Co może być polską specjalnością w dziedzinie tworzenia i wytwarzania mody?

przez | 17/05/2010

Zwykle, odpowiadając na pytanie o specjalność mody, bierzemy pod uwagę przeznaczenie i charakter ubrania, płeć i wiek adresata, technologię wykonania lub rodzaj surowca. Mówimy np. o bieliźnie, modzie damskiej, męskiej, młodzieżowej, odzieży szytej lub dzianej, ze skóry lub dżinsu. Niezależnie od potencjału poszczególnych działów warto szanse polskiej mody w kraju i zagranicą ocenić wedle kryteriów podporządkowanych oczekiwaniom konsumenta.

Często polskie firmy odzieżowe w codziennej gonitwie, borykając się z problemami, jakie doskwierają wszystkim przedsiębiorcom, przytłoczone niepewnością, czy rynek zaakceptuje kolejną kolekcję, nie doceniają własnych atutów. A mamy je zarówno w dziedzinie kreacji, jak i wytwórczości. Oto lista pięciu głównych atutów polskiego przemysłu mody.

  1. Kreatywność, czyli talenty. Potencjał polskich projektantów potwierdzają nie tylko gale dyplomowe wiodących szkół, takich jak łódzka ASP, krakowska SAPU, warszawska MSKPiU czy kolekcje prezentowane podczas konkursu Złota Nitka. O niezwykłej kreatywności naszych projektantów świadczą przede wszystkim kolekcje autorskie, twórczość sygnowana własnym nazwiskiem, jaką możemy oceniać choćby w Alei Projektantów, podczas FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Wśród autorów przeważają projektanci-artyści, którzy przewrotnie deklarują, że nie oferują mody, ale styl. Podkreślają w ten sposób, że nie stają w wyścigu po inspiracje od wiodących światowych marek, że nie zamierzają powielać cudzych pomysłów. Ich kreatywność wsparta odpowiednimi narzędziami promocyjnymi to atrakcyjny towar eksportowy.
  2. Mobilność małej firmy. I w Polsce, i na świecie klienci stali się radykalniejsi w oczekiwaniach, aby modne ubranie oznaczało –oryginalny styl i jakość jak z domu mody. I to jest prezent od kryzysu dla polskich, niewielkich firm, które od zawsze cierpiały na niedosyt nowoczesnych narzędzi marketingowych kreujących potrzeby klienta. Ten niedosyt był często powodem kompleksów i poczucia zaściankowości. Dziś, gdy klienci mody na rozwiniętych rynkach buntują się przeciwko marketingowym „trikom”, atutem polskich firm staje się zachowawczość organizacyjna. Bowiem tylko w niewielkiej firmie, przypominającej strukturą mały dom mody lub pracownię krawiecką, można szybko i rzetelnie odpowiedzieć na takie oczekiwania, jak − kreatywność, oryginalność, jakość i co najważniejsze – korzystna relacja między jakością a ceną.
  3. Jakość i cena. Klienci w krajach rozwiniętych polubili wysoką jakość, ale w czasie dekoniunktury odrzucili nierozsądnie wysokie marże, kojarząc je z rekompensatą kosztownych reklam i akcji PR. Przekonali się, że wysoka cena była często sztucznym wyznacznikiem ekskluzywności i luksusu − wartości tym silniej pożądanych, im są bardziej niedostępne. Teraz klienci chcą rozsądnych cen i domagają się kupieckiej solidności. Rezygnacja z drogich marek otwiera pole dla tych, które są tańsze, oferując jednocześnie kolekcje na wyższym poziomie estetyki i jakości niż sieciowa oferta. I taką estetykę, jakość oraz cenę są w stanie zaoferować polskie firmy – dziś marki lokalne, które, mając pomoc na pochwalenie się swymi atutami, a więc wówczas, gdy zyskałyby rangę eksportowej specjalności, miałyby szanse na sukces eksportowy. Przecież kunszt krawiecki i nowoczesne technologie, składające się na wysoką jakość, to podstawa istnienia polskich firm od lat szyjącym na zlecenie marek zachodnich. Tych, które się w takim szyciu wyspecjalizowały, ale także tych, którym „przerób” zapewnił środki na wykreowanie marki własnej.
  4. Oryginalność. Klienci na rynkach zachodnich, ale także już w Polsce, są rozczarowani „modą z sieci”. Wiedzą już, że autorami sieciowych kolekcji są zaopatrzeniowcy, którzy z anonimowych ubrań nabywanych w rejonach taniej pracy składają firmowe kolekcje. Bywa, że klient w dwóch, trzech markach, także tych aspirujących do ekskluzywności, ogląda identyczne krojem rzeczy, chociaż każda z firm gwarantuje mu niepowtarzalność. To wywołuje coraz częściej tęsknotę do „oryginalnej oryginalności”, jaką jest w stanie zagwarantować tylko własny krawiec. Rolę takiego krawca mogą pełnić niewielkie, mobilne, elastycznie zarządzane firmy, czyli takie, jakie przeważają na polskim rynku. Jednak pod warunkiem, że odtworzą strukturę domu mody, czyniąc kreatorami projektantów-zawodowców. Drugi warunek to dostępność do nowoczesnych urządzeń, np. takich jak, skaner 3D eliminujący uciążliwość przymiarek i poprawek, a gwarantujący dostępność „szycia na miarę”. Ponieważ szanse na dostęp do innowacyjnych urządzeń rosną, co jest zasługą specjalistycznych centrów, jak np. Centrum Edukacji i Innowacji Przemysłu Mody na Politechnice Łódzkiej, każda ambitna firma może oferować kolekcje jak z domu mody, a to już jest „ekskluzywna specjalność eksportowa”.
  5. Profesjonalizm i artyzm krawca. Specjalnością eksportową, nadal bardzo wysoko cenioną na zachodzie, jest polskie wykonawstwo odzieży. Wiele szwalni przypomina atelier krawca, dziś krawca przemysłowego. Nowoczesne polskie krawiectwo, tym różni się od tradycyjnego, że mało rzeczy wytwarza ręcznie, ale precyzją wykonania dorównuje mistrzom. Coraz częściej nowoczesne maszyny w nowoczesnych szwalniach pozwalają na uzyskanie efektów porównywalnych z rękodziełem artystycznym – oczekiwany atut oryginalności i jakości. Takich efektów oczekują i takich wytwórców poszukują wiodące europejskie marki. Potrzebują nowoczesnych szwalni dysponujących urządzeniami odtwarzającymi kunszt mistrzów rękodzieła. Takie szwalnie są w Polsce − wyposażone w nowoczesną technikę, dysponujące profesjonalną kadrą, zdolne do błyskawicznej realizacji sezonowych kolekcji kontraktacyjnych i zleceń mody butikowej, nazywanej modą krótkich serii stały się już naszą eksportową specjalnością.

Podstawowa listę atutów polskiego przemysłu mody można by uzupełnić wieloma punktami, np. pomysłami inżynierów mody, których specjalnością jest twórczy eksperyment. To też jest atrakcyjny towar eksportowy. Bo specjalności, które należy rozwijać i z którymi warto ruszyć w świat, polska moda i polski przemysł mody ma wiele. Warto je policzyć, zsumować, wzmacniać i promować z przekonaniem, że dobre, bo polskie.

źródło/autor: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.