LOTOS na rynku

29,5 procent wyniósł udział LOTOSU w rynku paliw ogółem po trzech kwartałach 2010 roku. W segmencie detalicznym koncern uzyskał 7-procentowy udział w sprzedaży paliw. To wymierne efekty konsekwentnie budowanego rynku pod większe wolumeny produktów z rozbudowanej po Programie 10+ rafinerii w Gdańsku.

Dzięki instalacjom, oddanym do użytku w ramach 10+, LOTOS znacznie zwiększa przede wszystkim sprzedaż tzw. średnich destylatów (olejów napędowych i paliw lotniczych). Należy pamiętać, że są to produkty generujące wysokie marże, co bezpośrednio przekłada się na wyniki finansowe osiągane przez spółkę. Wg szacunków potencjał produkcyjny średnich destylatów rafinerii w Gdańsku wzrośnie aż o ponad 80 procent.

– Już od 2007 roku, kiedy to rozpoczęliśmy Program 10+, służby handlowe LOTOSU skutecznie rozbudowywały rynek pod przyszłe produkty gdańskiej rafinerii. Dziś między innymi nowe wolumeny oleju napędowego idealnie wypełniają lukę rynkową zagospodarowaną dotychczas przez import i w ten sposób zwiększają zabezpieczenie kraju w to kluczowe dla gospodarki i konsumentów paliwo – podkreśla Maciej Szozda, wiceprezes i dyrektor ds. handlu Grupy LOTOS S.A. – Wartość naszej sprzedaży do kluczowych sieci stacji operujących w Polsce wyniesie w tym roku ponad 9 miliardów złotych. LOTOS jest w 2011 roku kluczowym dostawcą dla takich firm, jak Statoil Poland czy Shell Polska.

Cele handlowe LOTOSU i jego możliwości wytwórcze idą w parze z wynikami analiz rynkowych przygotowanymi m.in. przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego. Wg prognoz tej instytucji krajowy rynek oleju napędowego wzrośnie na przestrzeni najbliższych 4 lat o 2,5 mln m3, osiągając w 2015 r. poziom 17,8 mln m3. W tym samym czasie rynek benzyn czy lekkiego oleju opałowego będzie kształtował się na umiarkowanym lecz stabilnym poziomie. Dzięki dodatkowym wolumenom produktów sprzedaż LOTOSU skutecznie ograniczy import paliw płynnych do Polski, który w ub. roku wyniósł niecałe 3 mln m3 olejów napędowych i nieco ponad 0,5 mln m3 benzyn. Głównymi źródłami pochodzenia tych paliw były rafinerie niemieckie i białoruskie.

Do baku i do skrzydła

W segmencie detalicznej sprzedaży paliw LOTOS w dalszym ciągu stawia na dynamiczny rozwój ogólnopolskiej sieci stacji, jako w pełni kontrolowanego i wysokoefektywnego kanału sprzedaży. Koncern, który 2010 r. zakończył 7-procentowym udziałem w rynku, planuje w perspektywie 2015 r. zwiększyć swój udział do 10 proc. Dodatkowo LOTOS zamierza dalej konsekwentnie rozwijać swoją sieć stacji oraz intensyfikować sprzedaż. – W segmencie detalicznym cały 2011 i 2012 rok poświęcimy na przeprowadzenie standaryzacji sieci stacji premium, zarówno pod kątem wizualizacji obiektów, jaki i oferty towarów i usług na nich dostępnej. Na obszarach o mniejszym potencjale rynkowym planujemy rozwój brandu ekonomicznego – komentuje wiceprezes Szozda. Obecnie spółka LOTOS Paliwa zarządza 7 Miejscami Obsługi Podróżnych, zlokalizowanymi przy autostradach A2, A4 i A6. Proces budowy kolejnych 4 MOP-ów jest w trakcie realizacji na A1 i drodze ekspresowej S3. Do 2015 r. LOTOS planuje rozwinąć sieć MOP do 22 obiektów. Aktualnie spółka uczestniczy w 4 przetargach na dzierżawę 7 Miejsc Obsługi Podróżnych.

Pod kątem działalności lotniskowej LOTOS może pochwalić się 60-procentowym udziałem w sprzedaży paliwa lotniczego w porcie Gdańsk-Rębiechowo. Docelowo spółka LOTOS Tank planuje uruchomić tzw. tankowanie „do skrzydła” również na lotniskach w Warszawie, Krakowie i Katowicach. Warto zaznaczyć, że oprócz lotniska w Gdańsku LOTOS dostarcza bezpośrednio swoje paliwa również do portów lotniczych we Wrocławiu i Rzeszowie. Gwarancją dynamicznego rozwoju biznesu dostaw paliw lotniczych jest ścisła współpraca ze spółką Statoil Aviation, która jest europejskim liderem w tej dziedzinie.

Trading na STO

Supply, Trading and Optimatization (STO), wg tej formuły pracę od początku 2011 r. rozpoczęły służby handlowe LOTOSU. W myśl reguły STO LOTOS skupi się przede wszystkim na efektywnym zarządzaniu zwiększonymi strumieniami ropy naftowej i produktów po zakończeniu 10+, dywersyfikacji źródeł dostaw surowca i optymalnemu wykorzystaniu elastyczności zmodernizowanej rafinerii (od 2010 r. rafineria w Gdańsku posiada dwa niezależne ciągi destylacji ropy). Dodatkowo trading zajmie się optymalizacją wyceny i wykorzystaniem posiadanych zasobów surowca (dostarczanie do rafinerii, sprzedaż, transakcje wymiany) oraz dotarciem do odleglejszych rynków sprzedaży produktów naftowych, charakteryzujących się atrakcyjniejszą strukturą popytu i poziomu cen. – Naszym głównym zadaniem w obszarze tradingu jest by do końca okresu obowiązywania strategii osiągnąć sprzedaż o około 15 procent wyższą niż potencjał przerobowy ropy w gdańskiej rafinerii – dodaje wiceprezes Szozda.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu