Ranking lokat bankowych

przez | 23/11/2009

W swej tendencji obniżania oprocentowania lokat banki wykazują żelazną konsekwencję. W ciągu ostatnich tygodni nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jeśli któryś z banków zdecyduje się na niewielką podwyżkę odsetek od jednej lub dwóch oferowanych przez siebie lokat, taką sytuację możemy zaliczyć do wyjątków. Tylko inflacja jest ostatnio znów bardziej litościwa dla naszych pieniędzy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach będzie ona naszym sprzymierzeńcem.

Zmieniają się nieco warunki rynkowe, istotne z punktu widzenia atrakcyjności lokowania pieniędzy w bankach. Oczywiście nie chodzi tu o stopy procentowe. Te nie uległy zmianie i zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej nie zmieni ich zapewne nawet do połowy przyszłego roku. Ale przecież nie same nominalne stopy decydują o sytuacji na rynku i wysokości oprocentowania w bankach. Nie mniej ważna jest inflacja. A ta wyraźnie sprzyja oszczędzającym. Już we wrześniu obniżyła się z 3,7 do 3,4 proc., a w październiku wyniosła 3,1 proc. Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że poza prawdopodobną grudniową zwyżką, w przyszłym roku inflacja ma być znacznie niższa. Według prognoz Narodowego Banku Polskiego, jej średnioroczny poziom ma wynieść zaledwie 1,5 proc. Dziś być może trudno to sobie wyobrazić, ale nie ma powodu, by analizom ekspertów z banku centralnego nie wierzyć. Tym bardziej, że potwierdzają je opinie innych ekonomistów. Według nich, w pierwszej połowie roku inflacja może spaść do 1 proc. Ta idylla prawdopodobnie nie będzie trwała jednak zbyt długo i już w drugiej połowie 2010 r. ceny znów zaczną rosnąć szybciej.

Trudno przewidzieć, jak na tak pokaźny spadek inflacji zareaguje rynek pieniądza i czy banki nie zaczną bardziej energicznie obniżać oprocentowania lokat. Na razie stawki oprocentowania na rynku międzybankowym pozostają na niezmienionym, dość niskim poziomie.

Oprocentowanie coraz niżej

Ogólna tendencja jest jednoznaczna i niezmienna od kilku miesięcy. Stawki idą w dół. Jeśli jednak przyjrzeć się uważnie zestawieniom naszego rankingu, to okaże się, że obniżki oprocentowania nie są zjawiskiem aż tak bardzo powszechnym i gwałtownym. Nie jest więc tak, że każdy bank co miesiąc tnie odsetki. Trudno oczekiwać, że oprocentowanie lokat miałoby zmieniać się równie często jak kursy akcji na giełdzie.

W ciągu ostatnich tygodni cztery banki zdecydowały się nawet na niewielkie podwyżki odsetek od niektórych lokat. Ale ogólnego obrazu nie zmienia to ani trochę.

Do rzadkości należy sytuacja, że oprocentowanie utrzymuje się na niezmienionym poziomie dłużej niż 2-3 miesiące. W przypadku lokat o krótszych terminach, czyli od 1 do 3 miesięcy oraz lokaty rocznej, obniżki dokonali zgodnie wszyscy liderzy październikowego rankingu. Niemal wszyscy zachowali jednak pierwsze miejsca w zestawieniu listopadowym.

Absolutnym liderem w kategorii lokat dwuletnich pozostaje Bank Pocztowy, który od maja wciąż oferuje za nie te same 7 proc. Także lokaty roczne są dość wysoko oprocentowane i można liczyć jeszcze na 6 i więcej procent. To właśnie w ich przypadku aż trzy banki ostatnio podwyższyły oprocentowanie. Liderami są tu Noble, AIG i Getin.

W przypadku lokat o pozostałych terminach nie znajdziemy już takich, które oferowałyby nominalnie 6 proc. w skali roku (pod uwagę bierzemy jedynie takie lokaty, z których założeniem nie wiążą się żadne dodatkowe warunki, ani nie dotyczą ich żadne promocje). Można się spodziewać, że wkrótce i 5 procent przejdzie (przynajmniej na jakiś czas) do historii.

We wcześniejszych rankingach charakterystyczne były dość duże różnice w oprocentowaniu między ofertami banków z pierwszych miejsc naszego rankingu a tymi, które zajmują dalsze miejsca w tabelach. Tym razem są one znacznie mniejsze.

W przypadku lokat 3-, 6- i 12 miesięcznych są one niewielkie, sięgają 0,2-0,4 punktu procentowego. To oznacza, że banki coraz słabiej ze sobą konkurują, ich oferty coraz bardziej się do siebie upodabniają. Trudno dziś powiedzieć, czy będzie to bardziej trwała tendencja. Można się spodziewać, że znów w przyciąganiu klientów większą rolę zacznie odgrywać reklama.

W listopadzie, w porównaniu do października, średnie oprocentowanie lokat w dziesięciu najlepszych pod tym względem bankach z naszego zestawienia nieznacznie wzrosło jedynie w przypadku lokat 1-miesięcznych. W porównaniu do stanu z połowy roku najbardziej obniżyło się średnie oprocentowanie lokat o najkrótszych terminach, czyli właśnie 1-miesięcznych i 3-miesięcznych. W przypadku tych pierwszych w czerwcu wynosiło ono 4,86 proc., a w listopadzie 4,16 proc., co oznacza spadek o 0,7 punktu procentowego. Lokaty trzymiesięczne „staniały” z 5,99 proc. do 4,92 proc., czyli o prawie 1,1 punktu procentowego. W przypadku lokat o dłuższych terminach tempo spadku oprocentowania jest znacznie mniejsze, można nawet powiedzieć, że nieistotne.

