Proefektywność energetyczna – dopłaty do rachunków za prąd oraz białe certyfikaty

przez | 01/06/2010

Ubóstwo energetyczne jako pewne zjawisko ekonomiczne, polegające na tym, iż przeciętna rodzina wydaje ponad 10% swoich dochodów na rachunki za prąd, od dłuższego czasu znajduje się w obszarze zainteresowania Unii Europejskiej. Nie jest on również obojętny dla polskich władz, które także starają się wypracować pewien system wsparcia finansowego dla najbardziej potrzebujących pomocy.

Pierwszy krok w tym kierunku został postawiony 11 maja bieżącego roku, kiedy rząd przyjął pakiet zmian do aktualnie obowiązujących przepisów prawnych. Zmiany dotyczą m.in. prawa energetycznego, ustawy o pomocy społecznej czy ordynacji podatkowej, opierające się przede wszystkim na systemie ryczałtu energetycznego.

Kluczowym rozwiązaniem jest wprowadzenie definicji odbiorcy wrażliwego czyli chodzi tutaj o docelową grupę osób o sytuacji materialnej, kwalifikującej się do skorzystania z pomocy. Wrażliwi odbiorcy to ci, którzy dostają zasiłki stałe lub okresowe z pomocy społecznej, a wysokość ulgi w zapłaceniu rachunku może wynieść aż do 30%. Szacuje się, że taką obniżką może być objętych 629 tys. rodzin w Polsce. W praktyce ma to wyglądać tak, że osoby uprawnione do pomocy społecznej będą otrzymywać pomniejszony o kwotę ryczałtu rachunek za energię elektryczną. Wysokość tego ryczałtu ma być obliczana na podstawie wartości zużycia energii. Ta wartość jest różna, w zależności od tego czy mamy do czynienia z osobą samotną (próg roczny, czyli maksymalna wartość energii jaką może zużyć w formie ryczałtu to 900 kWh), rodziną 2-4 osobową (próg 1250 kWh) czy też rodziną więcej niż czteroosobową (próg 1500 kWh). Ryczałt ma być określany przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki co roku do 31 marca przy uwzględnieniu tych wszystkich przesłanek (np. ilość osób w rodzinie), jakie mają wpływ na końcowe określenie jego wysokości.

Proponowany kształt systemu ryczałtu energetycznego jest mocno skorelowany z systemem opieki społecznej, gdyż to na podstawie decyzji poszczególnych ośrodków opieki społecznej przedsiębiorstwa będą udzielać bonifikaty. Warto zaznaczyć, że owi przedsiębiorcy będą otrzymywać od państwa rekompensatę kosztów poniesionych w związku z bonifikatami (ma to kosztować 130 mln zł rocznie).

Założenia zostały przyjęte – teraz trzeba czekać na poddanie zmian pod obrady Sejmu, co powinno już wkrótce nastąpić. Tym niemniej, zmiany z pewnością zaczną obowiązywać dopiero od przyszłego roku.

– Jednak chcąc płacić mniej za energię, musimy zdać sobie sprawę z roli, jaką powinna odgrywać oszczędność już na etapie zakupu projektu domu. Oszczędzanie energii może być pierwszym krokiem do zmniejszenia kosztów jej zakupu, a co za tym idzie do efektywniejszego jej wykorzystania. Nie jest to już kwestia jednostkowa, ale program przyjęty i będący w trakcie realizacji przez całą Unię Europejską – mówi Anna Macina, specjalista ds. marketingu firmy architektonicznej ARCHETON Sp. z o.o.

Rada Unii Europejskiej przyjęła 7 marca 2007 roku za cel oszczędności energii na poziomie 20% do 2020 roku dla wszystkich państw członkowskich. Redukcja zużycia energii ma również przyczynić się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla oraz innych gazów cieplarnianych, co zaś w dalszej perspektywie ma zapobiec niekorzystnym zmianom klimatycznym. W związku z powyższym w polskim rządzie od dłuższego czasu trwają prace nad ostatecznym kształtem projektu ustawy, mającej realizować te cele.

Projekt ustawy o efektywności energetycznej ma być odpowiedzią na podnoszone postulaty o konieczności ustanowienia systemu promującego i wspierającego oszczędzanie energii. Projekt ten ma również wypełnić postanowienia dyrektywy 2006/32/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 kwietnia 2006 roku w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych.

Możemy wyróżnić trzy główne obszary, w jakim mają być podejmowane działania:

  • pierwszym jest zwiększenie oszczędności energii przez odbiorców końcowych (ma to w konsekwencji przyczynić się zmniejszenia rachunków za prąd),
  • drugim jest zwiększenie oszczędności energii przez urządzenia potrzeb własnych (chodzi tutaj o wszelkie obiekty, urządzenia techniczne lub instalacje służące procesowi wytwarzania energii elektrycznej lub ciepła),
  • trzecim zaś jest zmniejszenie strat energii elektrycznej i ciepła w przesyle i dystrybucji.

Projekt ustawy nakłada na administrację publiczną bardzo ważne zadanie równoważenia użytkowania energii, gdyż szkoły, budynki użyteczności publicznej zostaną zobligowane do wykazania oszczędności w użytkowaniu energii na poziomie 1% rocznie. W praktyce będzie to oznaczać, iż budynek administracji publicznej w każdym kolejnym roku będzie musiał wykazać zużycie o 1% mniej energii w stosunku do roku poprzedniego.

– Sednem regulacji ma być system świadectw efektywności energetycznej tzw. białe certyfikaty, jako mechanizm stymulujący i wymuszający działania proefektywnościowe. Będą to specjalistyczne dokumenty wyznaczające efektywność energetyczną przedsięwzięć oraz ich efektywność ekonomiczną. – dodaje Anna Macina, specjalista ds. marketingu firmy architektonicznej ARCHETON Sp. z o.o.

Producenci i sprzedawcy energii zostaną zobowiązani do wprowadzania takich modernizacji, które generują jej oszczędności a dowodem tych działań mają być właśnie wyżej wspomniane certyfikaty. W uzasadnieniu projektu ustawy o efektywności energetycznej czytamy, że system białych certyfikatów jest korzystny między innymi z takich względów, że pozwala osiągnąć jak największe oszczędności energii w jak najkrótszym czasie. Ponadto obejmuje on szeroką gamę odbiorców i w związku z tym pozwala osiągnąć optymalne oszczędności energii, wybierając te przedsięwzięcia które są najbardziej efektywne. Ich głównym zadaniem ma być zachęcanie różnych przedsiębiorców do podejmowania inwestycji energooszczędnych, tym bardziej, że uzyskanymi certyfikatami będzie można handlować na giełdzie towarowej. Te zaś firmy, które nie będą dysponowały białymi certyfikatami zostaną zmuszone do wniesienia opłaty zastępczej. Warto jeszcze dodać, że taki system wymusi konieczność powstania nowego zawodu – audytora energetycznego, który będzie dokonywał certyfikacji.

Regulacja jest niezwykle pożądana nie tylko z punktu widzenia ogólnego założenia zmniejszenia zużycia energii, ale również punktu widzenia odbiorcy końcowego, który płaci rachunki za prąd. A mogą one być niższe, jeśli tylko wprowadzi się pewne standardy przesyłu, dystrybucji i w końcu użytkowania energii.

Źródło: www.archeton.pl