Inwestycje.pl: Odpoczynek czy budowanie bazy pod wzrosty?

przez | 27/08/2009

Czwartkowe notowania na warszawskim parkiecie charakteryzują się przestojem na rynku akcji. Byki bez żadnych wątpliwości wciąż dyktują warunki na GPW i żadne komentarze o kryzysie, bessie, recesji, realizacji zysków, sytości byków, czy zagrożeniach makro, nie są w stanie utemperować kupujących inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych.

Dzisiejsze zamknięcie parkietów azjatyckich wypadło nieco gorzej niż wczorajsze zamknięcie Wall Street. Japoński Nikkei 225 stracił -1,6 procent, Hang Seng oddał -1 procent, z kolei Shanghai B-Shares wskazał na zamknięciu +0,1 procent. Kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy oscylowały wokół ostatniego zamknięcia.

Małe i średnie spółki na GPW kontynuują trend wzrostowy. Poszczególne akcje z mWIG40 oraz sWIG80 raz po raz są gwiazdami sesji rosnąc po kilkanaście procent. Kolejno następuje przestój jednej lub kilku sesji, po czym zwyżka jest dalej kontynuowana. Trend wzrostowy przypomina ten z lat 2006-2007 roku. Oczywiście w każdej chwili można spodziewać się przejściowej korekty, ale ciężko jednocześnie wskazać miejsce docelowe indeksów. Nie można ograniczać się tylko do najbliżej położonych oporów.

Wzrosty w przypadku indeksu blue chipów są zdecydowanie bardziej dynamicznie, ale i tam można wyrysować bardzo wyraźny trend wzrostowy, który zaprowadzi WIG20 do końca roku w okolice nawet 3000 punktów. Pytanie, które można sobie postawić, to sposób w jaki tam dotrzemy? To znaczy czy będziemy mieli do czynienia z dłuższą bardziej płaską korektą, po czym na rynek powrócą dynamiczne wzrosty. Inna możliwość to bezwzględne dążenie do celu wokół linii trendu, z małymi korektami w tle, podobnie jak to było do tej pory.

Marcin Markowski Inwestycje.pl