Rentgen NewConnect i Blue Chip – grudzień 2010 r.

Ospały klimat świąt działa demotywująco na giełdowych graczy i odbija się rykoszetem na warszawskim parkiecie. Listopadowe oczekiwania co do przełożenia się świątecznego szaleństwa zakupowego na rynki finansowe nie potwierdziły się i spora część inwestorów wolała zająć się robieniem zakupów poza parkietem giełdowym. Co prawda, WIG20 radził sobie w tym leniwym okresie nienajgorzej, co widoczne było w jego trendzie, ale niestety nie można tego powiedzieć o rynku NewConnect.

W minionym miesiącu warszawska giełda w dalszym ciągu utrzymywała kurs na północ, ale tendencjom tym towarzyszyły nudne nastroje. Dobrze zapowiadający się początek miesiąca, który dla indeksu blue chipów przyniósł wzrost o blisko 100 pkt. był jedyną dużą zmianą w grudniu. Także śmiało można powiedzieć, że „rajd Świętego Mikołaja” owszem się odbył, aczkolwiek był on krótki, co spowodowało, że spekulacje byków nie potwierdziły się. Głównymi impulsami rozbudzającymi senną grudniową atmosferę na rynkach były informacje napływające z Chin, ale i to niekiedy odbijało się tylko echem, nie skutkując większymi ruchami na parkietach.

Druga połowa miesiąca rozpoczęła się całkowicie odwrotnie niż można się było spodziewać. Po napływie bardzo dobrych danych ze Stanów Zjednoczonych rynek powinien ruszyć do przodu, tymczasem na GPW żadnej reakcji. Przyczyn rynkowego zamrożenia upatruje się w piątku 11 grudnia, to właśnie wtedy miało miejsce wygasanie kontraktów terminowych. Z obserwacji wynika, że inwestorzy wydają się być bardziej zainteresowani spokojnym rolowaniem instrumentów na kolejną sesję niżeli spekulowaniem co będzie się działo z rynkiem.

W mijającym okresie było nudno, ale doszło też do pobicia kolejnych rekordów obecnej hossy. W połowie grudnia WIG20 był bliski przełamania progu 2 790 pkt., osiągając tym samym 15 grudnia najwyższy poziom od ostatnich dwóch lat – 2787,09 pkt. Obroty w tym dniu były jednak stosunkowo niskie i wyniosły nieco ponad 1,44 mld zł.

Drugie dwa tygodnie grudnia pozostawiły wiele do życzenia, a na warszawskiej giełdzie nie zadziało się nic nadzwyczajnego. WIG20 do końca roku pozostał w trendzie bocznym. Miniony miesiąc, będący okresem wygasania grudniowej serii instrumentów pochodnych oraz zbliżający się koniec roku, to czas wzmożonej dbałości o posiadane papiery i utrzymywanie atrakcyjnej wyceny ich części przez niektórych największych graczy. W skutek globalnego optymizmu na rynkach finansowych ciężko odnaleźć chęć do głębszej korekty. Ostatecznie w stosunku do 30 listopada 2010 r. WIG20 odnotował wzrost o blisko 132 punkty, co daje 5,08 proc. po zielonej stronie.

Wartość wolumenu indeksu WIG20 w grudniu nie powalała. Tyle, o ile pierwsza połowa miesiąca była w miarę zadowalająca, tak ostatnie dwa tygodnie pozostawiały wiele do życzenia. Z wahań pomiędzy 20 mln a 40 w drugiej połowie grudnia wolumen spadł znacznie poniżej 20 mln. Wyjątkiem w tym miesiącu był 17 grudnia. Wartość wskaźnika w tym dniu sięgnęła blisko 140 mln, co związane jest z wygasaniem kontraktów terminowych.

Analizując grudniowe zmagania WIG20 nie można zapomnieć o zmianie składników indeksu. 20 grudnia z gronem blue chipów pożegnała się spółka Bioton, natomiast do elity dołączyła spółka Tauron.

W gronie największych spółek najwięcej uwagi inwestorów skupiał KGHM, który w największym stopniu przyczyniał się do ruchów indeksu WIG20. Relatywną siłę tej spółki wywoływały wciąż rosnące ceny miedzi. W grudniu KGHM w dalszym ciągu ustanawiał swoje historyczne rekordy i zamknął rok 2010 na poziomie 173 zł, co daje nieco ponad 63 proc. wzrostu w skali roku.

Nie gorzej w mijającym miesiącu radziły sobie spółki z branży paliwowej. W analizowanym okresie spółka Lotos przełamała kolejny szczyt i osiągnęła najwyższy poziom w przeciągu ostatnich dwóch lat, tj. 37,85 zł. To samo można powiedzieć o PKN Orlen. W grudniu spółka ta również osiągnęła najwyższy od dwóch lat poziom cen akcji wynoszący 49 zł.

Grudzień do udanych miesięcy nie może zaliczyć spółka PGNIG. Miniony miesiąc był okresem pikowania w dół kursu akcji spółki, który zakończył się 3,1 proc. spadkiem w skali roku. Również w dalszym ciągu słabo na polskim rynku radzi sobie nasz czeski sąsiad – spółka CEZ. Grudzień to kolejny czerwony miesiąc dla tej spółki. Roczną zmianę CEZ można określić na spadku o 7,77 proc.

Grudzień na parkiecie GPW minął bez większych zmienności. Leniwy klimat świąt udzielił się również inwestorom, którzy skrzętnie bronili zdobytych poziomów. Niemniej po ciszy zawsze przychodzi burza, więc z niecierpliwością czekamy na to, co przyniesie nam Nowy Rok.

O tyle, o ile w przypadku indeksu największych spółek giełdowych można było mówić o powolnym wzroście, tak grudzień na NewConnect był głównie okresem spadków. NCIndex z 64,16 pkt. na początku grudnia spadł do poziomu 61,68 na koniec miesiąca, co daje prawie 4 proc. spadek. Nadzieję na lepszy początek w nowym roku daje skok kursu w ostatnim dniu grudnia do prawie 63,5 pkt. Jednak pomimo niezbyt udanego miesiąca, główny indeks rynku NewConnect zakończył rok na blisko 28 proc. wzroście w skali roku.

Pomimo spadkowego trendu, NCIndex utrzymał w grudniu stosunkowo wysoki wolumen. Wartość wskaźnika nie spadła poniżej 10 mln. W grudniu wolumen NCIndex falował  głównie w przedziale 11,5 mln a 26,4 mln, a jego średnia wartość w całym miesiącu ukształtowała się na poziomie 20,86 mln. Wzmożoną aktywność możemy szczególnie zaobserwować w dniach, w których miały miejsce nowe debiuty.

W minionym miesiącu na alternatywnym rynku warszawskiej giełdy zadebiutowało kolejnych 13 spółek i tym samym na parkiecie NewConnect notowanych jest już 185 podmiotów. Grudzień 2010 był dla ASO rekordowym miesiącem pod względem liczby debiutów w jednym miesiącu. Z dniem 16 grudnia powiększyło się również grono Autoryzowanych Doradców rynku NewConnect. Do tego szacownego grona dołączył pierwszy ukraiński AD – Avantazh Capital Management Ltd.

źródło/autor: IPO.pl

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu