Biznes idzie do sportu

przez | 04/02/2010

Sport staje się w Polsce przyjaznym miejscem dla biznesu. Firmy częściej decydują się na sponsoring, bo uzyskują dzięki temu coraz większe korzyści wizerunkowe. Rośnie także zainteresowanie zagadnieniami marketingu sportowego, co ma swoje odzwierciedlenie w przekazach medialnych – wynika z analizy PRESS-SERVICE Monitoring Mediów.

Tematy związane z marketingiem w sporcie zostały podjęte podczas drugiej już edycji konferencji Sport Marketing Promotion 2010 w Toruniu, na której nie zabrakło najwyższej klasy ekspertów w tej dziedzinie w Polsce.

– Mimo pozytywnych trendów istnieje wciąż wiele barier, które hamują rozwój polskiego rynku marketingu sportowego – mówił podczas konferencji Tomasz Redwan, jeden z największych specjalistów tej branży w Polsce. – Zarówno ze strony świata sportu, biznesu, jak i mediów. Bardzo niska jest świadomość marketingowa samych sportowców, co zakłóca ich współpracę zarówno z mediami, jak i sponsorami. Z kolei sponsorzy często nie wykorzystują potencjału, jaki daje im sport.

Z badań Pentagon Research wynika, że wartość sponsoringu sportowego jest z roku na rok większa i rośnie z ogromną szybkością. W 2006 roku oszacowano ją na nieco ponad 800 mln zł. Rok później – na prawie miliard, a w 2008 już 1,65 mld zł. Coraz większe stają się także zyski z ekspozycji marek. Dyscypliną przynoszącą największe korzyści z tego tytułu jest piłka nożna. W dodatku znacznie bardziej wartościowe jest logo w ekspozycji dynamicznej (np. na strojach sportowców), niż statycznej (np. bandy reklamowe).

Podczas drugiego dnia Sport Marketing Promotion 2010 specjaliści zwracali uwagę na potencjał sportu w promocji miast i regionów. Sebastian Bykowski – dyrektor generalny PRESS-SERVICE Monitoring Mediów przytoczył dane, z których wynika, że zdecydowanie największy udział w promocji polskich miast wojewódzkich poprzez prasę mają publikacje sportowe.

Zainteresowanie tematyką marketingu sportowego rośnie z roku na rok. Odzwierciedleniem tego jest ilość publikacji w prasie. Według danych PRESS-SERVICE w ciągu pięciu lat liczba takich artykułów wzrosła prawie trzykrotnie. W 2009 roku ukazało się aż 322 tego typu publikacji.

Na Sport Marketing Promotion z powodu wypadku samochodowego nie dotarł żeglarz Mateusz Kusznierewicz. Zabrakło także zapowiedzianego wieloboisty Sebastiana Chmary. Jednak ich nieobecność zrekompensował między innymi senator PR i wieloletni rzecznik prasowy Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Person, czy komentator sportowy Polsatu Paweł Wójcik.

źródło/autor: PRESS-SERVICE