Produkcja rośnie zgodnie z planem

przez | 27/05/2010

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w kwietniu produkcja przemysłowa wzrosła w porównaniu do kwietnia ubiegłego roku o 9,9 proc. To tylko nieznacznie mniej, niż spodziewali się ekonomiści. Ci liczyli na zwyżkę o 10,7 proc. W porównaniu z 12,3 proc. dynamiką zanotowaną w marcu, może się wydawać, że obecny wynik jest nieco rozczarowujący. Jednak trudno oczekiwać rekordów w każdym kolejnym miesiącu, a niewielkie wahania nie są niczym nadzwyczajnym. Tempo zwiększania produkcji jest wciąż bardzo wysokie, a najważniejsze jest utrzymywanie się takiej tendencji przez dłuższy czas. I tak właśnie dzieje się w przypadku naszego przemysłu, który notuje spore wzrosty już szósty miesiąc z rzędu.

Po uwzględnieniu czynników sezonowych, produkcja sprzedana przemysłu była wyższa niż w kwietniu ubiegłego roku o 8,8 proc. Wzrost zanotowano w 23 spośród 34 działów przemysłu. Oznacza to niewielkie pogorszenie w porównaniu do marca. Wtedy poprawę odczuło 29 działów. W dalszym ciągu najbardziej dynamicznie rośnie produkcja komputerów i wyrobów elektronicznych. W kwietniu zwiększyła się ona o ponad 56 proc. O 44 proc. wzrosła w przypadku urządzeń elektrycznych. Zmniejszyła się produkcja w jedenastu działach przemysłu (w marcu jedynie w pięciu). Między innymi o niemal 27 proc. spadła produkcja sprzętu transportowego, o 15 proc. mniej wyprodukowano mebli i o 10 proc. mniej maszyn i urządzeń.

Nadal z dołka dość wolno wychodzi budownictwo, choć poprawa jest coraz bardziej widoczna. W kwietniu produkcja w tym dziale gospodarki była o 6,1 proc. niższa niż przed rokiem. W marcu spadek sięgał 10,8 proc. W następnych miesiącach możemy mieć do czynienia z niewielkim pogorszeniem się wielkości produkcji zarówno w przemyśle, jak i budownictwie z powodu skutków powodzi. Nie powinno to być jednak zjawisko ani trwałe ani zbyt groźne. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu, po dwóch miesiącach spadku o 2,4 proc., były w kwietniu niższe niż przed rokiem o jedynie 0,5 proc. Ceny produkcji budowlano-montażowej spadły zaś o 0,4 proc. Mniejsze niż poprzednio tempo spadku cen nie powinno mieć znaczenia dla wielkości inflacji w najbliższych miesiącach.

Roman Przasnyski, Gold Finance

źródło/autor: Ciszewski Financial Communications

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.