Czy 4 lutego w Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem Polska miała co świętować?

W związku z obchodami Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem, Fundacja „Czas dla Życia” chciałaby podnieść pod publiczną debatę sytuację dostępu do leczenia onkologicznego w naszym kraju. Dlaczego polska onkologia nie jest na europejskim poziomie i czy obecny system leczenia działa „pro publico bono”, kierując się dobrem i życiem chorego?

Liczba osób chorujących na nowotwory w Polsce i w Europie wzrasta. Mimo ciągłego zwiększania wydatków na chemioterapię i leczenie onkologiczne, liczba polskich pacjentów, u których nowotwór daje się wyleczyć jest znacznie mniejsza niż w większości krajów europejskich. W naszym kraju odsetek ten wynosi ok. 30%, w Europie, np. w Rumunii i Bułgarii 60%.

W Polsce wciąż temat chorób nowotworowych jest traktowany jako społeczne tabu. Programy wczesnego wykrywania nowotworów wciąż znajdują się w początkowej fazie realizacji, a pacjenci muszą walczyć z biurokratyczną maszyną o dostęp do nowoczesnego leczenia farmakologicznego. Zdaniem wielu lekarzy często nie mają oni wyboru i muszą stosować dostępne terapie, a nie leki, które byłyby pożądane w indywidualnych przypadkach:

„Każdy pacjent jest inny, każdy nowotwór wymaga indywidualnego podejścia, by ratować życie lub poprawić jego jakość w trakcie trwania choroby. Jeden lek nie rozwiązuje problemu. Im większy wybór, im większy wachlarz możliwości, tym szanse chorego są większe, a lekarz ma pewność że wybrał najlepsze rozwiązanie.” – prof. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, Prezes Fundacji Onkologii Doświadczalnej i Klinicznej.

Wiele kontrowersji budzi pojęcie terapii niestandardowej – to co w Polsce niestandardowe, w całej Unii Europejskiej jest przyjęte za normę. Brak dostępu do leczenia nie zawsze jest efektem mniejszych, niż się oczekuje pieniędzy przekazanych przez Płatnika. Nasuwa się zatem pytanie, czy terapie te rzeczywiście są dużo droższe, skoro stać na nie kraje, takie jak Rumunia czy Bułgaria.

„Jak dotąd w Polsce system refundacji i ustalania cen nie był przejrzysty, a procedury w niektórych przypadkach trwały stanowczo za długo. Nowa ustawa refundacyjna, aktualnie procedowana w sejmie, powinna poprawić zarówno przejrzystość procesu podejmowania decyzji, jak i czas oczekiwania na postanowienia, w tym te dotyczące rozstrzygnięć w zakresie porozumień podziału ryzyka czy ofert rabatowych. Ministerstwo Zdrowia musi brać pod uwagę ceny leków oraz wpływ na budżet płatnika. Jednak głównym kryterium refundacyjnym powinien być stosunek kosztu do uzyskiwanego efektu zdrowotnego. Dzięki powołaniu Komisji Ekonomicznej nie będzie więcej sytuacji, w której refundowane są droższe leki a tańsze, choć równie skuteczne, nie”. – Dr Krzysztof Łanda, niezależny ekspert ds. ochrony zdrowia i ekonomiki zdrowia, dyrektor HTA Audit, prezes zarządu Fundacji Watch Health Care.

Zachorowalność na nowotwory w Polsce

Częstotliwość występowania chorób nowotworowych w Polsce wzrasta: w 2002 r. całkowita liczba osób, które zmarły z ich powodu, wyniosła 87 800, podczas gdy w 2006 r. sięgnęła 91 632 (statystyki Światowej Organizacji Zdrowia). Biorąc pod uwagę fakt, że Polska jest krajem z zerowym wskaźnikiem rocznego przyrostu demograficznego i że w tych latach odnotowano znaczny wskaźnik emigracji z kraju, wzrost ten można uznać za istotny. Według najnowszych szacunków w ciągu 10 najbliższych lat istnieje prawdopodobieństwo podwojenia występowania chorób nowotworowych w Polsce. Najbardziej niepokojący jest fakt, że liczba Polaków, u których udaje się wyleczyć nowotwór, sięga jedynie około jednej trzeciej liczby osób z rozpoznaniem choroby. Według raportu warszawskiego Centrum Onkologii w krajach rozwiniętych odsetek ten wynosi nawet 60%.

„Polska jest na 3 miejscu z 28 krajów europejskich pod względem ryzyka zgonów spowodowanych chorobami nowotworowymi (umieralność). To wyższy wynik niż średnia europejska, np. Szwecja jest na 26 miejscu z 28.” – Nils Wilking, lekarz onkolog z Instytutu Karolinska w Sztokholmie i Instytutu Onkologii i Hematologii.

Gwałtowny wzrost wydatków na droższe leki

Według danych NFZ liczba wniosków o chemioterapię niestandardową zmniejszyła się w okresie ostatnich kilku lat, podczas gdy poziom wydatków się zwiększył. W 2006 r. liczba wniosków wynosiła 11 105, natomiast wydatki ogółem przekroczyły 79 milionów. Dla porównania w 2009 r. liczba odnotowanych wniosków to 7 347, natomiast wydatki zarejestrowano w wysokości 135,8 miliona zł. Wyraźnie wskazuje to na zwiększenie w tych latach wydatków na droższe leki. Rozwiązaniem są więc umowy o podziale ryzyka i umowy rabatowe negocjowane z firmami farmaceutycznymi. Tego typu rozwiązania są powszechnie stosowane przez np. brytyjski NICE (National Institute for Health and Clinical Excellence), na który często powołuje się zarówno polskie Ministerstwo Zdrowia jak i Narodowy Fundusz Zdrowia. Podpisanie umów byłoby korzystne dla wszystkich: pacjentów, płatników, szpitali, lekarzy oraz producentów.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu