Business Intelligence dla mas?

przez | 28/01/2010

Narzędzia analityczne w rękach szeregowych pracowników są wciąż odległą wizją, ale przestają być też wyłączną domeną dyrektorów odpowiedzialnych za strategiczne zarządzanie firmą. Coraz częściej użytkownikami stają się niższego szczebla menedżerowie, którzy wykorzystują Business Intelligence do działań operacyjnych.

Antalis, dostawca materiałów do komunikacji wizualnej, wykonuje analizy procesów sprzedażowych i zapasów magazynowych w QlikView klasy Business Intelligence in-memory. W systemie pracuje 30 proc. wszystkich pracowników. Wśród nich, oprócz członków zarządu i dyrektorów regionalnych, są menedżerowie produktów i przedstawiciele handlowi. Wszyscy korzystają z jednej wersji oprogramowania. Na wszystkich pulpitach są też identyczne zakładki i przyciski, choć w zależności od zajmowanego stanowiska i przydzielonych zadań poszczególni użytkownicy mają dostęp do różnych danych.

Decyzję o wykorzystaniu Busines Intelligence do działań operacyjnych podjęła także inna firma – czołowy dostawca materiałów hydroizolacyjnych w Polsce. Kiedy w 2008 r. firma wdrożyła QlikView, użytkownikami zostali m.in. analitycy biznesu, pracownicy z księgowości i administracji IT i . Najliczniejszą grupą zostali jednak menedżerowie produktów oraz przedstawiciele handlowi, którzy zaczęli wykorzystywać system do bieżącego monitorowania i analizowania stopnia realizacji celów budżetowych.

Takich firm, jak Antalis, które dostarczają narzędzia analityczne jak największej liczbie pracowników, będzie coraz więcej. – Na skutek globalizacji i rewolucji informacyjnej wiele procesów zachodzi wielokrotnie szybciej niż w przeszłości. Zarządy świadomie więc przekazują dodatkowe prerogatywy swoim frontowym pracownikom. To oni bowiem wyczuwają zmiany w pierwszej kolejności i to od nich coraz częściej zależy równie szybka reakcja organizacji – wyjaśnia Marek Grzebyk, Dyrektor Business Intelligence w firmie Hogart.

Guru zarządzania (m.in. Peter Drucker i Tom Peters) wskazywali na tego typu zmiany jeszcze na przełomie lat 70. i 80., gdy na zachodnie rynki wprowadzano pierwsze rozwiązania Business Intelligence oparte o technologię OLAP (On-Line Analitical processing). – Ale praktyka rozszerzenia grupy odbiorców informacji analitycznych o osoby, które wykorzystują je do działań operacyjnych, upowszechnia się dopiero od kilku lat. Powodem jest popularyzacja nowej technologii in-memory i obniżenie progu „wejścia” w Business Intelligence – dodaje Marek Grzebyk.

Wdrożenie w Antalis Polska trwało 10 tygodni i objęło w tym czasie procesy sprzedażowe i zapasy magazynowe. – Przy dobrym zespole wdrożenie tradycyjnego rozwiązania OLAP trwałoby minimum pół roku – mówi Jarosław Faltynowski, dyrektor działu MIS w Antalis Polska.

Jeszcze krócej trwał projekt w Dukato i Egis Polska, gdzie procesy sprzedażowe, ruchy magazynowe i kapitał pracujący objęto systemem QlikView w dziewięć dni. Równie szybko zakończyło się szkolenie. Np. opanowanie aplikacji dostarczającej analiz sprzedażowych w QlikView zajęło menadżerom EGIS Polska ok. 20-30 min.

– Przy tak niskich nakładach inwestycyjnych Business Intelligence na poziomie operacyjnym przestaje być przywilejem, a staje się koniecznym standardem. Zarówno wśród korporacji, jak i w sektorze firm średniej wielkości. I tu i tu wszakże obowiązuje ta sama zasada. Im szybciej pracownicy dostrzegą i zdiagnozują zagrożenia, tym bardziej konkurencyjna będzie ich firma – mówi Marek Grzebyk.

źródło/autor: Hogart Business Systems