Warto naciskać na polityków, by stanowili dobre prawo

przez | 14/02/2010

Polacy nie mogą zapominać, że to politycy mają wpływ na funkcjonowanie ZUS, NFZ, czy też skarbówki. To oni stanowią prawo, które regulują działanie tych instytucji – podkreśla Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych KPP, komentująca wyniki sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”, w którym zapytano o instytucje mające największy wpływ na ich życie.

Zdaniem 42 proc. ankietowanych najważniejszy okazał się Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Na drugim miejscu uplasował się Narodowy Fundusz Zdrowia, a kolejne pozycje zajęły: urząd skarbowy, rząd, policja i Sejm oraz prezydent, NBP i Senat. – Ten sondaż jasno pokazuje, że Polacy uznali za najważniejsze dla siebie instytucje związane dla nich bezpośrednio z pieniędzmi: emeryturą, rentą, świadczeniami, zasiłkami chorobowymi, czy też podatkami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo  z tymi  instytucjami mają do czynienia na co dzień – mówi Janczewska.

Stosunkowo daleko w wynikach sondażu znaleźli się natomiast politycy, rząd i Sejm. Ta hierarchia pokazuje, że Polacy często nie widzą ciągu przyczynowo-skutkowego. Pierwsze miejsce zajmują instytucje, które tak naprawdę znajdują się na końcu łańcucha i jedynie realizują prawo stanowione przez rządzących. – Niewielu zastanawia się natomiast nad tym, kto jest twórcą całego systemu oraz skąd biorą się środki, które dostają w ramach świadczeń – dodaje Janczewska. Dlatego zdaniem KPP warto uświadomić Polakom, że to politycy mają wpływ na funkcjonowanie ZUS, NFZ, czy też fiskusa, a pieniądze trafiające do budżetu państwa pochodzą z podatków pracujących. – Zatem  zamiast pomstować na instytucje realizujące jedynie postanowienia rządzących, należy wywierać presję na polityków, aby stanowili dobre prawo i mądrze rozdysponowywali środki. Dlatego też z utęsknieniem czekamy na konkretne rozwiązania z prezentowanego niedawno planu konsolidacji finansów publicznych  – mówi Janczewska.