kruszewskiego. Dom aukcyjny zajął się potwierdzeniem autentyczności dzieła, sprawdzeniem stanu zachowania oraz procesem logistycznym od momentu zakupu poprzez transport obrazu do Polski, aż po przekazanie go Muzeum Narodowemu w Warszawie.

Bardzo się cieszymy, że w naszym kraju są kolekcjonerzy, którzy bez wahania zdecydowali się na zakup obrazu i przekazanie go w darze MNW. Warto podkreślić rolę Wydawnictwa Wiedza i Praktyka w całym przedsięwzięciu, gdyż bez ich udziału dzieło nie trafiłoby do publicznych zbiorów. Od maja, po otwarciu MNW dla zwiedzających, będzie można podziwiać płótno w stałej ekspozycji, obok dzieła Mehoffera sprzedanego w październiku na naszej aukcji – dodaje Windorbski.

Dla naszej firmy decyzja o zakupie obrazu Wyczółkowskiego oraz podarowaniu go Muzeum Narodowemu w Warszawie była czymś naturalnym. Wydawnictwo ma takie modus procedendi, w ramach którego pełni funkcje również na niwie kulturowej i edukacyjnej. Jest dla nas szalenie satysfakcjonujące, że dzięki naszym działaniom obraz, który przez kilkadziesiąt lat był zaginiony i przebywał poza granicami naszego kraju, znajdzie się w publicznej instytucji. Studenci i profesorowie historii sztuki będą mogli studiować kunszt malarza, a wszyscy miłośnicy sztuk pięknych będą mieli do niego nieograniczony dostęp. – komentuje Witold Konieczny, współwłaściciel Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.

Pojawienie się obrazu „W pracowni malarza” na aukcji w Niemczech oraz jego historię dogłębnie zbadał i nagłośnił już w 2009 roku dziennikarz i kolekcjoner Włodzimierz Kalicki.