Dow Jones – przyszłość akcji w USA

przez | 16/02/2010

Ostatnie tygodnie na rynkach akcji przyniosły nam, inwestorom, wiele emocji. Być może znajdujemy się blisko punktów rozstrzygających o dalszym przebiegu wydarzeń na rynku akcji. Na pewno należy bacznie przyglądać się rozwojowi sytuacji aby prawidłowo ustawić się do rynku i zrealizować zysk/uciąć szybko straty/zająć nowe pozycje.

Spróbujmy się skupić na jednym z najistotniejszych indeksów akcyjnych, przeanalizujmy przebieg wydarzeń i postarajmy się rozrysować możliwe scenariusze na rok 2010 i 2011.

Przedmiotem dzisiejszej analizy jest indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA), którego komponentami jest 30 spółek notowanych na amerykańskich giełdach. Od dna ustanowionego w marcu 2009 roku na poziomie 6 446 pkt. DJIA wzrósł do 10 725 pkt (o 4 279 pkt.) czyli o 66,38% ustanawiając szczyt w styczniu 2010. Czy te wzrosty są już częścią nowej hossy? A może korygują jedynie spadki z okresu październik 2007 – marzec 2009 i czeka nas kolejna odsłona bessy?

DJIA odrobił w ciągu ostatnich 10 miesięcy ponad 50% spadków ale nie przekroczył górnej linii kanału wyznaczonego poprzez korpusy i cienie świec miesięcznych z 2000, 2001, 2004 i 2007 roku. Górne ograniczenie tego kanału zostało jedynie przetestowane i stanowi silny opór. Ponadto obecna wartość DJIA respektuje linię trendu spadkowego rozpoczętego w 2007 roku. Opierając się na tych dwóch faktach możemy stwierdzić, że nowa hossa nie powinna jeszcze być ogłaszana. Dopiero przekroczenie tych dwóch poziomów oraz ustanowienie nowych szczytów może dostarczyć argumenty wspierające tezę o nowej hossie w USA.

Ilustracja powyższego opisu znajduje się na długoterminowym wykresie świecowym DJIA. Dolne ograniczenie kanału jest ustanowione przez dołki z końca 1997, początku oraz jesieni 1998 oraz długoterminowe dna z 2002 oraz 2009 roku. Silne wsparcie (czarna pozioma linia) znajduje się na poziomie ok. 9800 pkt i jest ustanowione przez liczne dołki z 1999, 2000 oraz 2004 roku.

Japoński punkt widzenia.

Analiza układu świec oparta na japońskich technikach analizy wykresów dostarcza nam kolejne interesujące wnioski dotyczące przebiegu odbicia trwającego od marca 2009. Szczególnie warte uwagi są wydarzenia z jesieni 2009.

Październikowa świeca ma dwa długie cienie oraz malutki korpus. Następna świeca – listopadowa – to długa zielona świeca. W październiku DJIA znajdował się w okolicach opisanego powyżej silnego oporu (wtedy oporu, teraz wsparcia). Taki układ świec świadczy o sile oporu na tym poziomie oraz sile rynku w tym czasie. Natomiast świece reprezentujące kolejne miesiące przynoszą nam jeszcze ciekawsze wnioski. Na ich podstawie możemy pokusić się o stwierdzenie, iż rynek traktuje górne ograniczenie kanału wytłuszczonego na wykresie 1. jako silny opór i w tym rejonie pojawia się zwiększona podaż. Świece grudniowa i styczniowa tworzą także formację „objęcia bessy”. Wymowę tej formacji wzmacnia fakt, iż stosunkowo niewielki korpus zielonej świecy grudniowej został objęty przez duży korpus podażowej świecy styczniowej. Świadczy to o znikającym impecie zwyżki oraz przewadze niedźwiedzi nam bykami.

