Analiza rynku handlu uprawnieniami do emisji CO2 w sierpniu 2010

Sierpień 2010 r. charakteryzował się wzrostami cen uprawnień, które rozpoczęły się już na ostatnich sesjach lipca. 27 lipca najniższą zanotowaną ceną było 13,25 €/EUA, natomiast ostatniego sierpnia maksimum odnotowano na poziomie 15,37€/EUA, co oznacza wzrost o 16%. Jednocześnie w ciągu miesiąca można było zaobserwować malejący spread pomiędzy cenami EUAs i CERs, który na zakończenie miesiąca wynosił 1,81€/uprawnienie. Najmniejsza różnica cen pomiędzy EUAs i CERs wyznaczona została 19 sierpnia, na poziomie 1,35€/uprawnienie.

Do wzrostu cen uprawnień przyczyniły się w głównej mierze decyzje, propozycje i informacje o charakterze politycznym, wypływające zarówno z ONZ UNFCCC jak i z Unii Europejskiej. Istotnym czynnikiem okazały się kolejne dodatkowe weryfikacje projektów CDM i JI, mające na celu ustalenie, czy liczba przyznanych na ich podstawie uprawnień jest zgodna z wynikającą z nich faktyczną redukcją emisji. W szczególności odnosiło się to do projektów HFC-23, w przypadku których aż dwadzieścia poddano rewizji. W efekcie zwiększyło się ryzyko dla potencjalnych inwestorów, którzy nie mogą być do końca pewni uzyskania CERs z niektórych projektów. Pociągnęło to za sobą zmniejszenie prognoz podaży CERs, a w konsekwencji wzrost ich cen.

W miarę zbliżania się końca drugiego okresu rozliczeniowego, uczestnicy rynku carbon coraz niecierpliwiej domagają się informacji na temat tego, co nastąpi po Protokole z Kioto. Szczególnie istotną kwestią jest tu możliwość tzw. bankingu, czyli wykorzystania uprawnień z okresu rozliczeniowego 2008-2012 w trzecim okresie rozliczeniowym. Nie mniej palącą kwestią jest przyszłość uprawnień z projektów CDM i JI w europejskim systemie handlu emisjami. Odpowiadając na liczne sugestie i naciski organizacji takich jak IETA Komisja Europejska zaczyna już proponować wprowadzenie limitów rozliczeń przy pomocy jednostek protokołu z Kioto (CERs i ERUs).  Pojawiają się także sugestie wprowadzenia mnożnika dla tych jednostek w odniesieniu do rzeczywistej emisji, np. jednej tonie emisji odpowiadałyby dwie jednostki CERs.

Wciąż unikające wiążących postanowień Stany Zjednoczone (niewprowadzenie systemu cap-and-trade do programu energetycznego) przyczyniają się do spowolnienia decyzji odnośnie post Kioto, tak jak widoczne to było na szczycie klimatycznym w Bonn. Oddalające się w czasie perspektywy wprowadzenia systemu ograniczania emisji w USA wpływają negatywnie na rozwój rynku dobrowolnego. To z kolei odbija się nawet na ICE (Międzynarodowa Giełda Klimatyczna), która po nabyciu Climate Exchange i weryfikacji prognozowanych obrotów zmuszona była do redukcji kosztów poprzez zwolnienia pracowników. Już teraz pojawiają się wypowiedzi polityków, że na COP-16 w Meksyku nie zapadną żadne wiążące decyzje odnośnie następcy Protokołu z Kioto.

Na fali wzrostów cen uprawnień próbuje skorzystać także Rosja, ustalając minimalną cenę ERU na poziomie 10 €/uprawnienie. Zainteresowanie inwestorów wzbudziła Japonia, eksperymentująca z systemem cap-and-trade, w szczególności informacją o sprzedaży 22 AAUs po jednostkowej cenie 142,2 $/uprawnienie. Wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej, przejawiający się wzrostami PKB (co ciekawe – przy malejącej produkcji) zwiększył optymizm uczestników rynku carbon. Najśmielsze prognozy przedstawił Deutsche Bank, przewidując wzrost ceny EUAs na koniec 2010r. do aż 20 €. Pamiętać jednak należy, że np. Berclay’s obniżył w tym miesiącu swoje prognozy dotyczące cen EUAs, co może wskazywać na dużą niepewność na rynku.

1 CERs, Climate Exchange, CO2, EUAs, IETA Komisja Europejska, Międzynarodowa Giełda Klimatyczna

2 CERs, Climate Exchange, CO2, EUAs, IETA Komisja Europejska, Międzynarodowa Giełda Klimatyczna

źródło/autor: Sfera PR

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu