Budżetowe założenia na ten rok są zbyt ostrożne

przez | 16/02/2010

Ministerstwo Gospodarki szacuje, że dzięki wyższemu wzrostowi gospodarczemu i wyższej inflacji, w 2010 roku deficyt budżetowy może być mniejszy nawet o 10 – 15 mld zł od założonych w ustawie budżetowej 52,2 mld zł. Także w ocenie KPP wskaźniki makroekonomiczne zawarte w budżecie na bieżący rok są zbyt ostrożne.

Dynamika PKB w 2010 roku może przekroczyć nawet 3%. To spowoduje zwiększenie wpływów do budżetu, a co za tym idzie niższy deficyt. Swój optymizm opieramy m.in. na poprawie sytuacji gospodarczej u naszych głównych parterów handlowych. Podając za Eurostatem:

  • PKB Niemiec w 2009 r. spadło o 5%, w 2010 roku wzrośnie o 1,2
  • PKB Włoch w 2009 r. spadło o 4,7%, w 2010 roku wzrośnie o 0,7%,
  • PKB Francji w 2009 r. spadło o 2,2%, w 2010 roku wzrośnie o 1,2%,
  • PKB Wielkiej Brytanii w 2009 r. spadło o 4,6%, ale w 2010 roku wzrośnie o 0,9%,
  • PKB Czech w 2009 r. spadło o 4,8%, ale w 2010 roku wzrośnie o 0,8%.

Te dane pokazują, że w tym roku eksport powinien być naszą mocną stroną. Tym bardziej, że dobre wyniki w tym obszarze polska gospodarka uzyskała już w listopadzie ubiegłego roku, kiedy wyeksportowaliśmy towary za 9,1 mld euro, czyli praktycznie tyle samo co rok wcześniej. Był to trzeci z rzędu miesiąc z eksportem powyżej 9 mld euro i pierwszy od czasu wybuchu kryzysu, kiedy nasza sprzedaż zagraniczna w ujęciu rocznym nie malała.

Działalność przedsiębiorstw nadal może się opierać na silnym rynku wewnętrznym, bezrobocie nie eksplodowało a konsumenci w obawie przed utratą pracy nie zaczęli specjalnie oszczędzać. Stąd portfel zamówień przedsiębiorstw działających na krajowym rynku nie powinien ulec załamaniu, choć sytuacja będzie różna w poszczególnych branżach. Coraz lepiej dystrybuowane są fundusze unijne. To szansa dla naszych firm. Po pierwsze, pieniądze z UE nakręcają koniunkturę, po drugie przedsiębiorstwa mogą aplikować o środki i modernizować swoją działalność zwiększając dzięki temu swoją konkurencyjność.

Budżet na bieżący rok był tworzony w okresie, gdy było mniej powodów do optymizmu. Stąd dobrze się stało, że przyjęto restrykcyjne założenia – lepiej bowiem cieszyć się z lepszych od zakładanych wyników, niż nowelizować budżet.

Należy z całą mocą podkreślić, że to polscy przedsiębiorcy są głównymi sprawcami tego, że Polska jest w dobrej kondycji gospodarczej. Zasługą rządu jest tylko to, że zbyt mocno w tym nie przeszkadzał. Jeżeli nie będzie tego robił w także w tym roku, a jednocześnie, w duchu porozumienia społecznego, wdrażał Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów, to mamy szansę na wejście na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego.

źródło/autor: Konfederacja Pracodawców Polskich