Sztuka prezentacji jest umiejętnością – można się jej nauczyć

przez | 06/01/2010

Z naszego doświadczenia wiemy, że najlepszą metodą nauki jest obserwacja własnych wystąpień. Tylko taka forma pracy szkoleniowej pozwala na uzyskanie świadomość autoprezentacyjnej, a bez samoświadomości nie jest możliwa korekta złych nawyków.

Na szkoleniach sprzedażowych najwięcej emocji budzą rozmowy o cenach, na szkolenia prezentacyjnych emocje wywołuje kamera.

To dobrze! Bo w tym przypadku jedyna skuteczna metoda szkoleniowa to praca z kamerą – niech, zatem będzie bohaterem.

Na dźwięk słowa „kamera” wielu uczestników zaczyna syczeć, prychać, nerwowo śmiać się, wydawać dziwne dźwięki i okrzyki, machać rękami, głowami, mniej lub bardziej dobitnie wyrażać swoje niezadowolenie, niechęć, wstyd, obawy, stres (szkoda, że wtedy kamera jest wyłączona ).

To dobrze! Wystąpienia publiczne, prezentacje biznesowe to takie sytuacje, w których poziom stresu wzrasta. Zatem praca z kamerą na szkoleniu to specyficzny „symulator lotów kosmicznych”, – dzięki któremu mogą zostać odtworzone warunki rzeczywistych wystąpień.

Kamera na start!

Kluczowy moduł treningu skierowany jest na osobę prezentera i po krótkiej burzy mózgów, przechodzimy do nagrań. Dzięki nagraniom uczestnicy mogą zobaczyć i uświadomić sobie mocne i słabe strony (specyficzny SWOT). Kamera demaskuje zbyt ekspresywną mimikę i gestykulację lub jej brak, pozwala usłyszeć wszelkie negatywne werbalne nawyki (wokalizowanie pauz, chrząknięcia, przerywniki). Wiele osób jest też zaskoczonych, że „tak dobrze się prezentują”, dużym odkryciem jest, że „nie widać tak bardzo jak się denerwuję”. To pozytywnie zmienia samoocenę! Zatem…

Ta diagnoza stanu wyjściowego, staje się bazą do dalszej pracy nad elementami komunikacji werbalnej i niewerbalnej.

Kamera raz jeszcze – czyli co udało się zmienić?

Po solidnej dawce wiedzy jest czas i miejsce na kolejne nagraniami oraz podsumowanie nabytych czy też udoskonalonych umiejętności autoprezentacyjnych. To niezwykle ważny element w procesie uczenia się osób dorosłych, aby stworzyć platformę do wykazania się nowymi umiejętnościami – a z mojego trenerskiego doświadczenia wiem, że już w trakcie drugiego nagrania zmiana zachowań prezentacyjnych jest ogromna. Uczestnicy bardzo szybko eliminują niekorzystne zachowania autoprezentacyjne. Szczególnie wyraźna zmiana obserwowana jest na poziomie zachowań niewerbalnych – gestykulacji, ułożenia rąk, postawy ciała, sposobu poruszania się oraz intonacji głosu, tempa mówienia, wokalizowania pauz.

Po zaopiekowaniu się osobą prezentera warto przyjrzeć się samej prezentacji, jej strukturze i zasadach. To moment na zwrócenie uwagi na sposób przekazywania treści oraz samą treść wystąpienia.

Zatem bohaterami są:

Abraham Lincoln…

który powiedział „Gdybym miał 9 godzin na ścięcie drzewa 6 przeznaczyłbym na ostrzenie siekiery”, – czyli przygotowanie i stres…, o co możemy zadbać na etapie przygotowania się do prezentacji, do czego potrzebny jest nam stres?

Słowa i różnorodne techniki…

dzięki którym można (i należy) uatrakcyjnić swoje wystąpienie, aby być bardziej przekonującym i skutecznie trafiać do odbiorców, czyli zasady budowy slajdów MS PowerPoint, materiały, rekwizyty, sprzęt i inne pomoce wspierające przekaz, słowa wzmacniające przekaz, słowa osłabiające przekaz, gwara branżowa, korzyści, argumenty, cytaty, badania, autorytety, przykłady, analogie, metafory, „historie z życia wzięte” …

Dylematy prezentera…

  • Selekcja treści – jak najwięcej/jak najmniej,
  • Scenariusz czy elastyczność,
  • Naturalność czy maska aktora,
  • Długo czy celnie,
  • Swobodnie czy biznesowo,
  • Odbiorcy, jak i po co określić cel prezentacji, poznać oczekiwania i potrzeby odbiorców.

Czego się nauczyliśmy?

Próba Generalna to pokaz rzeczywistych zawodowych prezentacji, które uczestnicy prowadzą, na co dzień lub, do których się przygotowują. W trakcie tego modułu szkoleniowego uczestnicy prezentują własne 10-15 minutowe prezentacje zawodowe, które są nagrywane kamerą video i omawiane zarówno przez trenerów prowadzących jak i współuczestników. Warto, aby ten kulminacyjny moment szkolenia odbył się w terminie późniejszym, np. tydzień od szkolenia, tak by uczestnicy mieli możliwość zastosować wszystkie informacje usłyszane, zaobserwowane i przećwiczone w trakcie warsztatów, zarówno te dotyczące techniki autoprezentacji, jak i budowy slajdów, operowania korzyściami, rekwizytów.

Koło się zamyka.

Szkolenie zaczyna się od kamery i na kamerze kończy.

Pierwsze słowa uczestników jeszcze w trakcie wchodzenia na salę: „My nie chcemy kamery”, „Po co ta kamera?”, „Czy nie można bez kamery?”.

Ostatnie słowa uczestników szkolenia: „To super, że mogłam zobaczyć jak się prezentuję”, „Tyle lat prowadzę szkolenia, a dopiero teraz zobaczyłem jak się zachowuje na sali.”, „Najbardziej podobała mi się praca z kamerą”, „Dzięki kamerze miałam możliwość spojrzenia na siebie z pozycji obserwatora, poznania opinii innych”, „Najcenniejsza była analiza konkretnych błędów podczas pracy z kamerą.”

A opinia trenera?

No cóż! Solidny trening warsztatowy, którego efekty widać już na sali szkoleniowej.

Autorem artykułu jest Dorota Dańczak-Król

Certyfikowany Coach Norman Benett Academy oraz EMCC z siedzibą w Londynie, Magister Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Studia podyplomowe z zakresu Zarządzania Personelem. Czynny udział w pracach Komisji ds. Coachingu przy Polskiej Izbie Firm Szkoleniowych oraz w stowarzyszeniu European Mentoring & Coaching Council jako członek Komitetu Założycielskiego oraz Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej. Wieloletni pracownik B&O Navigator Firma Szkoleniowa.