Zaledwie 2% polskich firm korzysta z pracy tymczasowej

Z danych Ciett Economic Report 2011 wynika, że rynek pracy tymczasowej w Polsce wciąż odbiega od krajów zachodniej Europy. Z czego to wynika?

Według raportu średnia udziału pracowników tymczasowych w Polsce w ogólnej liczbie zatrudnionych w 2009 roku wyniosła jedynie 0,44 proc. To znacząco mniej w porównaniu z Wielką Brytanią, gdzie wskaźnik wynosił 3,56 proc. Polska zaniża również średnią europejską – ogólny odsetek wynosił w 2009 roku 1,5 proc.

W 2009 r. na skorzystanie z usług agencji pracy tymczasowej zdecydowało się średnio 21 proc. firm z całej Europy. Największy współczynnik odnotowano w Belgii – 57 proc., Danii – 49 proc., Francji i Wielkiej Brytanii – 35 proc., w przypadku Polski wskaźnik ten stanowił jedynie 2 proc.

Biorąc pod uwagę długość umów z pracownikami tymczasowymi w innych krajach europejskich, odsetek krótkoterminowych kontraktów jest jednym z największych. Najdłuższe umowy są zawierane z pracownikami tymczasowymi w Szwecji, Niemczech i Austrii. I tak w Szwecji okres trwania takiej umowy w 72 proc. obejmuje okres powyżej trzech miesięcy, w Niemczech dane te wynoszą 64 proc. W Polsce wygląda to zupełnie inaczej – 63 proc. pracowników jest zatrudnionych na okres mniej niż miesiąca, a tylko 37 proc. stanowią pracownicy zatrudnieni na dłużej niż trzy miesiące. Z czego wynikają aż takie dysproporcje?

– Polskie firmy obawiają się związania z pracownikiem na dłużej niż miesiąc ze względu na zagrożenie związane ze zmianą koniunktury. Przedsiębiorstwa chcą zachować  jak największą elastyczność, dlatego decydują się na jak najkrótsze umowy. Przez to praca tymczasowa jako forma pracy przestaje być atrakcyjna dla zatrudnianych osób. Kandydaci nie wiedzą, czy będą mieli przedłużone umowy czy nie i tym samym nie traktują pracy tymczasowej jako szansy na karierę zawodową. Jeśli tylko pojawia się możliwość pracy na etacie – korzystają z niej – tłumaczy Anna Wicha, Dyrektor Generalny Adecco Poland oraz Członek Zarządu Eurociett.

Ponadto wpływ na wyniki statystyk ma też charakter zleceń przydzielanych pracownikom tymczasowym. W Polsce zdecydowana większość firm poszukuje kandydatów do krótkookresowych zadań, jak inwentaryzacje, zastępstwa w trakcie choroby, czy działania w okresie przedświątecznym.

Rynek pracy tymczasowej w Polsce jest wciąż świeży stosunkowo młody i zarówno firmy, jak i pracownicy, wciąż się go uczą. Brakuje działań edukacyjnych i promocyjnych – taka forma zatrudnienia jest popularna wśród wielkich międzynarodowych koncernów, jednak praktycznie nieznana wśród małych i średnich przedsiębiorstw.

 – Zagraniczni inwestorzy znali rozwiązanie pracy tymczasowej już wcześniej, mieli świadomość korzyści z zatrudniania pracowników agencyjnych, dlatego też to oni najwcześniej zastosowali takie formy zatrudnienia. Firmy z sektora MŚP niechętnie zwracają się w kierunku tego typu usług z obawy przed kosztami, jakie będzie niosło ze sobą skorzystanie z zewnętrznej agencji pracy. Ponadto nadal pokutuje mit, że firma zewnętrzna nie dostarczy nam takiej jakości pracownika, jakiego sami jesteśmy w stanie sobie zrekrutować – wyjaśnia Anna Wicha.

Według przytaczanego raportu, aż 85 proc. Polaków twierdzi, że poszukiwanie zatrudnienia poprzez agencje pracy tymczasowej daje możliwość znalezienia pierwszej pracy. W przypadku Niemiec wskaźnik ten wynosi 59 proc. Pomimo to w Niemczech 56 proc. pracowników tymczasowych znajduje zatrudnienie stałe u pracodawcy, w Belgii – 77 proc., w Norwegii – 80 proc., a w Polsce jedynie 20 proc.

– Rozwój rynku pracy tymczasowej w Polsce wciąż ograniczają bariery administracyjne i słaba promocja. Pracodawcy nie mają  świadomości, na ile taka forma zatrudniania pracowników, może być dla nich atrakcyjna i nie wykorzystują szansy jaką daje otwartość na elastyczne formy zatrudnienia – dodaje Anna Wicha.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu