Kopex powróci na ścieżkę wzrostu w 2011 roku

Skonsolidowane przychody ze sprzedaży Grupy Kopex wyniosły po trzech kwartałach 2010 roku 1 623 mln zł wobec 1 713 mln zł w tym samym okresie w roku ubiegłym. Wynik operacyjny EBIT wyniósł 61,6 mln zł, a zysk netto przypadający akcjonariuszom spółki dominującej wyniósł 21,2 mln zł.

Wyniki Grupy Kopex osiągnięte za okres trzech kwartałów tego roku odbiegają od oczekiwań rynku kapitałowego i akcjonariuszy spółki. Wypracowane do tej pory przychody i zyski pozwalają z dużym prawdopodobieństwem przewidywać zakończenie całego roku na poziomach niższych niż w roku ubiegłym.

„W budżecie na ten rok zaplanowaliśmy szereg zdarzeń, których realizacja nie z naszej winy została przesunięta w czasie. Opóźniło się kilka znaczących zagranicznych przetargów, w których bierzemy udział. Na przykład w Australii, gdzie czekamy na rozstrzygnięcie trzech przetargów, każdy za ok. 30 mln dol. australijskich. Od wiosny czekamy też na rozstrzygnięcie przetargu w RPA ogłoszonego przez firmę Sasol (Suid Afrikaanse Steenkool en Olie). W wersji maksimum może mieć on wartość nawet 100 mln dol. amerykańskich. Ponadto nie doszło jeszcze do skutku kilka innych kontraktów eksportowych, np. na Bałkanach, które wpisywaliśmy w tegoroczną wewnętrzną prognozę. Są tam ogłaszane nowe przetargi, w których oczywiście bierzemy udział.” – mówi Marian Kostempski.

Grupa Kopex borykała się także z wewnętrzną restrukturyzacją. Były to działania jednorazowe w większości już zakończone lub na końcowym etapie. Takim zdarzeniem były konieczne koszty likwidacji serbskiej spółki Kopex-MIN FITIP, które obciążyły wynik w samym trzecim kwartale na kwotę 3,4 mln zł. Ponadto na wyniku trzeciego kwartału cały czas ciążyła restrukturyzacja Tagoru oraz odlewni ze Stalowej Woli, która dopiero od września ma wynik dodatni.

„Do tego dochodzą czynniki pogodowe, które przeszkodziły nam w rozpoczęciu zaplanowanego na sierpień drążenia przez Kopex PBSz szybu dla kopalni Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Prace ruszyły dopiero w listopadzie. Oraz powódź, która zalała kopalnie odkrywkową w Turowie, dla której nasza spółka zależna Kopex-Famago nie mogła dostarczyć i tym samym zafakturować szereg maszyn i urządzeń za ponad 55 mln zł. Ponadto nie pomagała nam sytuacja na rynku walutowym. Umocnienie się złotówki wobec dolara spowodowały ujemne różnice kursowe od należności walutowych.” – mówi Marian Kostempski.

Wymienić można też szereg pozytywnych zdarzeń w ostatnim kwartale. Zakończenie restrukturyzacji HSW Odlewnie ze Stalowej Woli pozwoliło wyjść spółce na prostą i osiągnięcie dodatniego wyniku EBIT (zysk operacyjny). Tradycyjnie bardzo dobrze radziły sobie spółki Ryfama, Hansen i ZZM.

„W perspektywie kolejnych kwartałów spodziewamy się powrotu koniunktury inwestycji górniczych w Rosji, gdzie stagnacja trwała prawie dwa lata. SUEK ma plany budowy bazy energetycznej m.in. do eksportu prądu z Rosji do Chin. Duże nadzieje wiążemy także ze sprzedażą kombajnów ścianowych ZZM do Chin. W listopadzie sprzedaliśmy drugi kombajn wysokich mocy za około 3 mln euro i są szansę, że dostarczymy tam kolejne maszyny. W RPA sprzedaliśmy 25 proc. udziałów w Kopex Africa inwestorom z RPA, którzy mają status BEE ( Black Economy Empowerment), co pozwali nam na dostęp do kontraktów ogłaszanych przez firmy państwowe w RPA oraz zgodnie z tamtejszym prawem korzystać z ulg podatkowych. Poza tym szykują się duże inwestycje w Polsce. JSW planuje zakup dwóch kompleksów ścianowych, a Południowy Koncern Węglowy z grupy Tauron ogłosi przetarg na drążenie nowego szybu, więc i tu widzimy swoją szansę.” – mówi Marian Kostempski.

„Stawiamy sobie za cel w 2011 roku i latach następnych osiągniecie minimum 100 mln zł zysku netto. To poziom jaki zdaniem inwestorów i zarządu powinna wypracowywać spółka o takim potencjale jak Kopex.” – konkluduje Marian Kostempski, prezes zarządu Kopex S.A.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu