Ubezpieczenie ryzyka chorób przewlekłych – niestety wciąż niepopularne wśród polskich turystów

przez | 03/08/2011

Liczba osób w Polsce, które chorują przewlekle, liczona jest w milionach, lecz jak wynika z danych Towarzystwa Ubezpieczeniowego Signal Iduna, tylko niewielki procent chorujących turystów decyduje się na wykupienie ubezpieczenia ze specjalnym zapisem. To błąd, bo odpowiednio rozszerzona polisa daje poczucie bezpieczeństwa i spokój w podróży. W razie problemów ze zdrowiem i poniesionych wydatków, umożliwi uzyskanie ich zwrotu.

Aż 5 milionów turystów, w ciągu ostatnich 6 lat wykupiło wycieczki w biurach podróży z polisą Signal Iduna. Tylko 15 % spośród nich zdecydowało się na rozszerzenie standardowej polisy o ryzyko chorób przewlekłych. Klienci indywidualni, kupują je jeszcze rzadziej – w 2011, jedynie 0,92%. Powodem jest brak świadomości o istnieniu takiej możliwości oraz  o zakwalifikowaniu danej choroby jako przewlekłej.

Komisja Chorób Przewlekłych przy Światowej Organizacji Zdrowia definiuje chorobę przewlekłą jako „zaburzenia lub odchylenia od normy, które są trwałe, pozostawiają po sobie inwalidztwo i spowodowane są nieodwracalnymi zmianami patologicznymi”. Jest to stan chorobowy, charakteryzujący się powolnym rozwojem oraz długookresowym przebiegiem. Do chorób przewlekłych zaliczamy m.in. epilepsję, astmę, nowotwory, choroby układu krążenia, nadciśnienie i wiele innych. Jedną z najczęściej występujących w Polsce chorób przewlekłych jest cukrzyca, na którą choruje ok. 2 miliony osób.

Warto wykupić ubezpieczenie ze zwyżką na ryzyko od chorób przewlekłych. Pomoże odzyskać pieniądze w sytuacji kłopotów ze zdrowiem podczas urlopu. Niewielki dodatkowy koszt, może nas uratować przed utratą dużych pieniędzy, którą byłoby sfinansowanie wizyt lekarskich lub zabiegów z własnych środków.

źródło/autor: Signal Iduna