Innowacje to szansa, a nie problem

przez | 21/11/2009

Ponad 80% przebadanych Firm Innowacyjnych twierdzi, że ich inwestycje w innowacje procesowe, produktowe, marketingowe i organizacyjne mają pozytywny wpływ na ich dzisiejszą sytuację. Wyraźnie wskazują, że dzięki tym inwestycjom zrealizowanym w latach 2007-2008 ich pozycja konkurencyjna na rynku poprawiła się (61% firm), wzrosła jakość produktów i usług (41% firm), dzięki czemu mogą oferować lepsze produkty i usługi po porównywalnej do konkurencji cenie.

We wrześniu 2008 r., gdy w USA upadał Lehman Brothers, polskie przedsiębiorstwa patrzyły na 2009 r. bardzo optymistycznie – 75 proc. firm oczekiwało wyższych przychodów ze sprzedaży i wyższych zysków, ponad 40 proc. planowało inwestycje, prawie 40 proc. – wprowadzenie na rynek nowych produktów i usług. Ważniejsze jednak jest to, że przedsiębiorstwa zaczęły dostrzegać, że konkurowanie ceną nie daje szans na osiągnięcie długotrwałej przewagi na rynku i deklarowały budowanie pozycji konkurencyjnej także w oparciu o pozacenowe czynniki, przede wszystkim o jakość produktów i usług. Nadchodził zatem okres kluczowych zmian w polskim sektorze przedsiębiorstw, których efektem byłby wzrost innowacyjności firm. Załamanie na światowych rynkach finansowych i osłabienie gospodarcze, które dotknęło Polskę, zmiany te zatrzymało. Większość firm skoncentrowała się na celach krótkookresowych. Czy tylko na czas kryzysu, czy na dłużej? Jak długo będzie trwała ta niska akceptacja dla działań o wyższym poziomie ryzyka i czy wpłynie ona na zdolność firm do konkurowania?

Wyniki finansowe przedsiębiorstw po pierwszych sześciu miesiącach 2009 r., czyli w okresie najtrudniejszej sytuacji w polskiej gospodarce, pokazywały, że firmy słabną. Przychody ze sprzedaży wzrosły jedynie o 1%, a towarzyszył im ponad dwukrotnie wyższy wzrost kosztów. Spadł wynik finansowy działalności podstawowej, co oznaczało spadek rentowności tej działalności. Tendencja nie była dobra, bo oznaczała, że nie udaje się firmom restrukturyzować kosztów w odpowiedniej proporcji do spadku sprzedaży. Ostatecznie zysk, netto który pozostał w przedsiębiorstwach był o ponad 7 mld zł niższy niż na koniec czerwca 2008 r. W tym tygodniu GUS poda wyniki przedsiębiorstw po trzech kwartałach 2009 r. Powinny być one lepsze, bowiem sprzedaż detaliczna w lipcu i sierpniu br. była bardzo wysoka jak na okres osłabienia gospodarczego.

Coraz ważniejsze zatem staje się pytanie nie o to, czy firmy poradzą sobie z kryzysem, bo tą odpowiedź właściwie już znamy, ale o to czy przedsiębiorstwa mają potencjał do wzrostu, gdy zacznie się ożywienie gospodarcze, i jak duży jest to potencjał. Problem bowiem w tym, że wzrost gospodarczy dokonuje się w coraz większym stopniu dzięki innowacjom, czyli zastosowaniu nowej wiedzy w praktyce gospodarczej. A polska gospodarka i polskie przedsiębiorstwa nie są innowacyjne.

GUS ostatnio przedstawił dane, które wyraźnie pokazują, że nie tylko mamy niski poziom innowacyjności w przedsiębiorstwach, ale także, że zainteresowanie firm wprowadzaniem nowych rozwiązań do praktyki w latach 2006-2008 było mniejsze niż w latach 2004-2006. Jednak pozytywne jest to, że te firmy, które inwestowały w latach 2006-2008 w innowacje, przeznaczały na ten cel znacznie więcej pieniędzy niż w latach poprzednich, co może oznaczać, że innowatorzy dostrzegają wartość dodaną inwestycji w innowacje i widzą sens zwiększania wartości inwestycji w nowości.

Wyraźnie potwierdzają to wyniki badania, które PKPP Lewiatan przygotowała i przeprowadziła w czerwcu 2009 r., a które miało pokazać, jak radzą sobie firmy innowacyjne w kryzysie. Zbadaliśmy Firmy Innowacyjne, które wzięły udział w Rankingu „Kamerton Innowacyjności 2008”, który PKPP Lewiatan realizuje wspólnie z BRE Bankiem.

Porównanie wyników badania Firm Innowacyjnych z wynikami badania całego sektora przedsiębiorstw wyraźnie pokazuje, jak inwestycje w innowacje wpływają na efektywność i konkurencyjność firm innowacyjnych.

Podczas, gdy w pierwszej połowie 2009 r. tylko 17% przedsiębiorstw osiągnęło wzrost sprzedaży, to wśród Firm Innowacyjnych było to 48%. Co ciekawe, najwięcej firm, w których sprzedaż wzrosła było wśród małych Firm Innowacyjnych (zatrudniających od 10 do 49 pracowników) – 62%. Wśród firm dużych odsetek ten wyniósł 57%, a w grupie mikro Firm Innowacyjnych – 50%. Jednocześnie odsetek Firm Innowacyjnych, w których sprzedaż spadła był niższy niż przeciętnie w sektorze przedsiębiorstw.

