Czy nowoczesne centra biznesowe są szansą dla miejskich terenów poprzemysłowych?

przez | 29/03/2011

Wraz z postępującą globalizacją zmienia się obraz polskich miast. W miejscu byłych fabryk powstają nowoczesne centra biznesowe. Czy to chwilowa moda, czy droga, która podążać będą wszystkie większe miasta w naszym kraju? Na ile jest to konieczność, a na ile wpływ deweloperów?

Fabryki i zakłady lokalizowane po wojnie na obrzeżach polskich miast z biegiem czasu i postępującą urbanizacją znalazły się w obrębie dzielnic mieszkaniowych. Zmiany gospodarcze, które miały miejsce z naszym kraju na przestrzeni ostatnich lat spowodowały upadek wielu nierentownych przedsiębiorstw oraz przeniesienie przemysłu dalej od terenów mieszkalnych. Pozostałe po nich grunty są obecnie miejscami bardzo atrakcyjnymi inwestycyjnie, ale już z zupełnie innym, biurowo-usługowym przeznaczeniem.

„Analizując globalne tendencje w branży nieruchomości dynamicznie dostosowujemy się do potrzeb tego rynku. Wiele naszych inwestycji zlokalizowaliśmy na terenach przed laty zajętych przez przemysł. Budując nowe biurowce odpowiadamy na istniejący popyt, starając się równocześnie dopasować do lokalnej specyfiki” – powiedziała Urszula Łoś, ze spółki Celtic Property Developments. – „Widzimy, że w polskich miastach wciąż jeszcze jest wiele gruntów, na które przemysł już raczej nie powróci. Nasza firma dostrzega w tych terenach potencjał inwestycyjny. Na przykład na doskonale skomunikowanym, nieodległym od centrum terenie poprzemysłowym przy ul. Łopuszańskiej wstępna koncepcja zakłada powstanie kompleksu biurowego o powierzchni blisko 70 tys. m²” – dodała Łoś.

Wielu deweloperów, wykorzystując sprzyjającą koniunkturę, tworzy na terenach poprzemysłowych nowoczesne centra biznesowe. Patrząc dziś na przykład na warszawski Służewiec ciężko uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu znajdowały się tu głównie fabryki montażowe i stare budynki przemysłowe.

„Mokotów Plaza przy ul. Postępu oraz wybudowana wcześniej w tej okolicy duża inwestycja Cybernetyki Office Park doskonale wkomponowują się w nowy charakter Służewca” – powiedziała Urszula Łoś reprezentująca Celtic. – „Popyt na biura, zwłaszcza o wysokim standardzie, wciąż jest wysoki. Co więcej, nowoczesne, odpowiednio zaprojektowane centra biznesowe stają się impulsem dla rozwoju całej okolicy. Przyczyniają się też do uprządkowania tych terenów, jak to miało miejsce w przypadku skrzyżowania ulic Cybernetyki i Postępu w sąsiedztwie wspomnianych biurowców” – dodaje Łoś.

Postępującą deindustrializacją zainteresowali się też naukowcy. Mówił o tym między innymi dr Mirosław Grochowski z Zakładu Geografii Miast i Organizacji Przestrzennej Uniwersytetu Warszawskiego podczas konferencji poświęconej przyszłości terenów po Zakładach Przemysłu Ciągnikowego Ursus w Warszawie.

„Obecnie w miastach jest coraz mniej miejsca dla przemysłu. Na świecie panują dwie tendencje w rozwiązywaniu kwestii terenów pofabrycznych. W Stanach Zjednoczonych przeznacza się je na funkcje biznesowe, natomiast w Europie adaptuje na lofty, nowe budownictwo mieszkaniowe, centra handlowe, a także lokalizuje tzw. „sektor kreatywny” oraz przestrzenie publiczne. W Polsce mamy do czynienia z oboma wariantami, choć zdaje się dominować wzór amerykański” – mówił dr Mirosław Grochowski.

Nowoczesne, coraz ciekawsze architektonicznie budynki wpisują się trwale w krajobrazy miast. Proces ten dotyczy bowiem oczywiście nie tylko Warszawy.

źródło/autor: Celtic Property Developments