„Zaciągnięty hamulec ręczny” – badanie rynku poddostawców sektora samochodowego

przez | 17/02/2010

Zgodnie z najnowszym badaniem Roland Berger Strategy Consultants branża poddostawców przemysłu samochodowego musi zostać skonsolidowana aby mogła osiągnąć rentowność.

Kryzys w branży samochodowej z przełomu lat 2008/2009 odcisnął swoje piętno również na poddostawcach. Ich przychód spadł średnio na świecie o 25%, podczas gdy marża EBIT spadła z 5,7% w 2007 na -1,5% w 2009 r. W konsekwencji kryzysu dotychczas, jak donosi badanie Roland Berger „Zaciągnięty hamulec ręczny – Konsolidacja poddostawców przemysłu samochodowego ugrzęzła”, ok. 340 poddostawców branży samochodowej ogłosiło upadłość. Mimo tej złej sytuacji nie obserwuje się na rynku działań konsolidujących. Liczba transakcji fuzji i przejęć w segmencie poddostawców przemysłu samochodowego spada od 2007 r. i mimo oczekiwań liczba przejęć dokonanych przez inwestorów strategicznych w 2009 r. nieproporcjonalnie spadła. Przyczynami takiego stanu rzeczy są: rynek charakteryzujący się niskimi marżami i dużą nadwyżką mocy produkcyjnych nie jest atrakcyjny dla inwestorów strategicznych, poddostawcy sami nie posiadają wystarczających środków finansowych, jak i ograniczone możliwości kadry zarządzającej w zakresie procesów przejęcia. Ponadto proces konsolidacji nie jest mile widziany przez producentów samochodów.

„Kryzys branży samochodowej w 2008 i 2009 roku odcisnął swoje piętno na branży poddostawców. Na całym świecie w ciągu ostatnich dwóch lat 340 pddostawców sektora samochodowego musiało ogłosić upadłość. Choć rynek odczuwa początki ożywienia, to problemów przysparza finansowanie działalności. Dlatego też perspektywy na 2010 rok są nadal mieszane. Mimo tej złej sytuacji, na rynku nie obserwuje się działań konsolidujących, a liczba transakcji fuzji i przejęć w tym segmencie od 2007 roku spada.” – powiedział Grzegorz Cioch, Dyrektor Roland Berger.

Istnieje wiele przyczyn, które uniemożliwiają fuzje i przejęcia. Ponadto wielu inwestorów wykazuje słabe zainteresowanie zaangażowaniem się, ze względu na niepewność co do rozwoju przemysłu samochodowego. „Producenci samochodów muszą zatwierdzić praktycznie każdą transakcję, a z ich punktu widzenia wiele segmentów jest już wystarczająco skonsolidowana. Wiele podmiotów walczy o przeżycie, na przejecie bądź fuzje brakuje pieniędzy i zasobów kadry kierowniczej”. – powiedział Grzegorz Cioch.

„Producenci samochodów nie są zainteresowani konsolidacją w segmentach produktowych, jak produkcja klocków hamulcowych. W segmentach tych ugruntowała się podobna struktura konkurencyjna: lider segmentu posiada 30-35% udziału w rynku, dwóch największych graczy posiada 50% rynku, a pięć największych podmiotów 75% rynku światowego. Dalsza konsolidacja, ze względu na pożądaną konkurencję, jest niemożliwa” – wyjaśnia Grzegorz Cioch. Znikniecie każdego podmiotu z rynku oznacza spadek konkurencji a siła negocjacyjna pozostałych rośnie. Inaczej sytuacja przedstawia się w segmentach procesowych (np. odlewy z metali lekkich, tworzywa sztuczne do wnętrz samochodów). Tradycyjnie segmenty nisko marżowe są nieskonsolidowane: lider rynku posiada przeważnie nie więcej niż 15% udziału w rynku, a pięciu największych graczy najczęściej nie przekracza 50%. W przypadku tych segmentów konsolidacja może przyczynić się do wzrostu marż. Niestety, ze względu na niskie marże i nadwyżkę mocy produkcyjnych, potencjalni inwestorzy nie są gotowi do zaangażowania się. Natomiast producenci aut kontrolują procesy konsolidacyjne i uniemożliwiają je poprzez politykę kontraktową jak np. wypowiedzenie zlecenia łączącym się podmiotom.

Brak konsolidacji negatywnie wpływa na marże, a brak jej z konieczności nie poprawi rentowności w wielu segmentach produktowych. „Średnia rentowność poddostawców w regionie NAFTA, Europie i Japonii nie wyniesie więcej niż 3% – 3,5% w kolejnych 3 – 4 latach ze względu na dużą atomizację oraz rosnącej presji cenowej ze strony producentów”. – powiedział Grzegorz Cioch.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.