Jeżeli życzenia miłości zostały przesłane elektronicznie to możesz mieć niemal pewność, że ta Walentynka cię nie kocha

Jak zwykle na początku lutego, producenci zabezpieczeń przewidują znaczny wzrost aktywności przestępców w związku ze zbliżającymi się Walentynkami. Poprzednie lata pokazały, że oprócz kwiatów, czekoladek i innych prezentów w tym okresie często wysyłany jest również spam w postaci wiadomości walentynkowych zawierających szkodliwe oprogramowanie. Specjaliści z firmy Trend Micro, globalnego dostawcy zabezpieczeń internetowych, już teraz wykrywają oszustwa, polegające na wykorzystywaniu poczty elektronicznej do zwabiania łatwowiernych konsumentów do serwisów internetowych rzekomo oferujących prezenty i inne atrakcje na ten wyjątkowy dzień.

Wraz ze wzrostem popularności sieci społecznościowych, którym konsumenci poświęcają coraz więcej czasu spędzanego w Internecie, cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują do prowadzenia swoich działań serwisy społecznościowe zamiast poczty elektronicznej. „Wprawdzie nadal spodziewamy się zalewu zagrożeń związanych z Walentynkami w skrzynkach odbiorczych i wyszukiwarkach internetowych, jednakże apelujemy do użytkowników, aby ostrożnie podchodzili także do wiadomości walentynkowych w serwisach społecznościowych” – powiedział Rik Ferguson, doradca ds. bezpieczeństwa z firmy Trend Micro.

Najnowsze badania przeprowadzone przez Online Publishers Association wykazały, że wykorzystanie serwisów oferujących tylko usługi komunikacyjne, takie jak e-mail czy komunikatory, zmniejszyło się od 2003 r. o 41%. „Możemy być pewni, że również i cyberprzestępcy zdają sobie z tego sprawę i dostosowują swoje walentynkowe ataki do specyfiki sieci społecznościowych oraz nowych multimediów” – dodał Rik Ferguson.

Podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia nastąpił gwałtowny wzrost liczby aplikacji związanych z tematyką świąteczną. Specjaliści spodziewają się podobnego zjawiska w okresie Walentynek – na przykład na Facebooku już teraz dostępnych jest ponad 231 aplikacji odnoszących się do tego dnia.

Dają one producentom aplikacji nie tylko możliwość uzyskania przychodów z marketingu afiliacyjnego, lecz także stwarzają okazję do zbierania dużej ilości informacji. Pod koniec ubiegłego roku pojawił się robak Koobface, który rozpowszechniał filmy wideo „od Świętego Mikołaja”. „Byłbym naprawdę zdziwiony, gdyby nie został wykorzystany do walentynkowych ataków w popularnych serwisach społecznościowych” – powiedział Rik Ferguson.

Trend Micro przewiduje, że grupy społecznościowe, które były już wykorzystywane do rozsyłania spamu odblokowującego rzekomo ukryte funkcje i korzyści w serwisach oraz zachęcającego do wspierania fałszywych akcji charytatywnych, zostaną użyte podczas Walentynek np. do oferowania użytkownikom informacji na temat tego, kto przegląda ich profile, lub udziału w systemie argentyńskim związanym z prezentami walentynkowymi.

„W rzeczywistości spragnieni miłości pechowcy będą podawać oszustom swoje dane osobowe, a być może nawet i finansowe, albo nieświadomie subskrybować usługi mobilne w horrendalnych cenach” — przewiduje Rik Ferguson. „Tradycyjne życzenia walentynkowe są wysyłane bez podpisu, a to ułatwia działania przestępców, którzy czyhają na twoje pieniądze, komputer lub dane osobowe. Ciekaw jestem, ilu użytkowników zdoła oprzeć się pokusie kliknięcia łącza w Tweeterze od tajemniczego wielbiciela. Jeżeli życzenia nie są napisane na prawdziwej karcie, możesz mieć niemal pewność, że ta Walentynka cię nie kocha”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.