Rośnie liczba upadłości polskich przedsiębiorstw

przez | 20/05/2010

Niemal 700 polskich firm ogłosiło upadłość w 2009 roku – wynika z raportu „Procesy upadłościowe w Polsce” opublikowanego przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych. To o prawie 65% więcej niż rok wcześniej, ale blisko 3 razy mniej niż w roku 2002, który jest uznawany za najgorszy dla polskiej gospodarki w ostatnim czasie. Nie ma jednak powodów do radości. Dopiero zaczęliśmy wychodzić z kryzysu i można zakładać, że w 2010 roku liczba upadłości pobije wynik roku ubiegłego.

– Obserwowanie procesów upadłościowych w Polsce ma istotne znacznie dla oceny przyszłej sytuacji na rynku konsumenckim. Sytuacja na rynku przedsiębiorstw jest bowiem źródłem perspektyw dla uzyskiwanej pozycji finansowej gospodarstw domowych, dynamiki konsumpcji w naszym kraju – uzasadniał rozpoczęcie cyklicznego projektu badawczego Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.

Autorem badania jest dr Paweł Antonowicz – adiunkt w Katedrze Ekonomiki Przedsiębiorstw na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Raport powstał z inicjatywy Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz firmy KRUK S.A. i Rejestru Dłużników ERIF (jednego z trzech działających w Polsce biur informacji gospodarczej). Źródłem danych, które zostały poddane szczegółowej analizie, są publikacje w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Uzupełnieniem były informacje gromadzone przez Główny Urząd Statystyczny.

– Osoby odpowiedzialne za prowadzenie firmy muszą pamiętać, że aby zachować płynność finansową muszą zabezpieczać się przed niekorzystnymi zjawiskami, takimi jak problemy finansowe czy nieuczciwość swoich kontrahentów czy klientów. We własnym interesie przedsiębiorcy powinni więc korzystać z wszelkich dostępnych metod, które pozwolą na monitorowanie i weryfikację wypłacalności odbiorców, ich produktów czy usług. Dotyczy to zarówno nowych partnerów biznesowych, jak i firm, z którymi współpraca trwa od lat. Nikt nie zagwarantuje przecież, że ich kondycja finansowa nie ulegnie nagłemu pogorszeniu, a to w prostej linii przekłada się na utratę płynności finansowej i konieczność ogłoszenia upadłości – mówi Urszula Okarma, Prezes Rejestru Dłużników ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A.

Analizując bankructwa w naszym kraju warto zauważyć, że upadłości przedsiębiorstw stanowią niewielki odsetek, w porównaniu do skali procesów likwidacyjnych. W 2009 r. odnotowano 693 upadłości, a w tym samym czasie z bazy REGON zostało wyrejestrowanych (zlikwidowanych) 357.530 jednostek gospodarczych. Oznacza to, że na każde 1.000 firm likwidowanych w tym okresie przypadały zaledwie dwie upadłości.

Średnio, w każdym miesiącu 2009 r. miało miejsce 58 upadłości. Najwięcej przedsiębiorców ogłosiło upadłość w maju (70), wrześniu (75) i grudniu (77). Najmniej firm upadło z kolei w styczniu (31), lutym (51) oraz sierpniu (45). Biorąc pod uwagę rozkład upadłości pod względem geograficznym okazuje się, że najwięcej podmiotów zbankrutowało w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim (odpowiednio 17%, 15,4% i 12,4% spośród wszystkich upadłości ogłoszonych w 2009 roku). Najmniejszy odsetek upadłości odnotowano w województwach świętokrzyskim (1,6% wszystkich upadłości w 2009 r.), podlaskim (1%) i opolskim (0,4%). W niemal wszystkich województwach daje się zauważyć wzrost liczby upadłości pomiędzy latami 2008 i 2009. Tylko opolskie odnotowało spadek z 5 postępowań w 2008 roku do 3 upadłości zarejestrowanych w 2009 r.

Interesujące informacje płyną też z analizy liczby upadłości w poszczególnych branżach. To także znak kondycji wybranych sektorów naszej gospodarki. Najwięcej upadłości odnotowały w 2009 roku firmy z branży budowlanej (łącznie 36% wszystkich upadłości) oraz sprzedaży hurtowej i detalicznej (łącznie 20%). Na uwagę zasługuje stosunkowo duży odsetek (5% ogółu) firm transportowych, które ogłosiły w minionym roku upadłość. To oznacza, że zbankrutowały 32 przedsiębiorstwa. Można przypuszczać, że koniec ich działalności w dużej mierze był związany z sytuacją sektorów budowlanego i handlowego. W przypadku 27 kolejnych upadłości, stanowiących 4% ogółu w 2009 r., przedsiębiorcy prowadzili działalność obejmującą pośrednictwo finansowe, wynajem i zarządzanie nieruchomościami, a także kupno i sprzedaż nieruchomości. Pozostałe upadłe przedsiębiorstwa charakteryzowały się bardzo zróżnicowanymi profilami działalności.

W strukturze upadłości najwyższy odsetek (64,21%) dotyczył spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W sumie w 2009 r. upadło 445 takich firm. Wśród jednoosobowych działalności odsetek podmiotów, które ogłosiły upadłość wyniósł 19,05%.

Dane z początku bieżącego roku pokazują, że można się spodziewać dalszego wzrostu liczby upadłości. W styczniu 2010 roku bankructwo ogłosiło pięćdziesięciu jeden przedsiębiorców. To oznacza wzrost w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku o blisko 65 procent (31 upadłości w styczniu 2009 r.). Oczywiście rozkład upadłości w poszczególnych miesiącach nie jest proporcjonalny, dlatego nie należy oczekiwać, że całkowita liczba przedsiębiorstw, które ogłoszą upadłość na przestrzeni całego 2010 roku wzrośnie o podobny procent. Można jednak założyć, że liczba upadłości w 2010 roku będzie wyższa niż w roku ubiegłym. Między innymi dlatego, że efekty kryzysu (a z niego obecnie wychodzimy) zawsze są widoczne z pewnym opóźnieniem. Wydaje się, że wyniki raportu na temat upadłości przedsiębiorstw w roku 2009 w Polsce potwierdzają, iż polska gospodarka wychodzi z okresu spowolnienia gospodarczego, a wzrost liczby upadłości w styczniu roku 2010 i możliwość wzrostu liczby upadłości w całym 2010 w stosunku do roku poprzedniego, jest jedynie spowodowane przesunięciem w czasie negatywnych efektów tego spowolnienia. Zwiększona liczba upadłości raczej nie będzie miała zatem istotnego wpływu na sytuację gospodarczą bieżącego roku.

Nie dziwi więc fakt, że obecnie zarówno firmy windykacyjne jak i biura informacji gospodarczej odnotowują znaczny wzrost liczby przyjmowanych spraw. Szczególnie wyraźnie widać to w biurach informacji gospodarczej. Przykładowo Rejestr Dłużników ERIF odnotował niemal dwukrotny wzrost liczby przedsiębiorców dłużników, których dane zostały wpisane do BIG.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.