Stanowienie prawa pozostawia wiele do życzenia

przez | 16/02/2010

W II półroczu 2009 r. rząd zrealizował jedynie 26% planowanych projektów ustaw. Co więcej – z zaplanowanych dziesięciu, szczególnie ważnych ze społeczno-gospodarczego punktu widzenia projektów udało się zrealizować tylko trzy. – Pokazuje to, że przedsiębiorcy nadal nie mogą liczyć na funkcjonowanie w przewidywalnym otoczeniu prawnym – mówi ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich, Piotr Rogowiecki. Znamy już plany legislacyjne rządu na I półrocze 2010 roku. Widząc efekty pracy rządu w drugim półroczu 2009 r. można mieć jednak poważne obawy o ich realizację.

Problemem nie jest tylko brak realizacji zapowiedzianych działań, ale także:
·    Niespójność prawa
·    Niestabilność prawa
·    wysoki stopień skomplikowania przepisów
·    zjawisko inflacji prawa.

W praktyce przekłada się to na sytuację, w której przedsiębiorcy nie są w stanie planować swojej działalności we właściwy sposób. Dotyczy to szczególnie tych branż, których funkcjonowanie opiera się o przepisy szczególne – np. telekomunikacja, przemysł wydobywczy, energetyka. Wiele nowo wprowadzanych przepisów generuje konkretne koszty, co destabilizuje plany finansowe firm. Odbywa się to nie tylko w drodze ustawowej, ale także poprzez wydawanie rozporządzeń – monitorowanie ich wprowadzania do obiegu prawnego jest utrudnione.

– Problemem jest także to, że państwo nie ma możliwości ani narzędzi, by móc ocenić skutki tworzonego przez siebie prawa. Temu miała służyć Ocena Skutków Regulacji i konsultacje społeczne, m.in. z przedsiębiorcami. Jednak ich opinie często nie są brane pod uwagę – przypomina ekspert KPP, Piotr Rogowiecki. W krajach, gdzie aktywność społeczna jest dużo bardziej rozwinięta niż w Polsce, często to organizacje społeczne są grupą proponującą tworzenie konkretnych regulacji. Tymczasem w naszym kraju takiej praktyki właściwie nie ma. – Trzeba jednak podkreślić, że za stanowienie prawa odpowiedzialni są politycy, a organizacje społeczne mogą im tylko patrzeć na ręce – zwracać uwagę na konkretne ustawy, analizować pomysły – mówi Rogowiecki.