Na przykład dla lokat rocznych w ciągu pięciu miesięcy obniżyło się o 0,1 punktu procentowego, a w przypadku dwuletnich o 0,3 punktu.

W euro bez zmian, więcej za funty

Bardzo niewiele dzieje się na rynku lokat walutowych. W przypadku tych w euro jedynie Alior Bank minimalnie obniżył oprocentowanie lokat 3- i 12 miesięcznych. Ich średnie oprocentowanie w pięciu najlepszych bankach naszego zestawienia nie zmieniło się dla lokat 1- i 6-miesięcznych i minimalnie spadło dla 3- i 12-miesięcznych. To i tak nieźle, biorąc pod uwagę, że stawki Euribor na międzynarodowym rynku bankowym osiągają rekordowo niski poziom. Banki pożyczają sobie pieniądze na jeden miesiąc, płacąc poniżej 0,4 proc. W porównaniu z tymi stawkami, oferowane przez Mazowiecki Bank Regionalny 1,25 proc. wydaje się bardzo atrakcyjną lokatą. Ale w przypadku lokat walutowych nie o zyski z odsetek przecież głównie chodzi klientom.

Tracąca od wielu miesięcy na wartości amerykańska waluta nie jest najlepszą lokatą kapitału, ale wciąż ma swoich zwolenników. I to nie tylko wśród posiadaczy drobnych oszczędności, ale także wśród poważnych międzynarodowych inwestorów. Oni także w warunkach niepewności na rynkach finansowych uciekają do dolara, nie licząc na wielkie zyski, ale grając na przeczekanie złych czasów. Składający dolary na lokatach w naszych bankach na zysk również nie mają co liczyć. Oferowane oprocentowanie niemal się nie zmienia w ostatnim czasie. Jedynie Alior Bank nieznacznie obniżył stawki za lokaty 3- i 12-miesięczne. Liderem w segmencie lokat dolarowych od kilku miesięcy pozostaje niezmiennie Meritum Bank.

Niewiele zmian zaszło także w przypadku najmniej opłacalnych lokat we frankach szwajcarskich. Tu znów najbardziej aktywny był Alior Bank. Z 1 do 1,2 proc. podniósł oprocentowanie lokat 6-miesięcznych, ale jednocześnie obniżył swoją ofertę z 2 do 1,8 proc. dla środków deponowanych na rok. W przypadku żadnej innej waluty nie ma aż tak dużych różnic w ofercie pięciu najlepszych pod tym względem banków. Liderzy oferują oprocentowanie 3-, a nawet 4-krotnie wyższe niż banki z ostatnich miejsc naszego rankingu.

Dość nietypowa sytuacja, jak na ostatnie czasy i jak na lokaty walutowe, miała miejsce w przypadku funta brytyjskiego. Jeśli spojrzymy na średnie oprocentowanie w pięciu bankach oferujących najlepsze warunki, zobaczymy tendencję odwrotną niż na innych rynkach. W przypadku lokat 1-miesięcznych średnia się nie zmieniła w porównaniu do połowy października, w przypadku 3- i 6-miesięcznych wzrosła, a zmniejszyła się jedynie dla lokat 12-miesięcznych. Ale tak naprawdę zmiany są niewielkie, a ich sprawcą jest znów Alior Bank. Zwiększył on oprocentowanie lokat 3-miesięcznych z 1 do 1,2 proc., a 6-miesięcznych z 1,2 do 1,6 proc. Z kolei z 2,6 do 2,2 proc. ściął oprocentowanie lokat rocznych.

Podsumowanie

W ostatnim czasie to nie stopy procentowe czy prognozy inflacji najbardziej przyciągały uwagę posiadaczy oszczędności i tych, którzy ulokowali je w bankach.

Przyciągały ją wątpliwości, które pojawiły się w związku z najnowszym wynalazkiem, mającym być panaceum na podatek od dochodów kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki. Chodzi oczywiście o lokaty z codzienną kapitalizacją. Wykorzystują one przepisy podatkowe, zgodnie z którymi należny podatek zaokrągla się do pełnego złotego, jeśli wynosi od 50 groszy wzwyż i do zera, jeśli nie przekracza 49 groszy. Mniejsza o to, że wątpliwości „ujawniły” się niemal po roku od wprowadzenia przez niektóre banki tego typu lokat. Ważniejsze jest to, że w ciągu kilkunastu dni nikt nie był w stanie jednoznacznie rozstrzygnąć, jak z tym podatkiem jest naprawdę. Na szczęście dla wszystkich, 17 listopada Ministerstwo Finansów przekazało Polskiej Agencji Prasowej informację, z której wynika, że banki podatku od odsetek z tych lokat nie muszą pobierać. Ale to na razie tylko informacja dla prasy, a nie oficjalne stanowisko resoru. Można mieć nadzieję, że posiadaczy tych lokat i chętnych do ich założenia, żadna niespodzianka w urzędzie skarbowym nie spotka.

Roman Przasnyski, Gold Finance