Wielu inwestorów zapomina o wymowie ilości rekordowo zakończonych interwałów. Na wykresie 2. oznaczyliśmy kolejno zakończone rekordowe miesiące. Jak widać, indeks Dow Jones Industrial Average ustanawiał rekordy w kolejnych 11 miesiącach. Jeśli pominiemy świecę reprezentującą długoterminowy dołek (marzec) otrzymamy 10 kolejnych rekordowych interwałów. Zgodnie z japońską techniką analizy wykresów taki układ mówi o znacząco podwyższonym prawdopodobieństwie zmiany trendu.

Jakie wnioski?

Przytoczone powyżej argumenty mogą być kolejnymi powodami do rozważenia spadkowego scenariusza. Aby mógł on zostać zrealizowany indeks DJIA musi trwale przebić silne wsparcie na poziomie ok. 9800-9840 pkt. Pokonanie tego poziomu otworzyłoby drogę do głębszych spadków. Następna fala mogłaby rozwinąć się do poziomu lipcowego dna (zniesienie 61,8 % wzrostów od marcowego dna) lub nawet dalej, poniżej 8000 pkt. Zejście do dolnego ograniczenia opisanego kanału zostałyby dokonane przez falę 5. Wrócilibyśmy wtedy do rejonów 6500 pkt.

Powrót bessy musiałby być powiązany z kolejnymi negatywnymi informacjami ekonomicznymi i finansowymi. Główne pesymistyczne informacje mogłyby pojawiać się dopiero w czasie trwania 3 fali spadków. Jakie okoliczności mogą spowodować taki rozwój wydarzeń? Wymykający się spod kontroli dług krajów strefy Euro (PIIGS – Portugal, Italy, Ireland, Greece, Spain), niższy wzrost PKB w USA i strefie Euro (co oczywiście wzmagałoby problemy z długiem), pękniecie bańki w Chinach (nieruchomości, akcje), konflikt w Iranie. Potencjalnie, problemów gospodarczych i geopolitycznych może być niestety wiele.

Scenariusz czarniejszy niż czarny

Spadek do dolnego ograniczenia kanału otworzyłby drogę do realizacji formacji „Głowy z Ramionami”. Zasięg takiej formacji obliczony na podstawie układu na wykresie logarytmicznym wskazuje na Wielką skalę spadków. Szacowany docelowy poziom wybicia z takiej formacji to okolice nawet 3 500 pkt na DJIA ! Jakie mogłyby być przyczyny takiego rozwoju sytuacji? Na pewno takie, które przyniosłyby fatalne skutki dla światowej gospodarki. Przykład: niekontrolowany przyrost zadłużenia USA i problemy z wypłacalnością tego kraju. Oczywiście, jest to obecnie trudne do uwierzenia i miejmy nadzieję, że światowa gospodarka nie wpadnie w takie tarapaty.

Alternatywy

Czy dla rozrysowanych powyżej scenariuszy istnieją alternatywy? Oczywiście tak. Możemy wymienić co najmniej dwie.

  1. Odbicie od wsparcia na poziomie ok. 9800-9840 pkt. i ustanowienie nowego szczytu. Silny opór znajduje się w rejonie 11 240 pkt. – zniesienie 61,80% bessy oraz 200 tygodniowa prosta średnia krocząca. Sygnałem będzie przebicie górnej linii opisanego kanału oraz średnioterminowego szczytu ze stycznia. Zostanie wtedy ustanowiona fala 5 (wzrostowa), która powinna zwiastować wzrosty w długim terminie.
  2. Kilkumiesięczny trend boczny podobny do zachowania indeksu z lat 1999 – 2000.

Podsumowanie

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że już najbliższe tygodnie lub miesiące dadzą nam odpowiedź co do kierunku na Dow Jones Industrial Average. Warto przyglądać się na bieżąco rozwojowi wypadków ponieważ możemy uzyskać informacje pozwalające na skuteczne wykorzystywanie nadchodzących ruchów cen. Osobiście oceniam prawdopodobieństwo rozwoju wypadków na: 50% – spadek do 8 500 pkt lub niżej (nawet do dolnej linii opisanego kanału), 30% – scenariusz wzrostowy, 20% – kilkumiesięczny trend boczny (zakres 9 800 – 10 700).

Łukasz Grzelak, Globtrex.com

źródło/autor: Globtrex.com