Raporty NIK nie zostawiają suchej nitki na publicznych szpitalach

przez | 11/02/2010

Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich opublikowane przez Najwyższą Izbę Kontroli dwa raporty – o stanie technicznym budynków szpitalnych i wykorzystywaniu aparatury medycznej – dobitnie pokazują, że publiczne szpitale nie radzą sobie ze spełnianiem minimalnych wymogów bezpieczeństwa, nie wspominając o konieczności przeprowadzenia remontów i dostosowywania placówek do nowych norm unijnych.

Raport NIK dotyczący stanu technicznego budynków szpitalnych, których organami założycielskimi były samorządy, pokazał wiele przypadków łamania prawa przez szpitale publiczne, które nie radzą sobie ze spełnianiem minimalnych wymogów bezpieczeństwa, nie wspominając o konieczności przeprowadzenia remontów i dostosowywania placówek do nowych norm unijnych.

W środę NIK upublicznił kolejny raport dotyczący szpitali publicznych, w którym sprawdzono gospodarność wykorzystywania aparatury medycznej. Okazuje się, że aż w 88% skontrolowanych przypadków aparatura medyczna nie gwarantowała ich bezpiecznego używania. Kontrolerzy wykryli także przypadki, w których władze szpitala świadomie dopuszczały do użytkowania niesprawnej aparatury, narażając personel i pacjentów na nadmierne napromieniowanie. NIK podkreśla, że w wyniku złego stanu aparatury trzeba często go naprawiać, co ma bezpośredni wpływ na wydłużającą się kolejkę pacjentów. Kontrolerzy wykryli także, że aż w 33%  sprawdzonych placówek zakupiona aparatura nie była przed dłuższy czas użytkowana, w skrajnych przypadkach nawet 6 lat, z powodu braku wykwalifikowanych pracowników lub niegospodarnego ich zakupu za publiczne pieniądze.

Z tej perspektywy, zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, w interesie NFZ jest zawieranie kontraktów z placówkami niepublicznymi, które już dziś spełniają wszystkie niezbędne normy. – Tym bardziej zadziwiające jest zmniejszanie kontraktów szczególnie szpitalom niepublicznym, jak ma to miejsce w Małopolsce – mówi ekspert Konfederacji, Grzegorz Byszewski.

Szybka przemiana jakościowa polskiego szpitalnictwa zależy od umożliwienia funkcjonowania na równych prawach szpitalom niepublicznym i publicznym.

– Decyzja Dyrektora Oddziału Małopolskiego NFZ o obniżeniu wysokości kontraktów głównie placówkom niepublicznym stawia ich dalszą egzystencję pod znakiem zapytania. Naszym zdaniem najważniejsze jest dobro pacjenta oraz relacja jakości do ceny świadczenia, a jeśli zakłady publiczne zgodnie z raportem NIK nie przestrzegają kardynalnych przepisów narażając pacjentów na utratę zdrowia, to należy szukać bezpiecznego wykonawcy wśród placówek niepublicznych – dodaje Byszewski. Jest to tym ważniejsze, ze – zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich – dla publicznych szpitali najbliższe lata będą trudne. Bez dodatkowego finansowania będą miały kłopoty ze spełnieniem nowych standardów, od których zależy możliwość ich dalszego funkcjonowania na rynku usług medycznych. Przypomnijmy – od początku 2011 roku publiczne szpitale będą musiały spełniać wymogi opisane w pakiecie rozporządzeń koszykowych. Jest to warunek niezbędny do zawarcia kontraktu z NFZ. Ponadto muszą się dostosować do restrykcyjnych norm sanitarno-epidemiologicznych, określonych przez Unię Europejską.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na zadłużenie zakładów ochrony zdrowia. Mimo iż w ostatnich latach, dzięki wzrostowi gospodarczemu, w systemie ochrony zdrowia pojawiły się dodatkowe fundusze, zarówno zobowiązania z odroczonym terminem płatności jak i te wymagalne pozostają na praktycznie nie zmienionym poziomie. W związku z tym należy przypuszczać, że proces unowocześniania i dostosowywania szpitali publicznych do unijnych norm będzie rozciągnięty w czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.