Rosnące ceny surowców wymuszają pionową integrację globalnego sektora metalurgicznego

przez | 25/05/2010

Globalny sektor metalurgiczny integruje się pionowo – maleje liczba przejmowanych hut, walcowni i pieców, wyraźnie wzrasta za to zainteresowanie zakupem złóż surowców. Konsekwencje konsolidacji będą niedługo odczuwalne również w Polsce – wynika z nowego raportu „Integracja pionowa: zarządzanie kosztami w dobie integracji sektora metalurgicznego” opublikowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Raport Deloitte pokazuje główne trendy na globalnym rynku metalurgicznym. Przede wszystkim wskazuje na kierunek konsolidacji branży. Nick Sowar, Global Steel Industry Leader for the DTT Global Manufacturing Industry, komentuje sytuację w ten sposób – „W miarę poprawy warunków ekonomicznych producenci stali ponownie rozważają model integracji pionowej. Wzrost cen surowców sprawia, że wiele firm jest zainteresowanych takim rozwiązaniem jako formą kontroli kosztów, maksymalizacji marż oraz zapewnienia sobie stałego dopływu materiałów produkcyjnych zaspokajającego przyszły wzrost popytu.” Z raportu wynika, że tylko 33% transakcji przejęcia (36 transakcji z ogólnej liczby 110; w roku 2008 było to 42% lub 75 ze 180 transakcji) na globalnym rynku metalurgicznym dotyczyło przejęcia hut, pieców lub walcowni podczas gdy wszystkie pozostałe transakcje miały charakter konsolidacji pionowej czyli nabycia źródeł surowców lub też nabycia np. spółek dystrybucyjnych.

Diametralnie zmienia się sytuacja na rynku rudy żelaza – „W marcu 2010 dwaj główni gracze (BHP Billiton i Vale) zażądali zmiany funkcjonującego od blisko 40 lat systemu ustalania cen rudy żelaza. Biorąc pod uwagę, że 75% światowych zasobów jest kontrolowane przez trzy światowe koncerny (Rio Tinto oraz dwa koncerny wspomniane wcześniej) wnioskowana zmiana da im praktycznie możliwość dyktowania cen na swoje produkty. Przy braku możliwości przełożenia wzrostu cen surowców na cenę sprzedaży stali, główni światowi producenci podjęli szeroko zakrojone działania zmierzające do rozszerzenia kontrolowanej przez nich bazy surowcowej. Działania te nie ograniczają się jedynie do zakupu istniejących kopalni, ale często polegają na zaangażowaniu się w różne projekty poszukiwawcze nowych źródeł surowców. Wydaje się, że bezpieczeństwo surowcowe będzie kluczowym czynnikiem wpływającym na wartość i dochodowość przedsiębiorstw stalowych w najbliższej przyszłości” – wyjaśnia Artur Maziarka, Partner w Dziale Audytu Deloitte.

Jeżeli chodzi o inwestycje w upstream, to najgorętszym rynkiem przyciągającym kapitał o wartości blisko 3 mld USD jest Brazylia. Poza tym jako atrakcyjne lokalizacje inwestycji liczą się USA (złom) i Australia (ruda żelaza). Przez ostatnich kilka lat na rynku upstream dominują Chiny, gdzie producenci stali zdobywają dostęp do wyższej jakości surowców by dotrzymać kroku zapotrzebowaniu. Według raportu, w latach 2007-2009 wartość chińskich inwestycji regularnie rosła wraz z kolejnymi transakcjami nabycia zakładów produkujących żelazo, węgiel i złom, których wartość przekraczała 880 mln USD. Chiny aktywnie poszukują możliwości inwestowania na najatrakcyjniejszych rynkach świata – w Brazylii i Australii, na których ogólna wartość transakcji dokonanych w latach 2005-2009 przekroczyła 600 mln USD. W latach 2005-2009 Chiny zainwestowały 2,8 mld USD w zakupy klasyfikowane jako integracja pionowa. Około 64% z kwoty 816 mln USD zainwestowanej w takie transakcje w roku 2009 wydano na inwestycje w rudę żelaza. W porównaniu z rokiem 2008 stanowi to znaczący 2,5-procentowy wzrost (109 mln USD). W skali globalnej chińskie inwestycje w zakłady wydobywcze stanowią około 24% ogółu transakcji fuzji i przejęć dokonanych w roku 2009.

W Polsce nie występują znaczące pokłady żelaza, pomimo to efekt konsolidacji będzie widoczny także na naszym rynku. „Wynika to przede wszystkim z tego, że główni producenci są częścią koncernów globalnych. Dodatkowo konsolidacja może dotyczyć innych obszarów np. skupu i przerobu złomu, przetwórstwa produktów stalowych czy też ich dystrybucji.” – zaznacza Artur Maziarka z Deloitte.

źródło/autor: Deloitte