Oprogramowanie społecznościowe – więcej niż Lubię to!

By osiągnąć 50 milionów odbiorców radio potrzebowało 38 lat, TV – już tylko 13, Internet zdobył 50 milionów użytkowników w ciągu 4 lat, a Facebook w ciągu zaledwie 9 miesięcy zrzeszył 100 milionów ludzi. Coraz lepiej i szybciej chcemy i potrafimy się komunikować. Spółka MIS SA podpowiada, jak firmy wykorzystywać będą tendencje obserwowane w społecznościach internetowych do nowoczesnego zarządzania.

– W erze wiedzy, globalizacji i ogromnej konkurencji, źródeł pomysłów na rozwój biznesu szuka się nie jak dotąd przez pogłębianie wiedzy o specyficznej technologii lub rynku, lecz poprzez eksplorację otoczenia biznesowego i błyskawiczną reakcję na zmieniające się oczekiwania klientów – mówi Marcel Kasprzak, prezes wrocławskiej spółki MIS SA, specjalizującej się tworzeniu kompleksowych rozwiązań wspierających zarządzanie wiedzą i informacją. Jeśli źródeł nowych pomysłów i idei trzeba szukać na zewnątrz (wśród klientów, partnerów biznesowych, konkurencji), to firmy muszą dysponować systemami, które będą im dostarczać odpowiednie dane oraz wspomagać budowanie i „nadbudowywanie” wiedzy oraz jej wymianę pomiędzy pracownikami, partnerami i klientami.

Łatwa i błyskawiczna komunikacja

Nie tylko pracownicy, ale również współpracownicy, klienci i partnerzy biznesowi powinni mieć dostęp do firmowego systemu przez dowolne medium (komputer, telefon, przeglądarki itp.) i bez względu na to, gdzie się w danej chwili znajdują. Powinni mieć też zapewniony zdalny dostęp do poczty elektronicznej, kalendarzy grupowych i móc uczestniczyć w audio- czy wideokonferencjach. Dla wielu pracowników naturalny staje się natychmiastowy kontakt za pomocą wiadomości błyskawicznych (czatu) czy wewnętrznych komunikatorów, usprawniających komunikację nie tylko między poszczególnymi działami, lecz także w relacji z klientami i dostawcami. – W nowoczesnej firmie powinno się tworzyć możliwość wspólnej pracy, współdzielenia plików, tworzenia profili i społeczności. A co najważniejsze, te wszystkie zasoby łącznie z potrzebnymi aplikacjami biznesowymi (również tymi typu ERP) muszą działać spójnie, a nie modułowo. Najlepiej łączyć je przy pomocy otwartych standardów – dodaje Marcel Kasprzak.

Enterprise 2.0, czyli wartość dodana

– Za chwilę oprogramowanie typu ERP stanie się niewielką częścią systemu informatycznego typu „oprogramowanie społecznościowe dla biznesu”, lub inaczej Enterprise 2.0, które – odpowiednio skonfigurowane dla każdej firmy – będzie stanowiło ogromne potencjalne źródło budowania jej wartości – twierdzi Bożena Skibicka, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Praktyków Zarządzania Wiedzą. Czym to się będzie różnić od Facebooka, gdzie firmy zakładają profile i aktywnie działają? Narzędzia IT, wykorzystując filozofię networkingu, będą dopasowane do konkretnej organizacji. Granicą otwartości systemu na szybki i swobodny przepływ wiedzy jest bezpieczeństwo procesów biznesowych. – Trudno przecież sobie wyobrazić funkcjonowanie biznesowej poczty na gmailu. Niebezpiecznie jest nawet myśleć o udostępnianiu i tworzeniu wiedzy korporacyjnej na Facebooku – podkreśla Marcel Kasprzak. Ale mechanizm powiadomień o aktywnościach rodem z Facebooka można zastosować w firmie, by być na bieżąco informowanym o działaniach w wybranym obszarze, np. o fakturach czy zamówieniach.

– Możemy sobie wyobrazić, że już niedługo będziemy w firmach potrzebowali platformy łączącej wszystkie zainteresowane strony: pracowników, klientów, partnerów biznesowych, umożliwiając im łączenie się w grupy zainteresowań, w której będą oni wykonywać pracę, mając możliwość współdzielenia plików, tworzenia zakładek, zakładania blogów – dodaje prezes MIS SA. Powstanie w ten sposób portal społecznościowy dla użytku biznesowego, w którym tradycyjna funkcjonalność ERP będzie tylko niewielką częścią, dostarczającą w odpowiednim czasie potrzebne dane, również w oparciu o które budowana będzie w firmie wiedza, tworzone pomysły czy podejmowane decyzje.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu