Czy nadciąga Cybergeddon?!

przez | 20/01/2010

Zdaniem specjalistów z FBI ataki cyberprzestępców są potencjalnie bardziej niebezpieczne niż groźba ataku nuklearnego i broni masowego rażenia.

Eksperci ze Stanów Zjednoczonych ostrzegają przed nadciągającym „Cybergeddonem”. Jest to wizja rzeczywistości – nie tak odległej w czasie – gdzie zaawansowana ekonomia, której większość istotnych elementów kontrolowana jest przez komputery, może paść łupem hakerów. Nietrudno wyobrazić sobie chaos, który powstałby, gdyby sprawy przyjęły tak katastrofalny obrót.

Całe szczęście jeszcze nie musieliśmy zmierzyć się z konsekwencjami takiej „cyberkatastrofy”, ale stale narażeni na zagrożenia cyberprzestępczością, powinniśmy przedsięwziąć choćby podstawowe kroki w celu ochrony przed potencjalnym atakiem.

Ataki cyberprzestępców przybierają coraz to bardziej wyrafinowane formy, dlatego tak istotne jest, by nasza ochrona miała charakter permanentny. Coraz bardziej zaawansowane telefony komórkowe, cyfrowe organizery (PDA), w których przechowujemy cenne prywatne dane, czy wreszcie konsole do gier – wszystko to, obok komputerów – może stać się ofiarą ataków cyberprzestępców.

Niepokojącym jest również fakt, iż z 200 milionów linii kodu, w które wyposażone są obecnie komputery osobiste, aż 2 miliony zawiera błędy, stanowiąc tym samym łatwy cel dla działań cyberprzestępców.

Wraz ze wzrostem zagrożenia cyberprzestępczością finansową istotnym zagrożeniem staje się również kradzież tożsamości. W samym tylko 2007 roku, z elektronicznych kont banków zniknęło prawie 37,4 miliona euro, co w porównaniu z 2006 stanowiło wzrost sumy skradzionych pieniędzy rzędu 50%.

Pewne jest, że instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo będą robiły wszystko, co w ich mocy, by uchronić nas przed konsekwencjami przestępczości internetowej. Pytanie jednak, czy to wystarczy? Czy nie powinniśmy sami przedsięwziąć jakichś kroków, z których najbardziej oczywistym zdaje się wyposażenie się w oprogramowanie ochronne?