Oznacza to, że inwestycje w innowacje pozwalają firmom na taką poprawę oferty rynkowej, że nawet w okresie kryzysu ich pozycja konkurencyjna wzmacnia się. Mówią o tym same Firmy Innowacyjne. Ponad 80% takich firm twierdzi, że ich inwestycje w innowacje procesowe, produktowe, marketingowe i organizacyjne mają pozytywny wpływ na ich dzisiejszą sytuację. Wyraźnie wskazują, że dzięki tym inwestycjom zrealizowanym w latach 2007-2008 ich pozycja konkurencyjna na rynku poprawiła się (61% firm), wzrosła jakość produktów i usług (41% firm), dzięki czemu mogą oferować lepsze produkty i usługi po porównywalnej do konkurencji cenie, wzrosła liczba klientów (29% firm), wzrosła również jakość obsługi klienta (23% firm).

Te doświadczenia są zapewne jednym z głównych powodów, dla których Firmy Innowacyjne w relatywnie niewielkim stopniu ograniczyły inwestycje w innowacje w 2009 r. Ograniczyło bowiem lub w ogóle zrezygnowało z inwestycji w innowacje „jedynie” 15% Firm Innowacyjnych. Tymczasem w całym sektorze przedsiębiorstw było to 41% firm. Około 50% Firm Innowacyjnych planuje inwestycje w innowacje także w 2010 r. Mówią one, że gdy raz zainwestowały w nowe rozwiązania i zobaczyły rezultaty tych inwestycji, to inwestować w innowacje będą już zawsze.

Jest to szczególnie ważne dla firm działających na rynku polskim. Wskazują one, że ich konkurencyjność pod względem jakości produktów i usług, nowatorstwa, jakości obsługi klienta, a także pod względem promocji i dystrybucji istotnie wzrosła. Wpływ inwestycji w innowacje na firmy działające na rynkach zagranicznych, jak wynika z badań, jest nieco mniejszy. Wynika to z faktu, iż firmy te innowatorami stały się znacznie wcześniej. Ale oznacza także, że inwestycje w innowacje zawsze mogą podnieść poziom konkurencyjności przedsiębiorstwa.

Problemem dla innowatorów jest dostęp do finansowania. Nasze badania wykazują, że większość Firm Innowacyjnych nawet w okresie dobrej koniunktury inwestuje w oparciu o środki własne. W okresie obecnego osłabienia gospodarczego ta tendencja wzmocniła się – 87% Firm Innowacyjnych wskazało, że finansuje obecnie swoje inwestycje w całości lub w części ze środków własnych. Z kredytu bankowego korzysta obecnie 39% innowatorów. Ważnym źródłem finansowania dla Firm Innowacyjnych są także fundusze unijne. Wykorzystując środki europejskie prawie ¼ Firm Innowacyjnych inwestuje w zasoby ludzkie, w nowe maszyny i urządzenia oraz nowe technologie, a także w B+R. Plany na najbliższe 3 lata dotyczące inwestycji w te obszary z wykorzystaniem funduszy unijnych ma ponad 50% Firm Innowacyjnych. Pokazuje to znacznie, jakie dla innowacji w Polsce mają środki unijne.

Firmy Innowacyjne twierdzą, że inwestycje w innowacje, które zrealizowały i nawet w okresie osłabienia gospodarczego realizują wpłyną na ich sytuację w całym 2009 r. Ponad 68% Firm Innowacyjnych już dzisiaj wie, że ich przychody ze sprzedaży wzrosną , a 66% – że wzrosną także zyski. 65% Firm wprowadzi na rynek nowe produkty i usługi, a 55% widzi wzrost udziałów w rynku w 2009 r. I co dla perspektyw rozwoju bardzo ważne – 56% Firm Innowacyjnych zwiększy w 2009 r. nakłady na B+R.

Szkoda, że firm innowacyjnych jest tak mało. Może jednak inne firmy widząc sukcesy Innowatorów, zaczną myśleć o innowacjach jako o szansie, a nie problemie i ryzyku.

Warto również, aby rząd pomyślał o rozwiązaniach wspierających te ciągle jeszcze słabe proinnowacyjne tendencje w polskiej gospodarce i przygotował przyjazne firmom rozwiązania. Istniejąca ustawa o finansowym wspieraniu innowacyjności jest absolutnie niewystarczająca. Trzeba wprowadzić rozwiązania podatkowe, wspierać przepływ informacji między sektorem nauki a biznesem i wzajemną współpracę między nimi. No i oczywiście trzeba zwiększyć dostęp do zewnętrznego finansowania inwestycji w innowacje.

Wtedy będziemy mieć szanse na dynamiczny rozwój w okresie ożywienia gospodarczego. Bez tego będziemy musieli zadowolić się wzrostem, który dzisiaj, w okresie osłabienia gospodarczego nas cieszy, ale będzie marnowaniem potencjału i szans polskiej gospodarki w przyszłości.