Spadek popytu banków europejskich na powierzcnie biurowe

przez | 17/11/2009

Sektor bankowy wciąż znajduje się w okresie gwałtownych przemian i prognozuje się, że popyt banków na powierzchnie biurowe w europejskich stolicach finansowych będzie na niskim poziomie.  Jak podaje raport firmy Cushman & Wakefield European Banking Briefing w okresie najbliższych kilku lat sektor bankowości detalicznej w Wielkiej Brytanii, po wejściu na rynek nowych podmiotów, także może podlegać znaczącym zmianom.

Chociaż światowy kryzys gospodarczy spowodował spadek popytu banków na powierzchnie biurowe w okresie ostatnich sześciu miesięcy (2 i 3 kwartał) o 53% w porównaniu do poprzednich sześciu miesięcy, tempo spadku wyraźnie zwolniło. Pomimo tego, że rynek londyński odnotował największy spadek aktywności w okresie sześciu miesięcy do końca 1 kwartału 2009 r., stolica Wielkiej Brytanii zdołała utrzymać stosunkowo najlepszą pozycję, wykazując największą aktywność wśród rynków europejskich w tym okresie. Najbardziej znaczące transakcje to wynajęcie 49.000 mkw. przez japoński bank Nomura w londyńskiej dzielnicy City oraz 20.000 mkw. przez spółkę Macquarie na obrzeżach tej samej dzielnicy.

Analitycy są zgodni co do tego, że czynsze za najlepsze powierzchnie biurowe w Londynie stabilizują się. Coraz bardziej ograniczona podaż nowej powierzchni spowodowała, że banki, w ramach realizacji swoich planów konsolidacji oraz podwyższania standardu zajmowanych powierzchni, zaczynają korzystać z okazji do wynegocjowania korzystniejszych warunków najmu w nowych obiektach. Chociaż koszty związane z zajmowanymi nieruchomościami stanowią niewielki procent ogólnych wydatków, jest to obszar, w którym nadal można szukać oszczędności. Możliwości ich maksymalizacji w ramach renegocjacji umów najmu są jednak ograniczone. Według analityków firmy Cushman & Wakefield największej aktywności banków w następnych 12 miesiącach można spodziewać się wśród podmiotów o wysokiej kapitalizacji oraz wśród banków azjatyckich.

W pozostałych europejskich centrach finansowych czynsze podlegają jeszcze wahaniom, w związku z czym oczekuje się, że tendencje obserwowane na rynku w Londynie wystąpią na tych rynkach nie wcześniej niż pod koniec 2010 r. Niewielka obecnie aktywność banków na takich rynkach jak na przykład Paryż (w ostatnich trzech miesiącach odnotowano transakcje obejmujące jedynie 1.000 mkw.), powinna jednak zdecydowanie wzrosnąć wraz z poprawą warunków ekonomicznych oraz stabilizacją sytuacji banków.

Oczekuje się, że w ciągu następnych czterech lat rynek brytyjski może przeżyć małą rewolucję w sektorze bankowości detalicznej. W celu pobudzenia konkurencji w tym sektorze Komisja Europejska zażądała, żeby banki, które otrzymały pomoc od rządu brytyjskiego sprzedały znaczną część swoich oddziałów. Grupa Lloyds Banking na przykład będzie musiała się pozbyć w ciągu czterech lat 600 oddziałów. Nowo utworzone banki zostaną sprzedane nowym podmiotom w sektorze bankowości detalicznej prawdopodobnie grupie Allianz, Generali oraz Zurich lub takim uznanym na rynku markom jak Virgin Money czy Tesco Finance.

Guy Douetil, szef zespołu ds. sektora bankowego w rejonie EMEA firmy Cushman & Wakefield, powiedział: „Po ostatnich trudnych 12 miesiącach i prawie nieistniejącym popycie ze strony banków, można dostrzec pierwsze oznaki poprawy. Banki zaczynają wykorzystywać nadarzające się okazje i podejmować strategiczne działania dotyczące konsolidacji firmy bądź warunków najmu zajmowanych przez siebie powierzchni. Rynek w Londynie jako pierwszy odczuł pozytywne zmiany. Inne stolice europejskie powinny pójść w jego ślady w 2010 r. Rynek bankowości detalicznej czeka kilkuletni okres gwałtownych, jeśli nie rewolucyjnych, zmian. Z jednej strony mamy grupy bankowe zmuszone do pozbycia się znacznej części swoich oddziałów, a z drugiej grupę podmiotów zainteresowanych wejściem na lukratywny rynek bankowości. Jednocześnie na rynku nadal działa pewna grupa dobrze skapitalizowanych banków, planujących dalszą ekspansję, czy to w formie rozwoju organicznego czy w formie przejęć”.