Turystyka bez Internetu – jak ryba bez wody

przez | 05/11/2009

49% Polaków w wieku 15+ deklaruje korzystanie z internetu, wynika z zakończonego w kwietniu 2009 roku badania Net Track firmy Millward Brown SMG/KRC. Daje nam to blisko 14,8 mln świadomych konsumpcyjnie Polaków. Dalsze analizy pokazują, że 74% polskich internautów korzysta z sieci codziennie lub prawie codziennie, 62% z nich używa  internetu co najmniej od 3 lat.
Internet rośnie szybko w siłę i stanowi dziś drugie medium w kraju jeśli chodzi o wydatki reklamowe. Pomimo kryzysu wciąż notuje wzrost praktycznie w każdej dziedzinie z jaką wchodzi w interakcje. Wydawać by się mogło, że turystyka od dawna wykorzystuję pełnię możliwości internetu. Czy faktycznie? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka oczywista.

Jak pokazują wyniki raportu Gemius „Turystyka wśród internautów” – internet to najpopularniejsze źródło informacji turystycznej wśród osób korzystających z sieci. Ponad połowa (58 %) internautów planujących wyjazd z biurem podróży wskazała informacje z sieci jako najczęściej wykorzystywane podczas planowania wyjazdu. Z kolei w raporcie „Produkty i usługi turystyczne w internecie” przygotowanym przez Google czytamy: Porównanie danych z lat 2006–2008 potwierdza, że rośnie znaczenie Internetu w procesie wyszukiwania oraz zakupu produktów turystycznych, zarówno gdy zakup dokonywany jest w sieci, jak i poza nią.

Dotychczas internet umożliwiał swoim użytkownikom korzystanie z oferty biur podróży, zakup wycieczki czy biletu, rezerwację hotelu oraz szeroki dostęp do informacji. Jak się do tego ma rodzima turystyka? Z badań wykonanych dla Ministerstwa Sportu i Turystyki wynika, że Popyt na usługi noclegowe w 2008 r. w Polsce wzrósł. Liczba korzystających z całej bazy noclegowej zbiorowego zakwaterowania osiągnęła 19,2 mln, a liczba udzielonych noclegów 55,3 mln.

Przeważająca część z tego to noclegi udostępnione przez niewielkie podmioty (właścicieli kwater prywatnych, moteli i pensjonatów). Jak z ich punktu widzenia wyglądają możliwości jakie niesie ze sobą najszybciej rozwijające się na świecie medium? Właściciele takich obiektów, to zwykle prywatne osoby z ograniczonymi możliwościami inwestycyjnymi. Wciąż rzadkością są zatem profesjonalne serwisy www, czy wydatki na reklamę. Przeważająca większość to profile na różnego rodzaju bazach noclegowych, jak spanie.pl, czy nocowanie.pl. Właścicieli pokoi często nie stać na zaawansowane wykorzystanie Internetu w sowich działaniach. A możliwości jest wiele.

Niezagospodarowaną przestrzenią są rezerwacje online, z których już korzystają hotele i biura podróży. Cytując wspomniany wcześniej raport Google:

Użytkownicy sami wykazują zapotrzebowanie na informacje online, obserwujemy wzrost odsetka osób poszukujących online informacji związanych z usługami turystycznymi wśród wszystkich polskich internautów. W 2007 roku było to 81 proc., w 2008 już 86 proc. Najważniejszymi wyzwaniami dla branży w tym kontekście staje się z jednej strony maksymalne ułatwianie procesów dla internautów deklarujących chęć zakupu online […],  z drugiej zaś wzbogacanie stron treścią, aby ułatwić podjęcie decyzji kupującym lub rezerwującym usługi turystyczne.

Dalej czytamy:

Patrząc z perspektywy funkcjonalności strony, aż 30 proc. ankietowanych wyraziło chęć zakupu online, ale witryna nie dała im takiej możliwości. Jeśli do tej grupy dołączylibyśmy tych, którzy już takiego zakupu dokonali, to mamy bardzo dużą grupę ankietowanych, gotowych do dokonania zakupu online. […] Zapewniając dostęp do informacji przedstawiciele branży turystycznej ułatwiają samym sobie pracę. Jeśli klient kupi wycieczkę przez internet, koszty jego obsługi spadają.

Na rynku obecnie funkcjonuje tylko jedna firma oferująca mniejszym podmiotom, takim jak właściciele obiektów noclegowych (kwatery prywatne, pensjonaty, hostele) możliwość skorzystania z systemu rezerwacji online. Dotbook, bo o nim mowa, oferuje właścicielom kwater opcję skorzystania z takiej możliwości rozliczając się za wynik – dokonaną rezerwację. Umożliwia to małym podmiotom dostęp do nowoczesnych technologii nie angażując środków własnych. System dostępny jest dla każdego serwisu www, czy bloga bezpłatnie. Wspólna baza wszystkich ofert miejsc noclegowych udostępniona będzie każdemu za pośrednictwem wielu witryn partnerskich. Funkcjonalność oprogramowania umożliwia umieszczenie takiego systemu na każdej stronie www (w tym witrynie danego obiektu oraz ograniczenie go tylko do oferty danego obiektu). W praktyce oznacza to, że każdy właściciel pokoi może na swoim serwisie czy blogu umieścić system rezerwacji online tylko swoich ofert. Może także, jak każdy Partner systemu umieszczać całą bazę
i zarabiać procent od każdej rezerwacji dokonanej z jego witryny.

Ciekawym dodatkiem do całości, o którym warto wspomnieć jest Program Partnerski i sam pomysł na biznes. Jego silną stroną jest uczestnictwo społeczności internautów w promowaniu, popularyzacji i obsłudze systemu. Na potrzeby osób mniej zaznajomionych z siecią stworzono bowiem funkcję Opiekuna, który otrzymuje pieniądze od Dotbook, w zależności od ilości kwater, którymi się opiekuje.

Już dwóch na trzech internautów deklaruje, że kiedykolwiek dokonali zakupu przez internet – wynika z badania CBOS z czerwca 2009 roku (komunikat “Korzystanie z internetu”, lipiec 2009). W porównaniu z poprzednim badaniem, z marca 2008, odsetek ten wzrósł o 10 punktów procentowych (z 57% na 67%). Warto zatem obserwować rozwój tego nowego – internetowego trendu w polskiej turystyce krajowej. Internet dla większości Polaków to doskonałe medium informacyjne, rozrywkowe i handlowe. Badanie zrealizowane dla ING pokazuje, że co piąty internauta (21%) deklaruje, że wolałby zrezygnować z seksu na miesiąc, niż nie mieć dostępu do internetu. Z kolei 60% badanych nie wyobraża sobie życia bez internetu.

Ten zabawny fakt obrazuje skalę zjawiska szybkiego wzrostu znaczenia internetu dla wszystkich gałęzi gospodarki – w tym niewątpliwie turystyki… Lekceważenie potęgi mocy sieci może skończyć się dla oportunistów stratą, w czasie gdy ich konkurencja będzie jedną nogą w nowoczesnym wirtualnym świecie, którzy tworzy się wokół nas.

Zbliża się czas Euro 2012, turystyka otrzyma dzięki temu pozytywnego kopa i wielce prawdopodobne że to internet stanie się głównym ośrodkiem aktywności odwiedzających nasz kraj turystów. Póki co nie doczekaliśmy się sensownego opracowania na ten temat. Tendencje są jednak widoczne gołym okiem: większe angażowanie społeczności, spełnianie potrzeby dostępu do informacji – upraszczanie procedury do minimum wysiłku, czyli możliwość zakupu wszystkich usług bezpośrednio z sieci.