Comarch i DM BZ WBK świętują 10 urodziny Inwestora online

przez | 12/11/2009

System Inwestor online autorstwa Comarch był jednym z pierwszych rozwiązań na polskim rynku, który umożliwiał dostęp do rachunku inwestycyjnego oraz składanie zleceń przez Internet. W 1999 roku został wdrożony w Domu Maklerskim BZ WBK. Dzisiaj jest wiodącym tego typu narzędziem na rynku, umożliwiającym inwestowanie na giełdach w Warszawie i za granicą, analizę rynku i kursów poszczególnych spółek, podgląd rachunku inwestycyjnego w czasie rzeczywistym oraz składanie zleceń przez urządzenia mobilne.

Z okazji 10. urodzin Inwestora online w Domu Maklerskim BZ WBK zapytaliśmy Piotra Busza, Dyrektora Departamentu Informatyki DM BZ WBK, o początki Inwestora i związane z nim nadzieje na przyszłość oraz perspektywy rozwoju rynku inwestycyjnego z wykorzystaniem nowoczesnych kanałów komunikacji.

Czy pamięta Pan dzień uruchomienia platformy internetowej dla klientów?

Szczerze mówiąc, nie. Pamiętam natomiast emocje, z jakimi na początku śledziliśmy ekran aplikacji zarządzającej systemu, na którym wyświetlane były dane klientów zalogowanych do Inwestora online. Było ich kilku, potem kilkunastu a potem… dane nie mieściły się na ekranie i przestaliśmy się tym zajmować.

Czy podjąłby się Pan scharakteryzowania przeciętnego inwestora giełdowego w Polsce?

Myślę, że on się cały czas zmienia. W zależności od koniunktury, oceny własnych umiejętności i skłonności do ryzyka wybiera z rynku to, co mu w danym czasie najbardziej odpowiada. Niewątpliwie jednak jest coraz bardziej świadomy i wymagający. A patrząc na kryteria demograficzne to muszę stwierdzić, że inwestorzy nam się starzeją – w 1999 roku aż 39% użytkowników serwisu miało niespełna 30 lat, a dziś ta najmłodsza grupa stanowi tylko 18%. Wzrosła natomiast reprezentacja kobiet – z zaledwie 7% 10 lat temu do 26% dziś.

Jak wygląda zainteresowanie klientów indywidualnych spółkami notowanymi na giełdach zagranicznych?

Dom Maklerski udostępnia takie usługi już od 2003 roku. Byliśmy pierwszym domem maklerskim, który zintegrował na jednej platformie inwestycje na GPW i największych giełdach zagranicznych. Należy jednak pamiętać, że jest to oferta kierowana do wąskiego grona najbardziej zaawansowanych klientów. Mamy kilkudziesięciu takich klientów, którzy w sposób systematyczny dokonują transakcji za granicą. Główną barierą rozwoju tego segmentu inwestycji jest ryzyko walutowe, a więc dopiero wejście Polski do strefy Euro zmieni istotnie tę sytuację.

DM BZ WBK znany jest z tego, że stara się wyprzedzać potrzeby rynku. Czy tak właśnie było z ofertą w zakresie mobilnego dostępu do rachunku? Jak wygląda zainteresowanie klientów tym kanałem komunikacji?

Wersję mobilną serwisu Inwestor wprowadziliśmy w 2007. Inwestor mobile jest unikalnym rozwiązaniem na rynku, łączącym możliwość śledzenia notowań z dostępem do rachunku inwestycyjnego i możliwością składania zleceń. Na początku barierą wzrostu popularności była stosunkowa mała liczba urządzeń przenośnych, z których można komfortowo inwestować oraz wysokie koszty transmisji danych. Dziś jest już zdecydowanie lepiej. Popularność serwisu mobilnego, mierzona liczbą logowań wzrosła w ciągu 9 miesięcy br. o ponad 100%.

Co Pana zdaniem decyduje o tym, że DM BZ WBK od wielu lat należy do ścisłej czołówki domów maklerskich w Polsce zarówno pod względem obrotów, jak też oceny klientów?

To konsekwentnie realizowana strategia dostarczania klientom nowoczesnych rozwiązań w połączeniu z wysoką jakością. Bogata oferta produktów, wsparcie analityczne, szeroka i kompetentna sieć sprzedaży oraz Inwestor online to elementy składające się na naszą obecną pozycję.

Świętują Państwo 10 lat uruchomienia serwisu Inwestor online. Czy mógłby Pan uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć, jakie plany na najbliższy okres w zakresie oferty/platformy ma DM BZ WBK?

Inwestor online rozwija się systematycznie od pierwszego wdrożenia. Zmiany, które wkrótce dostrzegą klienci, będą dotyczyły Centrum Informacji – funkcjonalności prezentującej materiały analityczne i informacje rynkowe. Mamy wiele pomysłów na rozwój części tradingowej serwisu, ale dziś jeszcze nie chciałbym ich ujawniać. Liczymy, iż trwający konkurs „Hossa Pomysłów” dostarczy nam ciekawych inspiracji bezpośrednio od osób, których opinia jest dla nas najważniejsza, czyli od naszych klientów.

Jak ocenia Pan ponad 10-letnią współpracę z Comarch?

Z perspektywy czasu okazało się, że wybór partnera, jakiego dokonaliśmy 10 lat temu był dobry. Przez cały ten okres współpracowało z nami wiele osób, ale wszyscy reprezentowali bardzo wysoki poziom profesjonalizmu, gotowość realizacji naszych pomysłów i chęć dzielenia się z nami swoimi doświadczeniami. Jak każdy zamawiający, chcielibyśmy czasem uzyskać krótszy termin realizacji czy niższą cenę, jednak bilans współpracy jest pozytywny. Gdyby tak nie było, nie świętowalibyśmy razem tej rocznicy.