Rekordowe przychody, nowe inwestycje, rosnące stawki za mleko – rok 2010 udany dla Spomleku

O blisko jedną czwartą wzrosły w ubiegłym roku przychody Spółdzielczej Mleczarni Spomlek. Przekroczyły one 360 mln zł, co jest najlepszym wynikiem w historii firmy. Spółdzielnia zwiększyła swoje przychody dzięki sprzedaży serów dojrzewających.

Ubiegły rok przyniósł SM Spomlek dwa niezwykle istotne wydarzenia. Pierwszym z nich było wprowadzenie nowych marek serowych: Serenada i Old Poland. Szczególnie ta pierwsza „zamieszała” na rynku, charakterystyczne żółto-czarne opakowania szybko utrwaliły się w świadomości klientów. Równocześnie Spomlek połączył się z Elbląską Spółdzielnią Mleczarską, również specjalizującą się w produkcji żółtych serów. Rosnącemu popytowi towarzyszył więc wzrost mocy produkcyjnych. Spomlek wytworzył w ubiegłym roku 10 500 ton serów dojrzewających.

Obie decyzje miały pozytywny wpływ na wyniki finansowe spółdzielni. Przychody za ubiegły rok wyniosły 361 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 24 proc. w stosunku do 2009 r. (wówczas było to 291 mln zł). Spomlek wypracował też zysk w wysokości prawie 50 tys zł.

– Miniony rok, mimo że wymagał od nas sporo wysiłku, był rzeczywiście udany. Moglibyśmy na koniec pochwalić się wyższym wynikiem, ale notując na bieżąco rosnące przychody, podjęliśmy decyzje o zwiększeniu lub przyspieszeniu niektórych wydatków. Przede wszystkim, przez cały rok rosły stawki wypłacane dostawcom mleka. Dzięki temu część spodziewanego zysku systematycznie przekazywana była właścicielom spółdzielni – mówi Edward Bajko, prezes zarządu SM Spomlek. – Wcześniej niż początkowo zakładaliśmy, rozpoczęliśmy inwestycję w przyłączonym zakładzie w Młynarach. Z tego powodu wkład oddziału elbląskiego w wysokość przychodów był mniejszy, niż można by oczekiwać. Skala prowadzonych tam prac wymagała bowiem czasowego znacznego ograniczenia produkcji.

Od stycznia do grudnia średnia stawka brutto wypłacona za litr mleka wzrosła o ponad 18 proc., z 1,1301 zł do 1,3356 zł. Spomlek kilkukrotnie wypłacał też rolnikom specjalne premie. Trzeba także pamiętać, że połączenie z elbląską spółdzielnią wiązało się ze znacznym podniesieniem cennika obowiązującego tamtejszych dostawców. Przynosi to już wymierne korzyści w postaci nawiązania współpracy z kolejnymi producentami mleka. Największy z nich w ciągu roku dostarczy ponad milion litrów.

– Specyfika spółdzielni powoduje, że możemy wypłacać swoim udziałowcom dywidendę właśnie w postaci wyższych stawek za mleko lub premii do poszczególnych okresów rozliczeniowych. Jest to korzystniejsze zarówno dla nich, jak i dla Spomleku. Nie koncentrujemy się zatem na wysokości zysku na koniec roku, jego poziom zależy przede wszystkim od wydatków planowanych w kolejnym budżecie i spodziewanych w tym czasie bieżących wpływów – wyjaśnia Edward Bajko. – Cieszy nas natomiast, że o ponad 4 proc. wzrósł poziom przychodów przypadających na jednego pracownika. Oznacza to, że mimo trudnych przekształceń konsolidacyjnych, udało nam się podnieść wydajność.

Spomlek planuje na ten rok kolejne inwestycje. Co najmniej kilka milionów wyda na rozszerzenie dystrybucji i działania marketingowe, zwłaszcza związane z dalszym rozwojem marki Serenada. Czego oczekuje po stronie przychodów?

– Spodziewamy się, że w Polsce nadal będzie rosło spożycie żółtych serów i tę tendencję zamierzamy maksymalnie wykorzystać. Chcemy wzmacniać nasze marki, a także aktywnie włączyć się w dynamiczny rozwój segmentu premium, w którym konkurujemy niemal wyłącznie z importerami. Gdy pełną parę ruszy produkcja w Młynarach, będziemy w stanie poszerzyć naszą ofertę o nowe gatunki serów, co zwiększy naszą atrakcyjność dla dystrybutorów hurtowych i handlu detalicznego – deklaruje Edward Bajko.

Prezes zapewnia też, że nie rezygnuje z planów konsolidacji. Obecnie Spomlek prowadzi rozmowy z dwiema zainteresowanymi połączeniem spółdzielniami.

źródło/autor: Spółdzielcza Mleczarnia SPOMLEK

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu