Stadiony w Miastach Gospodarzach – nie tylko na EURO 2012

przez | 17/08/2011

Na francuskim Stade de France na płycie boiska odbywają się zawody windsurfingowe, zawody motocrossowe, multimedialne przedstawienia „Ben Hur” z wyścigami rydwanów. Stadion we Frankfurcie organizuje wszelkiego rodzaju imprezy, począwszy od ślubów i wesel na płycie boiska, poprzez spotkania różnych firm, spotkania promocyjne, targi.

Te biznesowe wzorce wykorzystania obiektów sportowych można z powodzeniem stosować także w Polsce – bo wszystkie budowane na EURO 2012 stadiony to nowoczesne areny wielofunkcyjne. Mogą się stać ważnym elementem życia kulturalnego, rozrywkowego i sportowego Miast Gospodarzy, a „przy okazji” – zarabiać na siebie.

Sukcesy takich imprez jak ubiegłoroczny poznański koncert Stinga, który zgromadził przeszło 30 tysięcy osób, czy rozegrane przed kilkoma dniami zawody motocrossowe Red Bull X-Fighters, które w Poznaniu obejrzało ok. 40 tys. osób są dowodem na to, że polskie stadiony budowane na EURO 2012 będą żyły także po Mistrzostwach, stając się ważnym elementem życia kulturalnego, rozrywkowego i sportowego dla społeczności Miast Gospodarzy.

Już dziś stadion w Gdańsku wpisuje się także mocno w proces rewitalizacji dzielnicy Letnica. Podobną rolę ma szansę odebrać Stadion Narodowy w przypadku warszawskiej Pragi Południe, budowa nowego stadionu miejskiego we Wrocławiu o ma na celu m.in. szybkie uaktywnienie rozwoju zachodniej części miasta.

Stadiony przez z pewnością będzie także jedną z najważniejszych wizytówek Miast Gospodarzy i ich symbolami promocyjnymi, nie tylko w ogólnopolskiej, ale także międzynarodowej skali, bo koncerty gwiazd formatu Stinga, czy zawody o randze takiej jak Red Bull X-Fighters przyciągają również międzynarodową widownię.

– Koszty utrzymania stadionów zależą przede wszystkim od ilości i rodzaju imprez, jakie są na nich organizowane. Przy dobrym, profesjonalnym zarządzaniu stadiony mogą zarobić na pokrycie tych kosztów – mówi Wojciech Rokicki, krajowy koordynator ds. stadionów w spółce PL.2012. – Na przykład na Stadionie Narodowym nie będzie grał na co dzień żaden klub piłkarski. W związku z tym decydującą rolę w zapewnieniu płynności finansowej tego obiektu będą pełniły innego rodzaju imprezy: muzyczne, kulturalne, sportowe, czy gale biznesu. Takie imprezy można organizować na każdej z aren w Miastach Gospodarzach.

Co bardzo istotne, polskie budowane na EURO 2012 stadiony mogą osiągać przychody nie tylko dzięki organizacji imprez sportowych, rozrywkowych i kulturalnych. Na przykład Stadion Narodowy to nie tylko trybuny i niecka, ale też największe centrum konferencyjne w Warszawie na 1600 osób, 25 tys. metrów kwadratowych powierzchni biurowych i sklepowych, mniejsze centrum konferencyjne na 300 osób, cztery restauracje, fitness club, fun pub na kilkaset osób i 69 luksusowych lóż. W sumie 44 tys. m kw. powierzchni, które będą generować przychody praktycznie każdego dnia.

Również w Gdańsku infrastruktura stadionu została tak przygotowana, by obiekt żył przez siedem dni w tygodniu. Zapewni to powierzchnia handlowo-usługowa pod stadionem, która ma blisko 9.000 metrów kwadratowych, pomieszczenia konferencyjne, tor wrotkarski o długości 1715 metrów (będą na nim rozgrywane zawody klasy mistrzowskiej o randze międzynarodowej), fun pub i restauracja (powierzchnia restauracji z klubem biznesu wynosi ok. 3500 metrów kw.!) Dzięki temu z obiektu będą korzystać nie tylko fani piłki nożnej, lecz także ludzie aktywnie uprawiający sport, przedsiębiorcy i „codzienni” konsumenci.

Na stadionie w Poznaniu jest 45 lóż dla 480 osób. Zaplanowano 2 restauracje, bar, kawiarnię, a także ponad 2 tys. miejsc parkingowych. Projekt zakłada możliwość adaptacji komfortowych powierzchni biurowych. W czterech trybunach mogą znaleźć się także profesjonalne SPA, ścianka wspinaczkowa, sklepy sportowe, bar z żywnością organiczną, fitness klub – w zależności od wizji biznesowej operatora stadionu i właściciela.

Analizy biznesowe stadionu we Wrocławiu zakładają, że na przychody będzie składało się kilka zróżnicowanych źródeł. Najważniejszymi z nich są wpływy z najmu powierzchni biurowych, usługowych i lóż sponsorskich, wpływy z reklamy na stadionie i w jego okolicach, wpływy z organizacji koncertów i meczów oraz gastronomii podczas imprez.

Stadion we Wrocławiu sprzedał swoje 30 lóż sponsorskich jednego dnia podczas licytacji. Za wynajem tych luksusowych skyboxów właściciel zarobi ok. 6 mln złotych w skali roku. Dużym zainteresowaniem cieszą się też loże na warszawskim Stadionie Narodowym – około 30 procent z nich zostało już zarezerwowanych. Za dwuletnią możliwość nieograniczonego korzystania z najbardziej luksusowych z nich trzeba zapłacić 650 tys. zł netto.

– Perspektywy są bardzo dobre, bo w Polsce, podobnie jak w Niemczech, Francji, czy innych europejskich krajach coraz więcej ludzi i firm chce korzystać z lóż nie tylko podczas imprez sportowych i wydarzeń rozrywkowych. Najemcy mogą nimi dysponować przez siedem dni w tygodniu, przez całą dobę – mówi Wojciech Rokicki. – Na Zachodzie normą jest wykorzystywanie lóż do organizacji spotkań biznesowych, czy konferencji. Niebawem tak samo będzie w Polsce.