Marcin Gawron otwiera nowy rozdział

przez | 22/02/2010

Jeden z najbardziej utalentowanych polskich tenisistów młodego pokolenia zmienia barwy klubowe. Marcin Gawron jest od dzisiaj zawodnikiem Tuan Club. Mimo młodego wieku to już kolejny klub w karierze finalisty juniorskiego Wimbledonu. “Mój pierwszy klub był w Nowym Sączu, skąd pochodzę – mówi Gawron. “Potem przez półtora roku trenowałem w Sopocie w Centralnym Ośrodku Sportu, będąc zawodnikiem klubu poznańskiego. Fakt, dużo tego, ale teraz mam nadzieję osiąść na dłużej w podwarszawskim klubie Tuan” – dodaje młody tenisista.

Klub Tuan z Piaseczna stworzył Gawronowi świetne warunki. Oprócz kortów, tenisista ma do dyspozycji siłownię, saunę, basen, salę do treningów fitness, a nawet Day Spa. “Nie wiem czy będę korzystał ze Spa – śmieje się Marcin, “ale ważne, że jest tu fantastyczna hala z trzema kortami, w której jest ciepło. Wreszcie nie musze marznąć pod balonami zimą” – dodaje Mistrz Polski.

“Marcin będzie główną postacią, jeśli chodzi o budowanie wizerunku klubu i działania marketingowe – mówi Michał Zagórski, Manager Sportu w Tuan Club. “Gawron to Wicemistrz Wimbledonu, wielokrotny Mistrz Polski w singlu, deblu i grze mieszanej więc dla nas to także duże wyróżnienie, że będzie reprezentował nasze barwy. Cieszymy się, że możemy wspierać tak utalentowanego zawodnika w dalszej karierze” – dodaje Zagórski.

Trudna sytuacja finansowa w jakiej jest większość obiecujących polskich tenisistów w wieku między 19 a 22 rokiem życia, powoduje, że szukają oni różnych rozwiązań, aby móc kontynuować karierę. Jedni, mimo sukcesów, rezygnują z zawodowego uprawnia sportu (przypadek Błażeja Koniusza), inni tak jak Marcin Gawron, konsekwentnie budują swój “team” i aktywnie poszukują sponsorów. “Udało nam się zbudować sztab ludzi, którzy wspierają Marcina w rozwoju kariery” – mówi Mario Trnovsky, słowacki trener Gawrona. “Oprócz mnie, jest psycholog sportu, manager, fizjoterapeuta. Teraz szukamy środków na realizację planu szkoleniowego, Marcin musi jeździć po Europie i grać jak najwięcej. Baza w Piasecznie to dopiero pierwszy krok” – kończy Trnovsky, który doprowadził Polaka do finału Wimbledonu w 2006 roku.

Marcin Gawron otwarcie mówi o tym, że w tenisie seniorskim chce powtórzyć swój wyczyn z czasów juniorskich i zagrać w finale Wimbledonu. Tylko tym razem ma nadzieję zakończyć finał jako zwycięzca. “Mój plan na ten rok to wrócić do pierwszej 300 rankingu ATP. W kolejnych sezonach zaatakuję pierwszą setkę rankingu. Stać mnie na to. Przykład Łukasza Kubota pokazuje, że nigdy nikogo nie wolno skreślać. Kto by przypuszczał jeszcze dwa, trzy lata temu, że awansuje on do pierwszej pięćdziesiątki – mówi Gawron. Ja ciężko pracuję nie tylko na korcie. Regularna praca z Pawłem Habratem, psychologiem sportu, zaczyna przynosić efekty” – dodaje Marcin.

Trener Mario Trnovsky uważa, że Gawron ma potencjał na to aby znaleźć się w pierwszej pięćdziesiątce rankingu ATP. “Bardzo dużo zależy od tego jak przepracujemy najbliższe dwa lata – mówi Trnovsky. “Marcin powinien jeździć po wielu turniejach, żeby ogrywać się, zdobywać doświadczenie. Do tego potrzebne są fundusze. Jeśli znajdziemy finansowanie na wystarczającym poziomie, Marcin będzie dalej się rozwijał” – mówi Trnovsky.

Klub Tuan mają jeszcze jedną zaletę. “Trenuje tu nasza para deblowa Fyrstenberg – Matkowski, więc czasem udaje nam się potrenować wspólnie” – mówi Gawron. “Przy takich okazjach bardzo cenna jest dla mnie współpraca z trenerem deblistów, a zarazem kapitanem polskiej reprezentacji Davis Cupowej, Radkiem Szymanikiem. Gra w reprezentacji Polski to także jedne z moich tenisowych celów na najbliższe lata” – mówi Gawron.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.